Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717365 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-26, 22:47:05 »
Ktoś kto nie zna siebie, z trudem może odnaleźć się w tym świecie na zasadach które mu odpowiadają. Jedynie iść na kompromisy i stosować strategie innych osób (skuteczne dla nich).

Nie ma krótkiej drogi, w wypalaniu karmy też chodzi o przemianę wewnętrzną, bo to to, co wewnątrz, zmienia karmę.

Być może potrzebujesz sobie faktycznie znaleźć metody oparte na rewolucji, ale nie zmienia to tego, że chodzi o przemianę wewnętrzną. Szukaj bardziej dynamicznych praktyk w tym zakresie.

Np jakich? Regresingi czy EFT odpoadaja bonie czuje tego. Szukam czegos co mna p....e i pozwoli pojsc do przodu.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-05-26, 22:32:29 »
Ktoś kto nie zna siebie, z trudem może odnaleźć się w tym świecie na zasadach które mu odpowiadają. Jedynie iść na kompromisy i stosować strategie innych osób (skuteczne dla nich).

Nie ma krótkiej drogi, w wypalaniu karmy też chodzi o przemianę wewnętrzną, bo to to, co wewnątrz, zmienia karmę.

Być może potrzebujesz sobie faktycznie znaleźć metody oparte na rewolucji, ale nie zmienia to tego, że chodzi o przemianę wewnętrzną. Szukaj bardziej dynamicznych praktyk w tym zakresie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-26, 22:31:55 »
ha ha ha :)
Jak bym czytał siebie z przed paru lat.

Odpocznij, pomedytuj nad swoim życiem, zmień afirmacje.
No i powodzenia :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-05-26, 22:27:04 »
Pytanie konkretne, ma byc rownie krotko i na temat:

od ponad dwoch miesiecy walkuje afirmacje i dekret i nic! Czuje, ze ja ani w to wewnetrznie nie wierze ze mi pomoze ani ze to ma taka moc sprawcza, zeby moglo cos polepszyc. Czuje, ze sprawa jest o wiele bardziej przesrana. Idzie o karme. Niestety nie czuje, zebym chcial siedziec nad tym latami i dochodzic, co to moze byc. Po prostu doszedlem do tego (to chyba jedyne, co daly mi afirmacje) ze rozwoj duchowy to nie moja bajka. Owszem, fajnie sie dowiedziec czegos o sobie, ale tak naprawde to, co mnie wciaga to materia, swiat a nie moje wnetrze i zwiazane z tym rozkminy. Chce sie realizowac zawodowo, zarabiac sporo pieniedzy, miec kochajacych ludzi dookola i generalnie zyc milo i przyjemnie.

Czy mozna w jakis sposb wypalic karme lub pojsc do osoby, ktora ja zdejmie lub zneutralizuje? Co myslicie o ustawieniach Hellingera w takim przypadku? Chce zrobic totalna rewolucje w moim zyciu, juz za dlugo trwa ta stagnacja a czuje, ze musze pojsc do przodu zeby wyrwac sie tego zasranego blednego kola.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-26, 20:22:18 »
Czy to prawda, jak ponoć mówił Sai Baba, że jeśli nie lubisz swojej pracy to musisz koniecznie zmienić nastawienie i ja polubić?  Mój ojciec sprzedawał mi takie mądrości z presją w moim odczuciu...i może mi się zakodował o. Bo mam wrażenie ze nie znajdę nowej póki nie polubię tej..i to juz mnie rozkłada na łopatki, bo nie widzę takiej możliwości. .
i

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-26, 16:25:40 »
Tess, a cierpienia w życiu to przez ND czy przez PŚ?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-25, 22:03:27 »
Nie nie , jakieś terminowe umawianie się , że pomodle sie z musu to nie moja bajka
mnie to samo przychodzi, wrecz napada, nie jest to modlitwa, to takie coś co mnie przepełnia jak zdarza mi sie czuć dobrze
no i wtedy tak sobie mysle, niech wam sie wszystkim dzieje dobrze
albo jak coś sobie uwolnie i czuje sie fajnie to myślę o to chodzi w tym życiu to jest to
no i tak sobie pomysle o rodzinie o przykrych sasiadach i mimo, że w realu jest jak jest to w tej krótkiej chwili
ja sie do nich usmiecham :)))
to takie coś co przy próbie opisania traci na mocy , to jest radośc zycia może
albo mam tak że usmiecham sie do kwiatków, do powietrza po deszczu, do smiesznie biegnacego kogos i mysle sobie a fajnie ze jest ;)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-25, 21:13:22 »
Ja tam uważam, że modlitwy nie mogą nigdy zaszkodzić !
Bo przecież modlitwa jest do Boga / Wyższego Ja.
I jej spełnienie nie zależy od naszego kaprysu, tylko od tego czy jest to zgodne z ND. Naszym lub kogokolwiek.
Bóg nie spełni modlitwy, która mogłaby zaszkodzić !

Bo przecież ND moje nie jest w sprzeczności z ND kogokolwiek innego.


Leszek kiedyś powiedział takie cuś
Medytuj na Najwyższe Dobro. W nim nie ma konkurencji :)

Tak, że modlitwa nie może zaszkodzić.
To rozmowa z i do Boga :)

Jedyna sprawa, żeby ta chęć na modlitwę nie była przymusem. Nie wypływała z musu, bo ....coś tam.
Jeżeli chcemy sie pomodlić o dobro na świecie to ok.
Byle nie,  że muszę :)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-25, 19:24:07 »
Jak ktoś będzie potrzebował, to skorzysta:)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-25, 17:25:58 »
ok :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-25, 17:20:26 »
rób wszystko na co masz ochotę, nie rób nic na co nie masz, no chyba, że coś jest konieczne :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-25, 17:11:31 »
tzn. mimo wszystko mam czasem  chęć pomodlenia się za  ludzkość, żeby szła ku samorozwojowi
i o
;)
to też jest szkodliwe?
czy dopuszczalne?
powinno się medytować nad tym skąd się to bierze? badac stale intencje...


       

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-25, 16:36:58 »
Karina , noooo bardzo trafiłaś :)
bez poczucia winy, że żyję po prostu po swojemu
w domu mnie uczono, że zawsze musze być miłą, grzeczną dziewczynką , znacie to prawda? ;) bleeee
że nie mam żadnych problemów i mam być uczynna i to inni są ważniejsi
a mnie to jakby hmm, kurna nie ma! bo ważne jest wszystko inne , paranoja jest goła normalnie
odzyskuję tę zdeptaną istotę , dowiaduję się kim jestem powoliiii
to trochę jak powoływanie bohatera ksiązki do życia, tyle, że to nie fikcja a real :)

Doktor -x
:)
Tak.
jak z rośliną, potrzebuje opieki i miłości i ochrony przed hienami i dużo światła :)
przyszło mi apropos tego bezpieczenstwa banalne coś
jestem bezpieczna i w porządku gdy odmawiam
dzięki serdeczne


Tess :*

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-25, 16:21:28 »
Wilson,
Cytuj
a z takimi spotkanymi to różnie bywa, często ma się wrażenie , że co by się nie zrobiło, poradziło to takim źle
Dokładnie ! I zawsze im w dupie źle.

Bo im nie o poprawę chodzi. Tylko o sianie złej energii. Mendy takoje.

Już samo mówienie o tym pomaga na  uzmysłowienie sobie problemu.
Bo jak spotkasz potem w realu taką mędowatą, to  sie takie rozmowy przypomną i  zapali ci się czerwona lampka :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-25, 16:17:57 »
Siemka Wilson
Ja miałem i ciągle pewnie mam ale juz dużo slabsze wzorce i mechanizmy że inni ludzie chcą za mnie decydować.
Temat sie wiąże napewno z szacunkiem do siebie i ze zdecydowaniem - wiem czego chcę, sam decyduje o sobie i o moim życiu ( mam do tego prawo ).
A z takimi hienami trzeba ostro, bo niedają nic w zamian nie szanując przy tym drugiego człowieka. jak komuś brak pewności siebie w odmawianiu to jest napewno cieżko dlatego trzeba afirmować/ uświadamiać sobie swoja niewinnosc i bezpieczeństwo zwiazane z traktowaniem takich ludzi stanowczo.
Jak zwykle lekarstwem na wszystko jest i w tym przypadku a zwlaszcza w tym przypadku miłośc do siebie i wynikające z niej prawo do traktowania takich ludzi tak jak na to zasluguja.