Hydrozagadka - oczywiście to wazne, co napisałaś, niemniej mi bardziej chodziło o nazewnictwo w sensie oceniania "naszego komputera" Oceniamy wtedy samych siebie i mi np. nie chodzi, żeby uznać je ( te z Twojego przykładu intencje ) za niekorzystne, tylko uświadomić sobie, co mają zapewniać / gwarantować, jak napisał Witek i innymi słowy Greg poniżej. W sensie - nie oceniać zwyczajnie - a każde nazwanie, powiedzenie na głos, pomyślenie jest oceną. Niekorzystne, złe, głupie - jak zwał, tak zwał - ale nie chcemy tego w tym momencie i uznajemy to za niepożądane i .... jak wyżej. Moim zdaniem trudniej wtedy rozgryźć taki wzorzec, niż w sytuacji kiedy staram się uświadomić sobie, co konkretnie miał zapewniać, co gwarantować ( a nie jaki był, czy jaki jest ) Przy czym, moim zdaniem, ważne jest zrozumienie, że podświadomość jest wielowymiarowa, czyli dany program / wzorzec może w ogóle być "niekorzystny" dla jednostki, ale ma na celu przetrwanie gatunku. Jeśli tak podejdziesz do wzorców destrukcji ( z punktu widzenia przetrwania gatunku, np. oczywiście) to wg mnie szybciej znajdziesz wzorzec, który sie pod nim kryje.