Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717478 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 13:26:33 »
Cytuj
Mam czasem ochotę okazać się słaby.
Pozwolić sobie na chwilę słabości przed sobą i innymi.
ale do tego jeszcze długa droga.

A kto ci to nawciskał ? !
Wcale nie długa :)

Masz absolutne prawo okazać sie słaby, pozwolić sobie na chwile słabości, na wiele takich chwil ! Zarówno przed sobą jak i - co trudniejsze - przed innymi.
Masz prawo do popełniania błędów. Nawet do ich nawrotów. I tak jesteś Boską Istotą :)

I pamietaj : wszystko w swoim czasie. Nie popędzaj sie. I  niepotrzebnie nie obwiniaj ...


Tylko uważaj przed kim okazujesz "miękki brzuszek" !
Nie każdy zasługuje na nasze zaufanie !
Są istoty mendowate, które mogą to wykorzystać.
Tu asertywność mile widziana.

Nie rzuca sie pereł przed wieprze ;))

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 13:22:28 »
Michał,
a nie masz przypadkiem tak, że anginy czy przeziębienia trafiaja Ci sie wtedy jak intensywnie pracujesz nad sobą. Bo  może być tak że ciało reaguje oczyszczaniem fizycznym na oczyszczanie energertyczne.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 13:18:40 »

Boisz się, ze jak już w końcu puścisz ten "asertywny bon ton", jak już przemówisz i dasz czadu, to rozp...wszystko w drobny mak.
A nie uchodzi.

Tess :-))
"asertywny bon ton" - dobre!

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 13:16:16 »
Sam do tego powoli dochodzę.
Nie mam ochoty być silny.
Mam czasem ochotę okazać się słaby.
Pozwolić sobie na chwilę słabości przed sobą i innymi.
ale do tego jeszcze długa droga.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 13:12:08 »
Cytuj
Trudni mnie poznać, wynika to pewnie z tego, że boję się ataku. 

True :)
A wiesz jakiego jeszcze sie ataku obawiasz ?

Własnego :)

Boisz się, ze jak już w końcu puścisz ten "asertywny bon ton", jak już przemówisz i dasz czadu, to rozp...wszystko w drobny mak.
A nie uchodzi.

I to cię męczy :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 13:07:05 »
W tej chwili nic nie stosuje bo po tym przeziębieniu pozostał mi już tylko katar morderca.
Ostatnio jak miałem anginę to wyleczyłem się płukaniem ust.
Bardzo dobrze na mnie działało smarowanie migdałków kitem pszczelim. 
Robiłem z tego sobie nalewkę piłem i smarowałem gardło.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 13:04:31 »
Ostatni raz brałem antybiotyki z 2 lata temu.
A co stosujesz?

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 13:03:52 »
Wydaje mi się, że tu może być problem.
Zawsze byłem osobą w miarę asertywną ale też dość tajemniczą.
Trudni mnie poznać, wynika to pewnie z tego, że boję się ataku.
Spadek z dzieciństwa.
Ostatnio dużo pracowałem z wew dzieckiem i na pewno w tej materii mam jeszcze dużo do przepracowania.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 12:53:29 »
Michał,
Wyrażanie siebie to podstawa :)
Może być to wkurzenie na kogoś w pobliżu. Może być to łatwa droga wyjścia w przypadku niechęci do pójścia do pracy czy na uczelnię. Gardełko, anginka i już chorobowe leci :)

A dużo w ogóle mówisz ?

 Czy tylko jesteś zmuszany do słuchania i ... posłuszeństwa ? ;)

Dużo rozmawiaj. Z przyjaciółmi, z zaufanymi osobami. Z pieskiem, kotkiem...
ze sobą ;))

Śpiewaj, podśpiewuj sobie.
Uruchom gardło. Ekspresję.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 12:26:56 »
Ostatni raz brałem antybiotyki z 2 lata temu.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 12:25:09 »
Ciężka sprawa .
Żeby nie było u tradycyjnych lekarz wiele razy już byłem, wymazy niczego nie wykazały a ja regularnie wpadam w jakieś przeziębienia od gardła lub anginy.

Wiem, że gardło odpowiada za wyrażanie siebie.
Może powinienem nad tym popracować?
Sam nie wiem.
Próbuje wszystkiego.

A co dokładnie robisz? Bo jak bierzesz antybiotyki to tylko blokujesz organizm w tym, żeby sie z tym uporał.
Ja choroby infekcyjne traktuję jak oczyszczanie organizmu. Ja wprawdzie rzadko miewam infekcje, ale córka swego czasu miała sporo angin i nie leczyłam tego wcale. Ważne było, żeby córka odpoczywała. I każda z tych angin była coraz słabsza. Potem minęły.

A swoja drogą nad wyrażaniem siebie popracować zawsze warto:)


Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 12:15:28 »
Ciężka sprawa .
Żeby nie było u tradycyjnych lekarz wiele razy już byłem, wymazy niczego nie wykazały a ja regularnie wpadam w jakieś przeziębienia od gardła lub anginy.

Wiem, że gardło odpowiada za wyrażanie siebie.
Może powinienem nad tym popracować?
Sam nie wiem.
Próbuje wszystkiego.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-04, 12:09:38 »
Michał

Da rade, bo to jakieś emocjonalne napięcia są

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-02, 18:00:42 »
a mogą być nie duchowe?
na szybko
test na gronkowca zrobiłes?
jeśli nie to może warto
tak mi sie z tym skojarzyło

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-02, 16:34:23 »
Mam uporczywy problem z gardłem.
Przewlekłe zapalenie gardła, częste jego choroby, typu angina.
Mam już tego dość u mnie każda choroba zaczyna się od gardła.
Mam wrażenie że gdyby nie to to bym nigdy nie chorował.
Potrzebuję rady jak to leczyć.
Lekarz doradzał wycenicie migdałków ale czy to jedyna droga?
Czy jest jakaś duchowa metoda leczenia gardła.
Nic mi do głowy nie przychodzi.
Proszę was o radę.