Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718787 razy)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-29, 12:51:53 »
O matko, co tu się dzieje?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-28, 22:57:05 »
W ogóle Huna to jest to !     :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-28, 14:20:46 »
" Ja jak cierpię na bezsenność to biorę leki nasenne i nie wciskam sobie, że ma to mieć negatywne konsekwencje. Bo najważniejsze jest aktualne funkcjonowanie (kto zna bezsenność ten wie o czym mówię)"
Ja znam, ale na leki nasenne z grupy benzodiazepin (i tzw z-drugs) bym uważał. Potrafią mocno uzależniać i można stosować je tylko doraźnie.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-28, 10:26:00 »
Popieram. Modlitwa Huny to jest to!:)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-01-28, 10:18:38 »
dla totalnego laika, to chyba dobrym startem jest huna, i modlitwa wg huny. Tam to jest w miarę sensownie wyjaśnione, i są dobre wzkazówki.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-28, 10:10:39 »
Wyznaję, że nie umiem się modlić. Jestem nauczony klepać wyuczone formułki. nie umiem w modlitwę włożyć serca czy zaangażowania.
W rozwoju duchowym umiejętność modlenia się, się przydaje.
Pytanie jak się nauczyć modlić, jak to robić?
Czy istnieją jakieś poradniki czy książki dla takich laików w tej materii jak ja?

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-26, 18:39:22 »
Głownie mi chodzi czy nie będzie jakiś negatywnych konsekwencji, przy stosowaniu tego jako przyprawa?
Jak sobie tak wprogramujesz to będzie. Ja jak cierpię na bezsenność to biorę leki nasenne i nie wciskam sobie, że ma to mieć negatywne konsekwencje. Bo najważniejsze jest aktualne funkcjonowanie (kto zna bezsenność ten wie o czym mówię)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-26, 17:09:23 »
Inga, z tą morfiną to był przytyk do tego że rozwojowcy traktują wszystkie naturalne preparaty jako dobre a syntetyki jak zło wcielone. Brak logiki. Chemia to chemia, czy ta z natury czy ta z próbówki.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-26, 17:04:10 »
Przyprawy to tylko przyprawy :)

Nie widzę nic złego w przyprawianiu potraw nimi.
Ma być smacznie.

I w ogóle takie nadmierne koncentrowanie sie na tym jak jemy uważam za przesadę.

Nie to jest ważne co jemy ( na swoim, obecnym etapie,   Ale to jakimi jesteśmy.
Jak się przejawiamy.  Jak traktujemy ludzi.
W jakim stopniu przejawiamy boskość w sobie.

Jest tylu wegetarian, wegan, którzy zachowują się ostentacyjnie i brzydko w stosunku do innych. Wręcz pogardliwie i chamsko. I jakby byli zdrowo popieprzeni.

Jak to sie ma wobec tego do rozwoju duchowego ? Do przejawiania Miłości ?

Mój tata zwykł był mawiać bądźmy ludźmi. Traktujmy ludzi jak ludzi.   

I nie był wegetarianinem:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-26, 16:45:19 »
Przyprawy mają to do siebie że używa się ich w małych ilościach.
A morfina nie jest przyprawą.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-26, 16:36:50 »
Morfina jest też naturalna. A gałka muszkatałowa ma własności halucynogenne w większej dawce. IMHO to właśnie dawka czyni truciznę. Ja tam gałkę jako przyprawę uwielbiam, mięska bez niej sobie nie wyobrażam (jeszcze nie ten etap żebym przeszedł na zieleninę). Imbir też jest niezły, czasem robię sobie potrawy z miksem miażdżony imbir z czosnkiem. Mniam.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-26, 16:26:53 »
Te przyprawy działąją jak afrodyzjaki czyli mają korzystny wpływ na seksualność.
Afrodyzjaki chemiczne mają negatywny wpływ na zdrowie, organizm a ich działanie to sztuczne zwiększanie potencjału seksualnego.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-26, 16:24:01 »
Tamto forum powinno się raczej nazywać "Nieprzytomne Polityczne Pieprzenie".

jarend

  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-26, 16:15:15 »
To pytanie napisałem w "pytaniach do Leszka Żądło" ale trzeba trochę poczekać na jego odpowiedź więc piszę też tutaj.

Czytałem gdzieś w  artykułach Leszek że afrodyzjaki są niepolecane przy rozwoju duchowym.

Ale wyczytałem w internecie że m.in. szafran, imbir, gałka muszkatołowa, goździki działają jak afrodyzjak. W sumie sa to przyprawy, więc czy można tego używać w małych ilościach jako przyprawa przy rozwoju duchowym, czy nie?

Głownie mi chodzi czy nie będzie jakiś negatywnych konsekwencji, przy stosowaniu tego jako przyprawa?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-01-25, 00:06:42 »
Jak to zawiłą drogę trzeba bylo przejść by pojąć prosty fakt, że się na kimś zwyczajnie mszczę.
Zobaczenie wcielenia jak mnie zajumał ktos pomoglo i Grzes chyba tez ;) ktory notabene gdzies sie tam w tle kręcil ;)
« Ostatnia zmiana: 2016-01-25, 00:09:07 wysłana przez medżikowsky »