Inga,
niekoniecznie musi to być afirmowanie, czasem wystarczy zrozumienie jakiegoś mechanizmu podświadomości, albo nauczenie się czegoś nowego, albo świadoma koncentracja na innych wartościach życiowych, czy na innej jakości życia (innym do niego podejściu) - to zależy co jest uzdrawiane
no i najlepiej jeśli dobieramy taką metodę, jaka nam pasuje i jaką fajnie czujemy i chcemy konsekwentnie wykonywać

a w przypadku afirmacji jeszcze ważne jest ich stopniowanie - czyli nie tworzenie szoku i oporu w PŚ, ale afirmowanie akceptowalnych zmian krok po kroku, co pewnie ma miejsce w Twoim przypadku
hipotetycznie zakładając, gdybyś nie tworzyła nic nowego, żadnych nowych przekonań na swój temat, tylko znikałyby sukcesywnie te niepotrzebne, to co by się stało? - doszło by do pustki w miejsce myślenia o sobie, a to by nie było zdrowe...
aby funkcjonować normalnie trzeba coś na swój temat myśleć - mieć jakąś koncepcję siebie - więc jak najbardziej warto afirmować, lub stosować inne techniki, które lubimy

Doktor-X
masz rację - jeśli dany program jest niepotrzebny, to może być tak, że wystarczy go rozpuścić i nie zastępować innym

,
czyli przykładowa szuflada napełnia się światłem, Boskością itp., bo to jest jej docelowe, "oświecone" przeznaczenie
tylko, pytanie na jakim ktoś jest poziomie rozwoju, i czy uda mu się w taki sposób uzdrowić (czyli bez etapów pośrednich)
czy uda się zaakceptować od razu dużą zmianę? czy będzie gotowość PŚ na najwyższą jakość?
przykładowo:
jeśli ktoś maniakalnie pasjonuje się oglądaniem sensacji w TV, to kolejnym etapem może być np. przejście na programy informacyjne, potem na telewizje śniadaniowe, a potem rezygnacja z TV, ale może też się zdarzyć, że ktoś od razu całkiem zrezygnuje z TV
... tylko spróbuj całodobowemu maniakowi TV zabrać telewizor raz na zawsze

))
moim zdaniem jest trzy ważne scenariusze uzdrawiania:
- rozpuszczone obciążenie "przykrywało" właściwy wzorzec - więc programować nowego nie trzeba (ale zawsze można go wzmacniać, czy ulepszać)
- po rozpuszczeniu obciążenia nie ma prawidłowego wzorca, a jest taki potrzebny do zdrowego funkcjonowania - więc trzeba "zaprogramować"

- obciążenie jest rozpuszczone i nie ma potrzeby tworzyć nowego programu, bo nie jest potrzebna alternatywa - wystarczy czyste światło

a ponieważ uzdrawianie jest zawsze wielowątkowe, to zawsze jest ono kombinacją trzech powyższych możliwości
