tak na prawde z tą materią , chodzi o to, że chcieli się oświecić, czy rozwinac duchowo, odrzucając jednocześnie świat zewnętrzny jako lustro (aktywne w nim uczestniczenie, które jest dla danego poziomu RD adekwatne) , a nie samą materie (choć materia może być to kwestia do uzdrowienia tez) ale chodfzi mi o to, że głównie to wielu poległo na odlocie w duchowość czyli w swój własny umysł, materia to nie tyle materia, co tez zwiazki i wszystko co nie zalezy od nas , a nie ten kamień co leży
w pewnym momencie moze i jest taki power że mistrz sobie medytuje i to do niego sie schodzą , ale na początku raczej traktować to tak, że jednak więcej ma się do załatwienia w 3d, a tym się wspomagać i oczyszczać sytuacje , które sprawiają trudności