Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718975 razy)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-03, 12:19:32 »
co to jest biały astral?
Na innym forum przeczytałem np, że: JP2 i Budda są w białym astralu, że w padli w pułapkę własnego kultu i własnych zaślepień.

jak budde tam wsadzisz to już nie znam żadnego oświeconego

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-01-03, 12:08:29 »
Po za standardową pracą typu afirmacje, sesje, medytacje przede wszystkim trzeba stopniowo zmieniać nastawienie do siebie. Nie przejdziesz natychmiastowo z nienawiści do pełnej miłości, ale można stosunkowo szybko przechodzić kolejne etapy przy odpowiedniej motywacji i wytrwałości.

Bardzo ważna jest obserwacja siebie - obserwowanie tego jak się traktujesz, jak o sobie myślisz, co mówisz o sobie innym ludziom - mam na myśli zarówno te istotne sytuacje jak i codzienne drobnostki. Warto przyjrzeć się swoich nawykom pod kątem tego jak traktowali Cię rodzice i inni ludzie, a na ile Ty to powtarzasz. Jeśli zauważysz, że to nie jest Twoje, tylko powtarzasz to do czego Cię przyzwyczajono od dziecka, w co uwierzyłaś że zasługujesz od świata i siebie - będzie Ci łatwiej Ci to odpuścić. Zapomnij o tych nawykach i schematach - wypracuj sobie swoje własne, traktuj siebie tak jak naprawdę chciałabyś być traktowana, a nie jak Ci się wydaje że na to zasługujesz.

Nie spinaj się za bardzo z tymi zmianami, nie traktuj pracy and sobą jako okazji żeby się znów krytykować/poniżać/obwiniać/nienawidzić - daj sobie prawo do porażek, do chwil słabości, pozwól sobie upaść tyle razy ile będzie to konieczne - liczy się to, że się podnosisz, a nie to że upadasz.

Pamiętaj, że ten proces pokochania siebie będzie tak bolesny i trudny, jak bardzo się będziesz opierać miłości. Jeśli będziesz czuć przeciążenie i bezsilność, skup się na wyluzowaniu, odpuszczeniu, daj sobie czas i nie presjonuj się, ani nie poganiaj. Wszystko dojrzewa w swoim czasie. Nie bierz na siebie za dużo na raz. Akceptuj to co jest i odpuszczaj sobie to co nieprzebaczone.

Wprowadzaj stopniowo w życie to na co się otwierasz, stawiaj kolejne granice, pozbywaj się szkodliwych nawyków, rezygnuj z toksycznych relacji, sięgaj po swoje. Nawet nieudane i poniżające próby są skarbem, liczy się to że działasz dla swojego dobra, nawet jeśli to nie wychodzi. Z czasem będzie coraz lepiej.

Koncentruj się jak najczęściej na miłości w sercu, kontempluj ją codziennie, niech daje Ci ona ukojenie, niech będzie Twoim bezpiecznym centrum. To jest podstawa, dostrajanie się do miłości Cię poprowadzi - im więcej jej będziesz czuła, tym łatwiejsza i bardziej oczywista będzie Twoja droga.

Pamiętaj też, że Bóg Cię kocha, nawet jeśli Ty nie kochasz siebie - pamiętaj, że nie jesteś nigdy sama i masz potężną pomoc i wsparcie, o które zawsze możesz poprosić. NIGDY nie jest tak, że jesteś pozostawiona sama sobie i nie da się nic zrobić. Po pomoc można zawsze sięgnąć i warto to robić, szczególnie w chwilach totalnej bezsilności.

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-03, 11:38:17 »
Jak to zrobić żeby stać się dla siebie najważniejszą osobą? Jak zacząć kochać siebie jeśli się wcześniej siebie nienawidziło i gardziło sobą?

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-30, 15:45:24 »
Miałem tylko jedną sesję. Jakieś wspomnienia się pojawiły, ale to chyba tylko moje fantazje(brak emocji) . Jedyne wspomnienie z tego życia które było pewne to porażenie prądem w dzieciństwie. W trakcie sesji wróciło, tylko zamiast nieprzyjemności towarzyszył mu atak śmiechu.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-12-30, 14:55:50 »
Mirek pewnie z regresingu, ja swojego żadnego nie pamiętam.
A to znaczy że na teraz nie potrzebujesz uzdrawiać się z poprzednich wcieleń, tylko z obecnego.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-30, 09:12:02 »
co to jest biały astral?
Na innym forum przeczytałem np, że: JP2 i Budda są w białym astralu, że w padli w pułapkę własnego kultu i własnych zaślepień.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-29, 12:11:21 »
de Nemo

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-29, 11:43:06 »
jest książka Moje reinkarnacje, jak dobrze pamiętam. Leszek mówił, że dobrze opisuje ten okres. potem podam autora, bo nie mam pod ręką.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-29, 10:18:59 »
Są gdzieś książki Michaela Newtona o regresjach LBL (life between life) czyli do okresu między wcieleniami. Tyle że wspomnienia uzyskiwane są przy pomocy hipnozy

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-29, 09:57:36 »
:
Osobiście liczyłem że ewentualne wspomnienia z poprzednich wcieleń pozwolą mi na "analizę konsekwencji" tzn robiłem to i to, a z tego wynikły takie a takie rezultaty. A Ty mi tu piszesz że to nie sprzyja kontaktowi z rzeczywistością.

Dobre podejście, sam tak robię.
Właśnie o to chodzi, żeby wyciągnąć naukę dla siebie, zrozumieć jakie to czy inne działanie miało konsekwencje. Wspomnienia absolutnie nie mają służyć potępianiu się za błędy, ale zdobywaniu wiedzy i mądrości sięgającej dalej niż to obecne życie.

Natomiast co do ERD to bym sie tym nie przejmował. Jak ktoś ma poukładane to nawet na poziomie kilkunastu ERD może dobrze żyć, czasem dużo lepiej niż niejeden z wysokim ERD.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-12-28, 23:09:43 »
Pamiętam okres gdy "tym żyłem" i porównuję z obecnym, gdy mam świadomość , ale zajmuje się innymi rzeczami, pisze po sobie mowiac krotko, gdy sie za duzo o tym mysli lub przywiazuje do tego, to mija sie to z celem

oraz, im wiecej ktos ma swiadomosci swoich poprzednich wcielen tym chyba wiecej dystansu do nich i wlasciwego stosunku
« Ostatnia zmiana: 2015-12-28, 23:19:14 wysłana przez medżikowsky »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-28, 21:48:06 »
medżikowsky:

Osobiście liczyłem że ewentualne wspomnienia z poprzednich wcieleń pozwolą mi na "analizę konsekwencji" tzn robiłem to i to, a z tego wynikły takie a takie rezultaty. A Ty mi tu piszesz że to nie sprzyja kontaktowi z rzeczywistością .



medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-12-28, 18:49:24 »
Ja miałem z 70 sesji regresingu . Ale osobiście nie zajmowałbym się rozkminianiem poprzednich wcieleń, ani nie układał sobie światopoglądu gdy się nie ma ich świadomości gdyż może to być zgubne.
dla mnie te wszystkie poprzednie wcielenia maja znaczenie takie samo jak różne symbole z podświadomości, nie mają ŻADNEGO znaczenia jako takie i nie pomagają w inny sposob niz jako treść terapeutyczna , interpretacja swoich wzorców emocjonalnych lub bardzo luźne (bez przywiązywania) stwierdzenia (bylem tym czy tamtym), których klasyfikowanie w swoim umyśle jako twarde fakty i rzeczywistość nie sprzyja kontaktowi z rzeczywistością . Ale jak się ma ich świadomość to trochę tłumaczy.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-28, 18:05:54 »
Michał486
U mnie inicjatorem wspomnień były sesje regresingu.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-28, 18:04:26 »
jaskier
Nie pamiętam kiedy zacząłem się wcielać, ale najwcześniejsze wspomnienia mam z Atlantydy. W poprzednim wcieleniu urodziłem się ok. 1930 r. w Niemczech. Zginąłem przed 30-ką spadając z dachu opuszczonego budynku.
Pod koniec XVIII w. prowadziłem życie lowelasa goniącego za kobietami. Miałem przyjaciela, który przeżył cały swój żywot z jedną tylko kobietą. Na starość, zmęczony tymi wszystkimi kobietami pozazdrościłem mu. W tym momencie powstało silne pragnienie, które obecnie się realizuje. Moja żona jest moją jedyną kobietą i taką pozostanie do końca naszego życia.