Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718222 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-16, 21:20:21 »
jako jedyna znasz tego gościa więc zapewne wiesz najlepiej, bo z samego faktu oglądania się i cieszenia oczu może nic nie wynikać a może też wynikać wszystko : )
są takie związki w których wszystko funkcjonuje elegancko ale np. jedna osoba wyjeżdża za granicę i wtedy wszystko się zmienia , ludzie poza innymi względami dobierają się również na zasadzie zaspokajania potrzeb i seks jest jedną z takich podstawowych potrzeb zaspokajanych w związku, w zależności jak wysoko stoi w osobistej hierarchii i na ile jest zaspokojony można próbować  szacować jak wpłynie jego brak albo zbyt niska częstotliwość na związek i jego trwałość , ale to też się zmienia 

- jeżeli gościu ma większe potrzeby a sam ogranicza kontakt do tak rzadkiego jak tutaj ( czyli raz w miesiącu)  to otwiera związek na różne wpływy, te odśrodkowe i te zewnętrzne : )

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-16, 21:07:24 »
więc raczej niewiarygodny

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-16, 21:01:45 »
no dokładnie gościu jest wyposzczony i tyle : )

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-16, 20:56:21 »
W chwilach szczerości mi powiedział, że to dlatego, że ma za mało seksu i lubi cieszyć oczy

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-14, 19:44:28 »
iloveperfumes
Nie wiem czy tak robiłaś, ale ja bym w takiej sytuacji przepytał go dokładnie dlaczego sie tak zachowuje, pociągnął ten temat, zeby się nie wymigiwał w stylu nie, bo nie, tylko powiedział jak jest naprawde. A jakby zaprzeczał to bym go uspokoił, że nic mu nie grozi, jak powie prawdę. Dlaczego tak rzadko sie spotykacie? itd. To wcale nie musi oznaczać rozejścia sie. Wyjdą na jaw oczekiwania.
Ja tak czasem w jakichs sytuacjach robię, ale przy tym trzeba sobie pozwolić/dopuścić mentalnie juz przed rozmową na przyjęcie całej prawdy, jak by ona nie była.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-14, 18:24:04 »
Jestem DDA, a w relacji z ojcem bliskość jest zerowa, powiedziałabym, że raczej syberyjskie mrozy.

Bez głębokiego uzdrowienia tych wzorców (DDA i relacji z ojcem) zawsze wybierzesz partnera z którym bliskość będzie niemożliwa. Ja bym na to popatrzyła w ten sposób. Nie ma co się skupiać na partnerze i zastanawiać się jak on się powinien zachowywać. Bo nie masz wpływu na niego. Przynajmniej bezpośredniego.
Ten partner pokazuje ci dokładnie to co masz do uzdrowienia. Jak to uzdrowisz to albo on zmieni swoje zachowanie w stosunku do Ciebie albo spotkasz fajniejszego. 
To, ze ogląda się na inne i Ciebie to rusza - to może pokazywać Twoją niepewność. To że spotykacie się raz na miesiąc i motywem przewodnim jest głównie seks może pokazywać np Twoje poglądy - że facetom chodzi tylko o jedno, albo że Ty nie zasługujesz na kogoś kto da Ci to czego pragniesz.
Nie wiem jak jest u Ciebie, ale chodzi o to, żebyś zamiast przyglądać sie jemu przyjrzala sie sobie i swoim uczuciom i poglądom.

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-14, 17:52:54 »
Ja bym spojrzała no to pod takim kątem czy nie ma u Ciebie lęku przed bliskością. Przyciągnęłaś do siebie kogoś do kogo praktycznie nie da się zbliżyć.
Możesz się przyjrzeć swojej relacji z ojcem. Czy była tam bliskość.

A z poprzednich wcieleń to kojarzy mi się trochę z wzorcami haremowymi, może gejszy... Ale to tylko moja takie luźne skojarzenia.
Jestem DDA, a w relacji z ojcem bliskość jest zerowa, powiedziałabym, że raczej syberyjskie mrozy.
Wzorce haremowe chyba nie

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 17:49:18 »
pkrl , dzięki, choc tu nie ma nic do rozumienia ;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 17:46:51 »
Nie pisalem nigdzie o nie placeniu. Umowy mogą być jakie kto sobie wymyśli, nawet chore.
Natomiast ja wyszedłem z założenia że jeśli ktoś się godzi na współprace w zamian za udział w zysku to sprawiedliwie by było gdyby miało to znamiona inwestycji/ ryzyka z jego strony , a nie ryzyko pomysłodawcy/ kierownika projektu , a dla wspolpracownikow pensja i jeszcze udzialy, czyli pomyslodawca na najgorszej pozycji, a pracownicy na najlepszej i zadowoleni ze znaleźli frajera :P

Brawo! W koncu ktos tutaj umie rozronic, czym jest socjalizm od wolnego rynku :).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 17:44:16 »
Cytuj
A od kiedy współpracującemu się nie placi? Chyba miałeś na myśli wspólnika. A to już dwie różne rzeczy.

Nie pisalem nigdzie o nie placeniu. Umowy mogą być jakie kto sobie wymyśli, nawet chore.
Natomiast ja wyszedłem z założenia że jeśli ktoś się godzi na współprace w zamian za udział w zysku (co mi się kojarzy z potencjalnie duzymi pieniedzmi) to sprawiedliwie by było gdyby miało to znamiona inwestycji/ ryzyka z jego strony , a nie ryzyko pomysłodawcy/ kierownika projektu , a dla wspolpracownikow pensja i jeszcze udzialy, czyli pomyslodawca na najgorszej pozycji, a pracownicy na najlepszej i zadowoleni ze znaleźli frajera :P No ale ja udział w zysku zrozumialem jako podzial zysku po rowno, a nie bonus do pensji, jak wypali :P

« Ostatnia zmiana: 2015-04-14, 17:47:31 wysłana przez medżikowsky »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-14, 17:25:15 »
Cytuj
Dawaj łopatę, znaleźliśmy psa ;)
:))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 17:01:14 »
albo komus płacisz i jest twoim pracownikiem, albo jest niezalezny , wspolpracuje i ma udział, proste

JAK MA UDZIAŁ ZAMIAST PŁACY TO POWINIEN SIE CIESZYC

i dlaczego ktoś by miał zainwestować w coś, w co nawet pracujący nad tym nie wierza ze przyniesie efekt :D

i dlaczego ktoś kto wie że przyniesie to efekt miałby sie dzielic sie z piątą osobą

Skąd ty takie wnioski wyciągnąłeś???

A od kiedy współpracującemu się nie placi? Chyba miałeś na myśli wspólnika. A to już dwie różne rzeczy.
Nigdzie nie napisałam, że nie wierzą w efekt, ale że efekty nie zawsze zależą w 100% od nas.
Jeśli od piątej osoby wymaga pracy, to niby dlaczego się ma nie dzielić?

Ciekawe czy dzieci by się ucieszyły, że mama za x miesięcy będzie mogła zrobić zakupy, bo wtedy dostanie udziały, a do tego czasu muszą im wystarczyć suchy chleb i mirabelki :PPPP

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 16:15:48 »
Widzisz, i chyba powoli dochodzimy do sedna. Z powodu tego, ze dzisiaj jest tzw. wolny rynek, podaz ksztaltuje sie wylacznie pod dyktando odbiorcow. Z jednej strony ma to ogromnie duzo cech pozytywnych - mozna liczyc na uslugi, ktore zaspokoja nasze potrzeby.

Co jednak, gdy chcemy oferowac uslugi na duzo wyzszym poziomie, a ktore - ze wzgledu na brak zapotrzebowania (ktore moze byc chocby wynikiem spadku obiektywnie widzianej tzw. sredniej ambicji danego spoleczenstwa) - nie zapewniaja nam tego, co chcemy i potrzebujemy osiagnac?

Mysle, ze dotyczy to akurat mnie w jakims stopniu. W jakims, bo zawsze znajda sie tacy, co i te luke zapewnia i beda miec z tego prosperity.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 15:37:06 »
Cytuj
To nie jest magia, prosperita to dawanie ludziom tego co chcą na takich warunkach jak im pasuje.

A jesli mnie totalnie nie interesuje to, czego chca inni ludzi (w sensie tego, co chce dawac)? Ze moje zainteresowania i to, na czym chce zarabiac jest czymns, co nie interesuje innych a inna praca czy dzialalnosc w ogole mnie nie interesuje?

Cytuj
Doszliśmy do tego że jesteś w stanie poświęcić innych, ale sam powiedziałeś że nie poświęcisz siebie (bo stracisz pozyjcę w środowisku -- BTW ile godzin dziennie ją utrzymujesz?)

Roznie. Biorac pod uwage, ze nie jest to praca typu kopanie rowow a wymagajaca duzo wiecej inwencji, raz jest to kilka godzin a raz (nawet przez wiele dni) po 10-12 godzin dziennie. Wiec sam widzisz, ze nawet w tej luzniejsze dni nie za bardzo mam czas na cokolwiek innego (bo tez potrzebuje wtedy oddechu od tego robie i odpoczynku, jak np. dzis).

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-14, 15:26:44 »
Ale i tak zjechalismy od glownego tematu. Jest nim DLACZEGO NIE IDZIE MI W TEMACIE PROSPERITY.
To nie jest magia, prosperita to dawanie ludziom tego co chcą na takich warunkach jak im pasuje.

Cytuj
Temat postawy roszczeniowej troche tez, skoro jestem w stanie poswiecic siebie aby cos zdobyc.
Doszliśmy do tego że jesteś w stanie poświęcić innych, ale sam powiedziałeś że nie poświęcisz siebie (bo stracisz pozyjcę w środowisku -- BTW ile godzin dziennie ją utrzymujesz?)
Dawaj łopatę, znaleźliśmy psa ;)