Przyprawy to
tylko przyprawy 
Nie widzę nic złego w przyprawianiu potraw nimi.
Ma być smacznie.
I w ogóle takie nadmierne koncentrowanie sie na tym jak jemy uważam za przesadę.
Nie to jest ważne co jemy ( na
swoim, obecnym etapie, Ale to jakimi jesteśmy.
Jak się przejawiamy. Jak traktujemy ludzi.
W jakim stopniu przejawiamy boskość w sobie.Jest tylu wegetarian, wegan, którzy zachowują się ostentacyjnie i brzydko w stosunku do innych. Wręcz pogardliwie i chamsko. I jakby byli zdrowo popieprzeni.
Jak to sie ma wobec tego do rozwoju duchowego ? Do przejawiania
Miłości ?Mój tata zwykł był mawiać
bądźmy ludźmi. Traktujmy ludzi jak ludzi. I nie był wegetarianinem:)