Autor Wątek: Oczyszczanie intencji  (Przeczytany 11771 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-18, 15:45:34 »
Doctor-X - jakbym ja Ci mógł poradzić z tego co Ciebie zaobserwowałem - - -

- "Rozwojowcy" nie są żadną uprzywilejowaną do rozwoju grupą. Każdy człowiek który słucha swojego wewnętrznego głosu się rozwija. Myślenie że to że ktoś korzysta z danej metody czy innej sprawia że ten człowiek będzie czynił większe cuda w swoim życiu niż inni ludzie, jest błędne i oparte 1. na nieświadomości możliwości 2. na niedowartościowaniu. Każdy człowiek ma wpływ na swoje życie i jest to tak podstawowa sprawa że niektórzy ludzie brnąc w hunę i inne systemu rozwoju czasem to przeoczają ;))))))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-18, 15:23:43 »
Z doświadczenia wiem, że jeśli sie jest mocno nawalonym to magiczne słowo intencje przybiera setek barw zanim wyklaruje się co to jest. A czasem nawet jak już wcześniej się łapało, to na nowym temacie trzeba na nowo ogarnąć o co chodzi. Mi to zajęło 5 lat i nadal zajmuje ;))

Ważne jest: zaprzestanie brania używek i zdrowy styl życia. To pomaga się rozwijać

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-18, 15:17:51 »
Doktorze,
Mogą być też głębokie paskudne intencje i zaślepienie na nie. Mi też zajęło z 10 lat aby zająć się tym co takie najbardziej obciążające -- choć fakt, inne rzeczy poprawiły się niepomiernie. Fakt, że dość rzadko miałem sesje czy uczestniczyłem w warsztatach.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-05-18, 13:06:04 »
Przyczyny błądzenia są różne.

Jednym z najbardziej podstawowych (który się kończy zwykle "nawróceniem") jest konflikt ideologiczny. Osoby podchodzące do jakichś metod z konfliktem wewnętrznym na bazie ideologii (metoda ma działać wbrew wyznawanej ideologii) miast stosowaniem danej metody, zajmują się tak naprawdę wewnętrzną walką. Z czasem w tej wewnętrznej walce wygrywa ta ideologia która jest bliższa danemu człowiekowi. Ta przegrana jest potem krytykowana - wiąże się to z tym, że ta przegrana wywołuje napięcie którego człowiek nie może znieść - krytyka jest po to by się odciąć od tej metody, a więc i od ciągłego napięcia. A jako że tego napięcia nie było przy wcześniej wyznawanej ideologii (np. chrześcijaństwo itp.) to uznaje się tą wcześniej wyznawaną ideologię za skarb, narzędzie/przyczynę tego że nie ma tego napięcia.
To cały "Cud" nawróceń :)

To powyższe to dość powszechny przykład, może być tak że ktoś jest odcięty od swojej intuicji, opiera się w rozwoju na innej osobie itp. itd. jest dużo przyczyn ale w każdym przypadku człowiek nie błądzi bez powodu.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-18, 12:54:03 »
Marzą o zmianie ale jej niechcą ? No to przecież za to odpowiadają intencje. To chyba każdy kto już troche siedzi w temacie to takie rzeczy wie. Nadal nierozumiem czemu tak to jest z niektórymi ludźmi. Niechciał bym być jednym z nich.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-05-18, 12:51:55 »
Bo nie chcą nic zmienić w swoim życiu choć zmiana im się marzy:) I wiele, wiele innych. Każdy przypadek można rozpatrywać indywidualnie choć są pewnie wspólne punkty.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-18, 12:47:36 »
Hej
Dlaczego niektórzy błądzą w swoim rozwoju nawet przez całe lata ? Czym to jest spowodowane ? Np. znałem jedego gościa z innego forum który pisał że 11 lat był w grupie u Leszka Ż. i tylko zmarnował czas. Wiem że każdy jest inny ma innaczej ale każdy z nas chce się rozwijać. Czemu niektórzy błądzą nawet przez całe życie ?

dr02d2u

  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-01-19, 08:40:39 »
BlackRose,
ależ te sytuacje, które opisujesz są doskonałą kreacją Twojej podświadomości na pisaną przez Ciebie afirmację - "dostrzegam powody ...". Myślę, że powinnaś ją za to docenić :-) Moim zdaniem kwestia "powodów" dla których możesz się lubić, jest to sprawa do medytacji, oraz do podejmowania działań, które sprawiają że się lubisz, szanujesz i doceniasz. Kwestia tego jak podświadomość rozumie docenianie to już oddzielna sprawa.

Ja od dłuższego czasu pracuję nad docenianiem swoich pomysłów. Pomysły rozumiem dość szeroko, od np. jak naprawić pralkę po sposób na życie. U mnie wygląda to tak:
Doceniać swoje pomysły, to znaczy uznawać je za dobre, warte realizacji.
Doceniać siebie, to znaczy wyrażać się o sobie z uznaniem (dobrze).
Doceniać swoje życie, to znaczy wieść je zgodnie z wolą Boga.
A kiedy otrzymam coś dodatkowego, pozytywnego jak np. uśmiech, radość, podziękowanie, przysługę, pieniądze, to wiem, że inni (świat) też mnie docenia.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-18, 10:09:21 »
Od tygodnia piszę afirmacje; "Dostrzegam powody dla których mogę lubić i doceniać siebie.

Zabawnie, ponieważ teraz wiem, że moja podświadomość nie rozumie czym jest docenianie. Od tego czasu ciągle ktoś coś ode mnie chciał na uczelni. Proszą mnie na środek, do odpowiedzi, do prezentacji - aż byłam zdziwiona, że ciągle ja. Na dodatek potrafiłam się wykazać nawet bez przygotowania. Tak oto podświadomość rozumie docenianie mnie, że jestem bardzo chwalona gdy pokazuję swoją wiedzę - ciągle jest to docenienie bardziej z zewnątrz ; )
Muszę sobie przewartościować czym jest na prawdę zdrowe docenienie siebie, takie od podstaw. :)))

Oro

  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-14, 21:53:27 »
Dokładnie :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-14, 21:11:01 »
Oro :)
"Zwłaszcza w medytacji wyrażanie intencji bardzo dobrze działa, łatwiej w ciągu dnia koncentrować się na nich."

Jak pisze Deepak Chopra "Wprowadzanie intencji i pragnień w cichą przestrzeń oznacza zasadzanie ich w urodzajnej glebie czystych możliwości i czekanie, aż rozkwitną, kiedy nadejdzie właściwa pora" :))

Ja tego nie robię. Właściwie nie wiem, dlaczego. Chyba obawiam się, że gdy wyrażę intencję, to wyjdzie mi jakiś lęk z tym związany i to wytrąci mnie z medytacji. Ciągle czekam na moment, w którym poczuję się na tyle oczyszczona, żeby tak się nie stało. Ciągle to odkładam.
A to może tylko zwykła ucieczka jest. Dlatego dłużej nie będę zwlekać :)

Oro

  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-13, 21:00:02 »
Felicite, dokładnie robie tak samo :)

  /"No właśnie, jest bardzo fajny sposób oczyszczania intencji: mianowicie chodzi o to, żeby wyrażać swoje intencje/pragnienia/chęci w odniesieniu do różnych kwestii, jak najczęściej." /

Zwłaszcza w medytacji wyrażanie intencji bardzo dobrze działa, łatwiej w ciągu dnia koncentrować się na nich.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-13, 17:24:06 »
Felicite: Dzięki wielkie za odpowiedź :) Do Deepaka chętnie sięgnę - bardzo lubię jego literaturę, ma fajny wgląd w duchowość :)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-13, 16:34:34 »
Bardzo dobry art. Chyba go jakoś przeoczyłem. Ale, co się odwlecze... :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-13, 16:06:01 »
StArfire,
a jako lekturę uzupełniającą (a może nawet podstawową :) polecam artykuł znanego, żyjącego autora ;) "Potęga świadomego nastawienia":
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1498