Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717365 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-05-28, 20:40:02 »
Może to być związane z utożsamianiem się z ich problemami (ich posiadaniem, ale funkcjonowaniem na ich poziomie, niezmienianiem), a w związku uzupełnia sobie braki emocjonalne z nimi związane, w pewien sposób ładuje się też by móc dalej funkcjonować w tym i "pomagać" innym. To jedna z opcji :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-28, 20:36:45 »
Kojarzy ktoś, o co może chodzić w takim wzorcu? : osobę ciągnie do istot/zwierząt/ludzi pokrzywdzonych, w jakichś sposób poszkodowanych przez los: głównie porzuconych, krzywdzonych zwierząt, ale też do partnerów zagubionych życiowo, słabych, słabo sobie radzących, z problemami emocjonalnymi, itp. Przy takich istotach owa hipotetyczna osoba zaczyna chcieć się nimi opiekować, troszczyć, pomagać, dbać, jakby chciała im wynagrodzić wcześniej doznane krzywdy. Ale poza tym jest raczej zamknięta w sobie i w związku z kimś normalnym niewiele daje z siebie, jest nastawiona raczej na branie.

Mnie się kojarzy, że może chodzić o jakieś misje, ale intuicyjnie czuję, że to nie ten trop...

Mam podobnie, tyle ze akurat co do ludzi to nie palam specjalnie miloscia, do zwierzat, szczegolnie tych krzywdzonych przez ludzi, owszem.

Wzorca nie musi byc, wystarczy wyzszy prog wrazliwosci, duza swiadomosc i plynaca z czystego serca chec pomagania bezbronnym. To raczej naturalna postawa, ktora dorosli rzadko przejawiaja juz.

A ze w zwiazku nastawiony jest ten ktos na branie to mi sie skojarzylo, ze od swoich realnych rodzicow/opeikunow dostal malo miloscii teraz emocjonalnie mu wychodzi ten etap, kiedy w kobiecie szuka matki, nie partnerki. Ale czuje, ze mozna to dosc latwo przepracowac, jesli poswiecisz mu troche uwagi a jednoczescie bedziesz asertywna i stawiala sprawy, jak sie maja.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-28, 20:20:47 »
Kojarzy ktoś, o co może chodzić w takim wzorcu? : osobę ciągnie do istot/zwierząt/ludzi pokrzywdzonych, w jakichś sposób poszkodowanych przez los: głównie porzuconych, krzywdzonych zwierząt, ale też do partnerów zagubionych życiowo, słabych, słabo sobie radzących, z problemami emocjonalnymi, itp. Przy takich istotach owa hipotetyczna osoba zaczyna chcieć się nimi opiekować, troszczyć, pomagać, dbać, jakby chciała im wynagrodzić wcześniej doznane krzywdy. Ale poza tym jest raczej zamknięta w sobie i w związku z kimś normalnym niewiele daje z siebie, jest nastawiona raczej na branie.

Mnie się kojarzy, że może chodzić o jakieś misje, ale intuicyjnie czuję, że to nie ten trop...

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-28, 09:42:19 »
Helingerem nic się nie kreuje.
Ustawieniami Hellingera można co najwyżej uporządkować relacje, zyskań większą świadomość na jakiej zasadzie się działa np. w rodzinie, związku.
Na skutek ustawień mogą się pewne rzeczy uzdrowić.

Ale jak szukasz "magicznych" sposobów to chyba jakiejś "wiedzącej" musisz poszukać ;)

Masz na mysli szeptuche?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-27, 13:42:06 »
Wilson, ponieważ zawsze na wzmacnianie pozytywów lepiej działają pozytywne skojarzenia i motywy (intencje), zamiast "odmawiam" wstaw "chronię siebie", albo "działam z korzyścią dla siebie". Czyli "jestem bezpieczna i w porządku, gdy chronię siebie" :)
A przy okazji dzięki za uświadomienie mi, dlaczego, gdy kogoś wspieram, to tracę. Chociaż chyba powinnam napisać w czasie przeszłym :D

też dziękuję za inspirację Jenka :)

z tym wspieraniem to chyba zasada jest prosta , jak idzie z serca z potrzeby to nawet początkowo po wydtakowaniu energii, potem dostajemy jakby sami wzmocnienie , jest moc we dwoje
a jak z musu to strata
przepraszam bo pisze szybko i mało precyzyjnie a temat jeszcze nie ugruntowany, płynny
ale Ty mówisz w czasie przeszłym czyli już byłaś gdzie ja teraz i jesteś wiele kroków dalej :) ja to taki mały chaosik, cos tam wiem i zyje dalej aż mnie ściaga zdarzenie losowe, nie kurna jeszcze nie zakumałaś :)) i tak jest z tym tematem :) muszę to przegadac w świadomości i z kimś twarza w twarz wtedy mnie się utrwala
pozdrówka




Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-27, 12:12:53 »
Ze swej strony mogę polecić jeszcze Kingę.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 11:46:23 »
Reiki probowalem, wezlow nie. Poza Leszkiem kogo polecacie?
Olga, Laka

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 11:45:41 »
Reiki probowalem, wezlow nie. Poza Leszkiem kogo polecacie?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 11:41:18 »
A jak chcesz z czymś szybciej ruszyć zamów zabieg reiki, lub węzły.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 11:39:09 »
Czy Hellinger zadziala ,,magicznie" tzn, ze wykreuje to, czego chce? Bo tylko takie metody mnie interesuja.

Helingerem nic się nie kreuje.
Ustawieniami Hellingera można co najwyżej uporządkować relacje, zyskań większą świadomość na jakiej zasadzie się działa np. w rodzinie, związku.
Na skutek ustawień mogą się pewne rzeczy uzdrowić.

Ale jak szukasz "magicznych" sposobów to chyba jakiejś "wiedzącej" musisz poszukać ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 09:07:46 »
To nic ci nie doradzę bo ja o takich metodach nie słyszałam.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 08:51:06 »
pkrl
Spróbuj Hellingera.
Może to akurat będzie dla ciebie pomocne. Ta metoda jest bardziej aktywna. Stosowanie afirmacji jest rzeczywiście uciążliwe i trzeba do tego niesamowitej cierpliwośći a efektów może nie być.

Czy Hellinger zadziala ,,magicznie" tzn, ze wykreuje to, czego chce? Bo tylko takie metody mnie interesuja.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-27, 08:21:16 »
Wilson, ponieważ zawsze na wzmacnianie pozytywów lepiej działają pozytywne skojarzenia i motywy (intencje), zamiast "odmawiam" wstaw "chronię siebie", albo "działam z korzyścią dla siebie". Czyli "jestem bezpieczna i w porządku, gdy chronię siebie" :)
A przy okazji dzięki za uświadomienie mi, dlaczego, gdy kogoś wspieram, to tracę. Chociaż chyba powinnam napisać w czasie przeszłym :D

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-05-27, 08:15:35 »
pkrl
Spróbuj Hellingera.
Może to akurat będzie dla ciebie pomocne. Ta metoda jest bardziej aktywna. Stosowanie afirmacji jest rzeczywiście uciążliwe i trzeba do tego niesamowitej cierpliwośći a efektów może nie być.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-26, 23:28:57 »
Wilson,
Cytuj
mnie to samo przychodzi, wrecz napada, nie jest to modlitwa, to takie coś co mnie przepełnia jak zdarza mi sie czuć dobrze
no i wtedy tak sobie mysle, niech wam sie wszystkim dzieje dobrze
albo jak coś sobie uwolnie i czuje sie fajnie to myślę o to chodzi w tym życiu to jest to
no i tak sobie pomysle o rodzinie o przykrych sasiadach i mimo, że w realu jest jak jest to w tej krótkiej chwili
ja sie do nich usmiecham :)))
to takie coś co przy próbie opisania traci na mocy , to jest radośc zycia może
albo mam tak że usmiecham sie do kwiatków, do powietrza po deszczu, do smiesznie biegnacego kogos i mysle sobie a fajnie ze jest ;)
 

No cos pięknego ! Piękne :)))