Hej Frisky
oj ciężko mi troche Ciebie sie czyta 
Dlaczego uważasz że rozwój osobisty to urządzanie klatki ?
A rozwój duchowy nie stoi przecież w sprzeczności z korzystaniem z uciech materialnego świata ?
Rozwój duchowy - dążenie do Boga (miłości, szczęśliwości, brak przywiązań ). Uciechy materialnego świata - duża kasa, podroże, zabawa, wspaniali ludzie. Dla mnie to wszystko się przeplata ze sobą 
edit>
Pomyśl jak wspaniale mieć miłość w sercu do siebie i otaczajacego Cię świata, robić to co kochasz w materi, nie przywiązując sie do niczego ponieważ masz świadomość że wszystko czego chcesz przychodzi do Ciebie w chwili gdy sobie tego życzysz. Spontaniczne wyjazdy, poznawanie fantastycznych ludzi, zabawa, cieszenie się życiem. To jest tu i teraz, nie musisz o to zaiegać bo to już jest w tobie. Czy to nie fajna sprawa ?
oczywiście są tacy którzy to łączą ze sobą, ale rd to nie rozwój osobisty, czyli "duża kasa, podroże, zabawa, wspaniali ludzie" i działania w tym kierunku same z siebie nie prowadzą do rozwoju duchowego , to czy i jak się to udaje połączyć zależy od skutków przeszłych czynów oraz obecnych motywacji - czyli związane jest z przeplataniem się różnych wpływów w tym różnych celów, w którym to zestawie rd jest jednym z celów,
- gdy modlisz się o to co najlepsze wg swoich pragnień i o to co najlepsze dla swojego rozwoju duchowego , to mogą to być dwa zupełnie odmienne zestawy odpowiedzi, np. w pierwszym przypadku zostaniesz skierowany na studia które zapewnią ci dużą kasę potem, poznasz tam dużo fajnych ludzi i lasek , a potem będziesz miał pracę związaną z podróżami i kontaktami z fajnymi ludźmi, jest to absorbujące czas i umysł, więc jak się to ma do rozwoju duchowego? z jednego punktu widzenia nijak : twój rozwój duchowy nie zależy od tego czy to będziesz miał czy nie, oczywiście twój rd może to wszystko wspierać, ale z drugiej strony sam postęp duchowy jak w przypadku realizacji każdego celu, zależy od tego jak bardzo się na nim skupisz - czyli zasada jest prosta: im mniej rozproszeń tym lepiej,
więc z punktu widzenia skupienia się na rd , to potrzebujesz kasy dla siebie na przeżycie, jeszcze by ew. podróżować do mistrzów duchowych, czyli by spotykać wspaniałych uduchowionych ludzi jeśli jest taka potrzeba, tudzież ew. dla działań dla dobra innych które mogą sprawiać dużo radości i łączyć się mogą z fajną zabawą
- więc w obu przykładach rozwoju duchowego i osobistego jest tu duża kasa, są podróże jest zabawa i wspaniali ludzie : ))
gdy spotykasz ludzi zajmujących się rd to u nich , niezależnie od tego jaki tam szum jeszcze robią wokół spraw doczesnych, związków, oraz sukcesów , czyli mogą być bogaci, żonaci , dzieciaci itd. itp. i niezależnie od tego jak bardzo zachęcają do rozwoju duchowego podając za przykład różnego rodzaju własne doczesne sukcesy z tym związane , to cała ta reszta, (niezależnie jak wielki byłby to materialny splendor i towarzysząca temu oprawa), ma u nich status zanikających pragnień i zanikającej karmy,
niektórzy reklamują to połączenie i podtrzymują ścisłe związki, gdy zależy od tego ich materialne życie i na tym połączeniu zarabiają - więc warto przyglądać się temu pod kątem przydatności dla siebie i wyciągać z tego to co związane z rd, ale próby naśladowania ich wyborów i połączeń tego co doczesne i duchowe, przy zupełnie odmiennej karmie własnej, mogą się okazać nieskuteczne, bardzo czasochłonne i prowadzić na manowce : )