Pytanie do tych, co się znają 
Czy oczyszczenie intencji/przekonania pierwotnego automatycznie kasuje intencje wtórne? Np. czy jeżeli przerobi się przekonanie o niezasługiwaniu na miłośc, to czy automatycznie oczyszczają się intencje do wchodzenia w relacje z innymi oparte na odrzuceniu, zranieniu? Czy tak czy inaczej należy oczyszczać intencje do relacji z innymi?
Indra,
ja bym Ci zaproponował w tym temacie podejście podobne jak w NLP, czyli:
jest jakieś nadrzędne przekonanie (generalizacja), które jeśli rozbije się je na szczegóły okazuje się, że składa się np. z sześciu innych mniejszych przekonań
czasem jest tak, że ta generalizacja powstaje jako zbieranie doświadczeń życiowych tworzących pomniejsze przekonania, przykładowo:
nie udało się spotkanie z klientem + trzy dni później obiad nie wyszedł + a zakup telewizora dwa tygodnie temu też się nie udał = generalizacja: "nic mi w życiu nie wychodzi"

a czasem też proces jest odwrotny czyli z generalizacji tworzymy mniejsze podrzędne przekonania - takie na potrzeby bieżących sytuacji

, przykładowo:
skoro "nic mi w życiu nie wychodzi", => to wiadomo, że: "jak jutro pójdę do urzędu to i tak nic nie uda się załatwić"
oczyszczenie przekonania nadrzędnego (generalizacji) z pewnością wyraźnie je osłabi lub jeśli podświadomość odpuści, to uda się je usunąć nawet całkowicie - czyli doprowadzić podświadomość do stanu "zerowego", ale przekonania wtórne (podrzędne) całkowicie nie znikną, a zostaną osłabione w takim stopniu, jak mocno były powiązane z przekonaniem nadrzędnym,
więc aby zająć się tematem kompleksowo dobrze by było przepracować przekonanie nadrzędne, a potem monitorować co się dzieje z jego pochodnymi i jak ogólnie sprawa jest oczyszczona, to jeszcze ją doczyścić szczegółowo
