Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718824 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-09, 20:37:17 »
ej, ja też tam kiedyś byłam ; ))

Michał 486
Wg Louis Hay kolana to strach przed zmianami, lęk przed pójściem do przodu, upartość.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-09, 20:34:25 »
Ale w "cudownych randkach" ?? Cholera przeoczyłem !! :-)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-09, 20:20:31 »
było coś na Cudownyportal.pl ale rzadko się tam pojawiał jakiś ciekawy towar :-D

No przecież byłem na portalu ;)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-09, 19:30:51 »
było coś na Cudownyportal.pl ale rzadko się tam pojawiał jakiś ciekawy towar :-D

hackthesystem

  • Wiadomości: 8
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-09, 18:15:17 »
Czy są jakieś portale randkowe dla duchowiaków?

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-08, 19:23:03 »
Jakie mogą być duchowe ale i nie tylko duchowe przyczyny bólów kolan, nawet dość silnych.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-08, 08:07:57 »
Ja słyszałem, nie do zdobycia, pozatym pachnie ściemą. Joachim Werdin pisał chyba o ormusie że na nim można przejść szybko na niejedzenie...

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-06, 08:59:14 »
Słyszeliście o czymś takim jak ormus?
Niektórzy to zażywają.
Ja jestem do takich rzeczy sceptyczny ale możne nie potrzebnie.
Miał ktoś z was z tym styczność?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-05, 22:49:52 »
Wilson,

Cytuj
  serce czuje, wie 6 sekund przed mózgiem 

Jak sercem czuć - to myślę, że tu może chodzić o przeczucia intuicyjne.
Czyli inspiracja ze strony intuicji.

Emocja jako taka to reakcja na coś. Coś już kiedyś przeżytego, doznanego. I w związku z tym ta emocjonalna reakcja.
Tak to widzę :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-05, 08:28:53 »
Doktor - X, na przemian , też w tym kierunku poszłam ale po tym jak zapytałam w tym wątku  obejrzałam niby to przypadkiem ;) filmik ,który wrzuciła Tess , w którym udowadniają , że serce czuje, wie 6 sekund przed mózgiem i hm wygląda, że emocja jest szybsza . Ale nie jest to w sumie aż tak ważny temat.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-04, 23:13:42 »
Clint rzeczywiście fajnie to opisał nic dodać nic ująć. Najważniejsze to właśnie pielęgnowanie tej miłości w sercu a jak jej jeszcze nie ma to jakich kolwiek ciepłych uczuć do siebie by stopniowo przeradzały się w coraz większą sympatię do siebie czyli zmiana całego nastawienia do samych siebie.
Wilson
Moim zdaniem to zależy. Klasycznie to zawsze pierwsza jest myśl a po niej reakcja na nią w formie emocji lecz czasem emocje przychodzą pierwsze jako np. forma drogowskazu, przeczucia.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-04, 23:02:58 »
Cytat Clinta,


Koncentruj się jak najczęściej na miłości w sercu, kontempluj ją codziennie, niech daje Ci ona ukojenie, 


Jakże proste.
Jakie czasami trudne ...:)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-04, 22:59:00 »
CO jest pierwsze- myśl, czy emocja?

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-03, 19:59:27 »
Clint, bardzo mądrze napisałeś, taki RD w pigułce:) jednak mam problem z ostatnim punktem bo wiele razy się modliłam w takiej totalnej bezsilności i nic. Teraz już nie mam takiej nienawiści do siebie jak było kiedyś (bardzo dużo). RD tak na serio zaczęłam od kursu Silvy w 2011, byłam wtedy w fatalnym stanie. Różnymi technikami i terapiami pomogłam sobie o tyle, że teraz zaczyna się pojawiać miłość do siebie. Na chwilę obecną najważniejsze jest dla mnie znalezienie harmonijnego partnera ale samoocena jeszcze leży. Dostałam taką intuicję że żeby być najważniejsza dla kogoś muszę najpierw być najważniejsza dla siebie a nie wiem jak to zrobić bo zostały we mnie jeszcze stare wzorce współuzależnieniowe

Mateusz, u mnie powoli coraz bardziej pojawia się pokora i zgoda na to co jest ale to takie stopniowe

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-03, 14:31:05 »
Jak to zrobić żeby stać się dla siebie najważniejszą osobą? Jak zacząć kochać siebie jeśli się wcześniej siebie nienawidziło i gardziło sobą?

U mnie ruszyło w tych tematach, podobnie jak w wielu innych dopiero, jak zaakceptowałem obecny stan. Wcześniej niby sie poprawiało, ale za chwilę się waliło.
Zająłem się więc akceptacją wszystkiego co jest i temu podporządkowałem swoje praktyki, m.in. afirmacje. Nie afirmowałem miłości, wiedziałem, że na nią kiedyś przyjdzie czas.
Piszę o sobie, bo każdy może mieć inaczej, to się może szybko transformować.

 
 
« Ostatnia zmiana: 2016-01-03, 14:33:06 wysłana przez Mateusz »