Autor Wątek: Oczyszczanie intencji  (Przeczytany 11770 razy)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-11, 20:00:03 »
Greg,
czyste intencje to intencje zgodne z najwyższym dobrem.
Mając czyste intencje do siebie nie robi się czegoś, co nie jest korzystne czyli zgodne z ND.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-11, 19:43:02 »
Jedno i drugie - złodziej to ktoś, kto kradnie :P

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-11, 19:40:29 »
Przestanie być złodziejem czy przestanie kraść?

Czyli Robin Hood miał czyste intencje do siebie ? ;P

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-11, 19:35:21 »
Jak złodziej oczyści sobie intencje do samego siebie, to przede wszystkim przestanie być złodziejem. :P

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-11, 19:13:31 »
Uuuu, kolejna dyskusja na temat semantyki :D

@Oro: aby uniknąć opisanego przez Ciebie problemu samo-potępienia, warto sobie uświadomić jakie efekty tak naprawdę dany wzorzec/nastawienie/program powoduje. Zamiast sobie wmawiać i kodować że to jest niekorzystne („bo tak”, „to jest zło”) zobaczyć jakie są konsekwencje.
W pewnym momencie umysł załapie, że faktycznie coś tu nie gra :)
To trochę tak jak z dzieckiem – warto mu tłumaczyć zamiast tylko karać i wmawiać, że jest złe ;-)

@Lynd: czyli co? jak złodziej oczyści sobie intencje do siebie to dalej może kraść, całkiem bez konsekwencji? ;-)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-11, 15:47:25 »
Oro zmiana nazewnictwa z dobre-złe (które jest oceną moralną) na korzystne-niekorzystne (ocena przydatności) jest już myślę bardziej miękkim podejściem. Ja nie mam pomysłów np. że jeśli coś jest niekorzystne, to znaczy że realizowanie tego jest złe itd. moja podświadomość też nie bardzo.
Nie wszystkie zamiary w podświadomości miały chronić przed czymś - one przede wszystkim miały/mają coś zapewniać.

A różne zamiary są korzystne lub nie z punktu widzenia realizowania jakichś celów. Jeśli za cel postawi się własne szczęście w harmonii z Bogiem, to różne cele/zamiary stają się niekorzystnymi w świetle tego, jeśli utrudniają realizowanie tego.

Lynd, jak ja pracuję z modlitwami o oczyszczenie intencji to efekt jest taki - po staremu też nie robię, cała sytuacja idzie do przodu i często krytyczne punkty danej sprawy, się rozwiązują pozytywnie. Zwłaszcza widzę efekt po oczyszczeniu intencji wobec czegoś pozytywnego, co być może nie do końca trzeźwo postrzegam (np. jakieś osoby). Z drugiej strony rzadko robiłem oczyszczanie intencji wobec czegoś negatywnego, ale też działało.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-11, 15:07:14 »
Oro - wg mnie zamiary, intencje, jak najbardziej mogą być niekorzystne dla nas samych lub otoczenia - przykładowo: intencje związane z autodestrukcją. Co korzystniejsze dla Ciebie? Cały czas ich doświadczać, mimo ze wkodowane były np.: 1000 lat temu,. czy w końcu uznać je za niekorzystne dla siebie i uwolnić się zarówno od tych kodów, jak i od intencji niszczenia siebie?

No i niekorzystne wcale nie oznacza automatycznie złe (typu - skoro mamy niekorzystne zamiary, to jesteśmy źli;); Niekorzystne, to niekorzystne, czyli nie przynoszące zarówno korzyści nam, jak i naszemu otoczeniu.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-11, 15:11:14 wysłana przez hydrozagadka »

Oro

  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-11, 11:59:01 »
Ja wiem, czy podświadome zamiary bywają niekorzystne ? One tam po prostu są - wyuczone jako reakcja na cos tam, co nas kiedyś spotkało i miało TO nas chronić przed CZYMŚ. Chodzi mi o nazewnictwo - nazywając je niekorzystnymi od razu negujemy samych siebie i warunkujemy naszą podświadomość że w środku jesteśmy źli, że natura jest zła, bo te programy powstały naturalnie na skutek naszej reakcji na otoczenie.  Zmiana takiego podejścia/nazewnictwa na bardziej miękie na pewno się opłaci.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-11, 02:50:55 »
Lindzik, ano:)
Celem zmiany intencji jest zmiana tego co do nas przychodzi jako efekt naszych wyobrażeń nt siebie, życia, pracy, itd

Intencja to zamiar, podświadome zamiary bywają bardzo niekorzystne i niekorzystnie kreują zycie. Po zmianie intencji nastepuje zawsze poprawa, to jest realny rozwuj:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-01-10, 08:56:06 »
Jak to jest z oczyszczaniem intencji? Kiedyś wydawało mi się, że nie ma ono sensu w szerokim zastosowaniu (np oczyścić intencje względem siebie) bo przecież to jest na lata pracy -- bo że niby po miesiącu już człowiek nie będzie sobie dokopywał, niezależnie od wszystkich swoich innych wzorców?

Teraz chyba rozumiem że chodzi o to że człowiek po oczyszczeniu intencji nie będzie się pakował w nowe kłopoty, a choć stare mogą za nim iść, to już po to aby zostały uzdrowione, a nie aby dokopywały ponownie?

(Od razu zakładam wątek, bo się przyda :)