Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718774 razy)

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 11:49:35 »
...
Mozna mu pomoc bez jego wiedzy, reiki lub przesylanie kolorow wyrownujacych aure, ale jesli ma programy choroby lub destrukcji...to juz jego intencje....i jest ciezko.
...

a potem ponieść konsekwencje odpowiednie do intensywności mieszania się :)

 
...
pomaganie komuś bez jego wiedzy czy zgody jest dla mnie nie do przyjęcia.
ja to postrzegam jak gwałcenie czyjejś wolnej woli.
...

i słusznie, bo tak właśnie jest
poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami, np. gdzie:
 - albo mamy wyraźne pozwolenie z góry (rozróżniając czym jest intuicja, a czym nasze życzenia :))
 - albo mamy odgórną inspirację, że trzeba coś zrobić i wtedy się nie zastanawiamy, tylko robimy


Cytuj
...
Każdy ma prawo trwać w problemie jeśli tego chce.
moja rola jest przekonywanie go aby chciał sobie pomoc i chciał wyzdrowieć.
Trudny przypadek ale ja jestem uparty i będę truł mu beret aż się weźmie za siebie.

:)))))
no to albo wolna wola, albo trucie beretu ;)
bo jedno do drugiego nie masuje...

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 11:18:15 »
Jolanta 16 tyle, że pomaganie komuś bez jego wiedzy czy zgody jest dla mnie nie do przyjęcia.
ja to postrzegam jak gwałcenie czyjejś wolnej woli.
Każdy ma prawo trwać w problemie jeśli tego chce.
moja rola jest przekonywanie go aby chciał sobie pomoc i chciał wyzdrowieć.
Trudny przypadek ale ja jestem uparty i będę truł mu beret aż się weźnie za siebie.
 

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 11:07:48 »
No to kicha...jesli jest on jest na nie to mu nie pomoze altenatywa, moze przekona sie do tabletek. Mozna mu pomoc bez jego wiedzy, reiki lub przesylanie kolorow wyrownujacych aure, ale jesli ma programy choroby lub destrukcji...to juz jego intencje....i jest ciezko. Ale mozna zrobic analize ( polecam Anie Atras i spytac sie wprost jak mu pomoc) jesli czujesz, ze chcesz mu pomoc. Ja ostatnio robilam oczyszczanie corki syna i swoje, w tym wyszly sprawy zanieczyszczonego atralnie domu i pokoju syna i jestem mega zadowolona. Bede sie dalej oczyszczac u niej i zamawiac inne uslugi bo jest super profesjonalna.
Prosze nie miec mi za zle tyle reklamy na raz.....inne osoby sa tez swietne w tym co robia. Ciesze sie, ze w razie potrzeby mozna skorzystac kiedy chcemy komos pomoc.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:24:39 »
Będę się starał brata przekonać ale trudno będzie. Jest oporny jeśli chodzi o sprawy duchowe. Połączenie stóp i nerek to dla niego coś tak niewiarygodnego jak lądowanie na słońcu.
A do ego straszny z niego wół roboczy tyra w pracy i w domu. Marudzi, że go coś boli ale nic z tym nie robi. Trzeba mu sporo beretu naryć aby się zabrał za swoje zdrowie.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:21:31 »
Michal
Mozliwe, ze Twoj brat ma inna przyczyne boli, ale jesli usg nic nie wykaze, to mozna alternatywnie pomoc np. Refleksologia. W Polsce jest na wysokim poziomie i bardzo skuteczna, albo inne metody np. Akupunktura. Moze po paru razach pomoc i nie wracac wiecej. Brat musi wyhamowac.....polecam tez mlody jeczmien w proszku do jogurtu to dobre zrodlo witamin i innych mikro i makroelementow.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-21, 13:53:36 »
Jolanta 16,
dziękuje ci serdecznie za rady. Przekaże je mojemu bratu to jego bolą kolana.
Martwimy z mamą o jego zdrowie bardzo dużo pracuje i nie ma czasu zadbać o siebie. W lutym jest umówiony na usg kolan.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-21, 13:37:45 »
Michal

Kolana to tez nerki i kiedy jestes wykonczony,przepracowany przeziebiony to wtedy sie kolana odzywaja. Mnie pomaga juz sprawdzilam rozgrzewanie pleckow i okloic nerek termoforem i masowanie stop - w samym srodku stopy jest punkt nerek. Pomasuj sobie kciukiem dosc mocno, znajdz bolace miejce i powodzenia.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-20, 09:23:45 »
Z czego wynika choroba refluksowa?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-13, 19:04:28 »
Ja mam to samo.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-12, 11:58:16 »
Na czym najlepiej oprzeć swoje poczucie bezpieczeństwa?

Właśnie zdałem sobie sprawę, że moje oparte jest na pieniądzach.
Kiedyś kiedyś zawsze chciałem mieć 100zł na czarną godzinę, teraz ta kwota jest większa a ja się nie czuje pewnie.
Zdałem sobie sprawę, że pewnie nawet jakbym miał milion to dalej bym się tak czuł i że to końca nie ma.

Muszę to uzdrowić, ale nie mam pomysłu jak się za to zabrać.
Pomyślałem że to problem z bezpieczeństwem.

Tom Tom

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-10, 14:04:04 »
Jedna z lepszych rad o rozwoju jakie kiedys uzyskałam brzmiała tak: "Cokolwiek by sie nie działo, zawsze kieruj uwagę na siebie"

Jeżeli chodzi o sytuację, którą opisujesz to ja potraktowałabym to jako informację o swoim cieniu. Czyli w takiej sytuacji jak Ty opisujesz uznałabym za możliwe,
- że na głębszym poziomie podświadomości ja mam gdzieś innych
- albo że ja nie pozwalam sobie na to, żeby mieć innych gdzieś-
- albo, że bardzo potępiam innych, za to, że mogą mieć innych gdzieś..

Dlatego w Twojej sytuacji zaczęłabym od zaakceptowania, że JA MOGĘ (chociaż wcale nie muszę) mieć innych gdzieś. I inni też MOGĄ mieć ciebie lub innych gdzieś.

Dziękuję Lilliole. Dałaś mi do myślenia tym wpisem.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-10, 12:09:47 »
Jak człowiek, który wierzy w tą lepszą stronę życia, ma zachowywać się w przypadku np. kłopotów z sąsiadami?
Wiem, że w teorii on sam ich przyciągnął, no ale jeżeli już to zrobił to jak to przepracować i przeobrazić sytuację?
Na pewno wiele osób z forum doświadczyło czegoś podobnego: próbujesz być miły i kulturalny , to wszyscy mają Ciebie wiadomo gdzie. Szczególnie w kraju gdzie gloryfikacja chamstwa występuje na porządku dziennym.

Jak rozwiązujecie takie sytuację?
Ja czuję, że jestem zmuszany ustąpić, bo druga strona rozumie tylko argumenty siły itp. Ale wcale nie czuję się z tym dobrze i wewnętrznie się buntuje.

Jedna z lepszych rad o rozwoju jakie kiedys uzyskałam brzmiała tak: "Cokolwiek by sie nie działo, zawsze kieruj uwagę na siebie"

Jeżeli chodzi o sytuację, którą opisujesz to ja potraktowałabym to jako informację o swoim cieniu. Czyli w takiej sytuacji jak Ty opisujesz uznałabym za możliwe,
- że na głębszym poziomie podświadomości ja mam gdzieś innych
- albo że ja nie pozwalam sobie na to, żeby mieć innych gdzieś-
- albo, że bardzo potępiam innych, za to, że mogą mieć innych gdzieś..

Dlatego w Twojej sytuacji zaczęłabym od zaakceptowania, że JA MOGĘ (chociaż wcale nie muszę) mieć innych gdzieś. I inni też MOGĄ mieć ciebie lub innych gdzieś.

Tom Tom

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-10, 08:30:50 »
Ja mam pytanie/temat:
- rozwój duchowy, a rzeczywistość :)

Jak człowiek, który wierzy w tą lepszą stronę życia, ma zachowywać się w przypadku np. kłopotów z sąsiadami?
Wiem, że w teorii on sam ich przyciągnął, no ale jeżeli już to zrobił to jak to przepracować i przeobrazić sytuację?
Na pewno wiele osób z forum doświadczyło czegoś podobnego: próbujesz być miły i kulturalny , to wszyscy mają Ciebie wiadomo gdzie. Szczególnie w kraju gdzie gloryfikacja chamstwa występuje na porządku dziennym.

Jak rozwiązujecie takie sytuację?
Ja czuję, że jestem zmuszany ustąpić, bo druga strona rozumie tylko argumenty siły itp. Ale wcale nie czuję się z tym dobrze i wewnętrznie się buntuje.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-01-10, 00:51:59 »
Pytanie do osob ktore stosuja/ stosowaly regresing
Czy to normalne że w sesjach regresingu mam dużo nt tego co się dzieje teraz z roznymi osobami (z ktorymi jestem zwiazany karmicznie) ? Czy w takim wypadku i dosc przytomnym stanie to zawsze jest prawda, czyli zdalne postrzeganie? Dodam że sa to dosyc sensowne obrazy / zdarzenia z jednej strony, z drugiej uwalnia mnie to od emocji (więc może umysł produkuje scenariusze bym się uwolnił).

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-09, 21:12:53 »
Tam się zaglądało w poszukiwaniu połówki. Jestem pod tym względem purystą - znaczy się nie-połówki nie są dla mnie związkowo interesujące :-) Czasem mogła się pojawić pani, która wzbudzała ciekawość :-)

Poza tym  sporo osób deklarowało tam, że nie stroni od alkoholu i papierosów.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-09, 21:18:31 wysłana przez Mariusz »