Ja mam pytanie/temat:
- rozwój duchowy, a rzeczywistość

Jak człowiek, który wierzy w tą lepszą stronę życia, ma zachowywać się w przypadku np. kłopotów z sąsiadami?
Wiem, że w teorii on sam ich przyciągnął, no ale jeżeli już to zrobił to jak to przepracować i przeobrazić sytuację?
Na pewno wiele osób z forum doświadczyło czegoś podobnego: próbujesz być miły i kulturalny , to wszyscy mają Ciebie wiadomo gdzie. Szczególnie w kraju gdzie gloryfikacja chamstwa występuje na porządku dziennym.
Jak rozwiązujecie takie sytuację?
Ja czuję, że jestem zmuszany ustąpić, bo druga strona rozumie tylko argumenty siły itp. Ale wcale nie czuję się z tym dobrze i wewnętrznie się buntuje.