Autor Wątek: Oczyszczanie intencji  (Przeczytany 11824 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-21, 16:49:50 »
Dzięki

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-05-21, 16:12:16 »
Akceptować można wszystko a nawet trzeba.
Takie złe myśli też trzeba akceptować. One przez akceptację się nie rozrastają, jest wręcz przeciwnie. Jeżeli się z nimi nie walczy ani ich nie usuwa to akceptacja sprawia że same znikają. Myśleć można wszystko, a tylko robić nie mozna wszystkiego.
Nie akceptowanie takich myśli powoduje spychanie ich do podśwaidomości a tam one żyją sobie własnym życiem i nie wiadomo co robią.
Wszystko co złe i brudne powinno być wyciągnięte na światło dzienne a nie ukrywane w ciemnościach. A światło to rozpuszcza.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-20, 12:16:36 »
Akceptowanie to nie to samo, co aprobowanie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-20, 12:03:24 »
Od wczoraj do mnie dochodzi żeby akceptować. Akceptacja dobra sprawa bo luzuje napięcie. Ale chyba nie wszystko można akceptować ? Np. czasami zdarzają mi się myśli, bardzo złe więc nawet nienapisze. Czy takie coś też trzeba akceptować ? Boje sie że jak się zaakceptuje to tych myśli będzie więcej bo je zaprosiłem, zaakceptowałem. powiedziałem im OK. Co o tym myślicie ?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-20, 11:37:08 »
Przerwa jest dobra - to taki odpoczynek "od siebie" dla siebie. Czas w którym nie chcesz zmieniać, poprawiać i pozwalasz sobie po prostu zajmować się codziennością. To nawet lepsze niż wiele praktyk, bo umożliwiasz, aby to co do tej pory osiągnąłeś się ugruntowało.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-19, 12:08:44 »
No faktycznie, zrobie sobie przerwe. Dobry pomysł.
Potrafie cały dzień marnowac na rozgryzanie problemu i nic z tego niemam po za beznadzieją i rozdrażnieniem i złością na siebie i boga.
W takich sytuacjach trzeba odpuścić na jakiś czas.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-19, 11:09:02 »
Doctor-X - u mnie jak coś nie działało - to dawałem sobie spokój. Czasem tak bywa w rozwoju. Potem okazywało się np. że afirmowałem bezpieczeństwo w nerwowy sposób, bo nerwowo się bałem swoich lęków, i afirmowałem nerwowo i szybko żeby szybko mieć to za sobą i żeby nie dopuścić do siebie tych lęków - takie sytuacje blokują w rozwoju.

Take it easy. Zrób sobie przerwe na tydzień-dwa, potem siądź powoli do jednej afirmacji i dłub ją dalej. Czasem do wzrostu świadomości potrzebne jest troche przerwy.

A, i jak rozwój duchowy - to tylko w odniesieniu do rzeczywistości.

Przykład: Kreuję milion złotych. I kreuję i kreuję i wciąż nie wychodzi. Dlaczego? Najpewniej dlatego że ta kreacja jest zawieszona w próżni. Gdyby nie była, to pierwsze myśli które by do mnie doszły to to, że wciąż jestem zadłużony i że nie mam stałej pracy. Kiedy to do mnie dociera, to dociera do mnie że tak wielka kwota kreowana była przez moje zagrożenie finansowe.  Dopiero akceptacja rzeczywistości pozwala ustalać realniejsze cele które naprawde dają dużo radości - u mnie to jest spłacenie długów i rozwój prosperity.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-19, 11:22:17 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-19, 09:04:50 »
Przeniesione - tu powinno pasować :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-19, 08:35:03 »
Możesz też każdego dnia chociaż przez chwilę się pomodlić (tak jak umiesz) o oczyszczenie wszystkich intencji wobec rozwoju i Boże prowadzenie
TO!

U mnie nastąpił wielki przełom, od kiedy zacząłem się modlić o oczyszczenie intencji wobec siebie. Ważne jest też aby zrozumieć co taka modlitwa da (wcześniej jej nie rozumiałem, więc nie stosowałem): możliwość odplątania się z różnego rodzaju zakręceń. Nie zastąpi technik uzdrawiających, ale pomoże skutecznie je wykorzystać do problemów które autentycznie nas gnębią, a których nie widzimy.

Btw niewidzenie problemów jest genialne ;) To jakby mieć pół twarzy sine i opuchnięte, a stać przed lustrem i zastanawiać się "czemu ludzie dziwnie na mnie patrzą" ;)

Moderacjo, może warto przenieść tę dyskusję w bardziej godne miejsce?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-19, 08:31:24 »
EFT i inne rzeczy ns mnie nie dzialaja
Ale ta modlitwa moze byc dobra. Tak zrobie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-18, 23:15:04 »
Możesz też każdego dnia chociaż przez chwilę się pomodlić (tak jak umiesz) o oczyszczenie wszystkich intencji wobec rozwoju i Boże prowadzenie. Jak modlitwa będzie wynikać ze szczerej chęci zmian, to już będzie tylko kwestia czasu aż się wszystko ułoży tak jak powinno.

Ja się tak modliłem codziennie przed spaniem (i nie tylko) przez pierwsze kilka miesięcy swojego rozwoju i pomogło mi to wyjść z niezłego zakręcenia oraz wyprowadziło na super drogę, którą kroczę do dziś z bardzo dużym zadowoleniem.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-18, 23:07:27 »
Doktor-X

Polecam opukać (EFT) albo uwolnić (Technika Uwalniania) opór podświadomości na zmiany. Mi to bardzo pomogło ruszyć z kopyta.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-18, 21:38:17 »
Chciałbym czuć się wartościowym człowiekiem i niebać się niczego. Nie wiem jak u innych ale u mnie świadomość i rozwój w parze nieidą.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-18, 21:34:24 »
Doktor-X,

z jakimi intencjami zacząłeś się rozwijać? co było Twoim celem? co chciałeś pozmieniać? Z założenia poszerzenie świadomości przynosi ulgę, większe zrozumienie, a tym samym przyczynia się do poprawy jakości życia. Zależy jakie masz wyobrazenia - co Ci rozwój duchowy miał dać. Moim zdaniem świadomość samego siebie to nie jest czarna dupa. To bardzo wiele. Taka szczera praca zawsze się opłaci. Niewielu ludzi posiada zdolność do introspekcji, niewielu naprawdę zastanawia się nad sobą. Rozwój duchowy daje duże możliwości, ale bez realnego działania i wprowadzania wszystkich inspiracji w życie ciężko oczekiwać spektakularnych zmian.

Na co mają Ci te wszystkie metody pomóc?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-18, 21:23:54 »
Ludzie
A co robić jak żadna metoda na Ciebie niedziała ? O czym to świadczy ?
« Ostatnia zmiana: 2012-05-18, 21:34:56 wysłana przez Doktor-X »