Jasne, ze w jakims stopniu wyparlem z siebie te potrzeby i uczucia ale cos kosztem czegos
Czy Ty bys chcial, aby Twoja polowka miala Cie totalnie w d....e i nie zwracala uwagina Twoje potrzeby, bedac w zwiazku/relacji?
Nie wiem czemu ktoś miałby kogoś miec w dupie, czyli, żeby zarobic dobrze trzeba być jakims nieczułym brutalem, hamem , ktory przysparza cierpienia ?
Poza tym, druga strona tez moze potrzebowac takiego duzego dystansu, zeby poogarniac swoje sprawy.
Co innego gdy jest sie spelnionym w zarabianiu (na zasadzie wstrzeliłem się, udalo sie, zarabiam tony gotowki) i chce sie dociagnac do jakiegos punktu, tudziez ugruntowac, zanim zacznie sie angazowac w inne tematy, bo wiem ze sie rozproszy energia, wtedy moze i warto zostawic temat , co innego jak nie ma jej (nie płynie) wogole ani w jednym ani w drugim temacie. Wtedy spokojnie mozna zakladac ze wszystko co mi sie wydaje jest o d rozbic

i spoijrzec calosciowo na zycie, przedefiniowac itd