Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718694 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-02, 09:36:41 »
To drugie w 99,9 procentach.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-02, 09:33:06 »
czy to , że padamy ofiarą czyjejś zawiści/zazdrości , oznacza, że sami jestesmy zawistni i o coś u kogoś zazdrośni?
czy może po prostu mamy coś, co oni by chcieli mieć i to wystarzcy ?

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-03-01, 20:24:22 »
Ja lubię Disclosure Poject
https://www.youtube.com/watch?v=KcVv3_cG-sw
opisuje doświadczenia głównie wojskowych

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-01, 20:19:24 »
Czy istnieja jakies zetelne publikacje dokumentujace spotkania ludzi z tzw. UFO (nie chodzi mi o setki popularnych ksiazek oraz artykulow, a o poparta konkretnymi faktami publikacje).

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-24, 10:25:52 »
Ciekawe... Że spełnienie kojarzy się z melancholią. Zaczęłam się zastanawiać z czym mi się spełnienie i realizacja moich celów kojarzy?
Pierwsza myśl, że byłoby tak fajnie i cudownie, i radośnie.
Ale tak głębiej to mam lęk, że jak coś osiągnę i sie do tego przyzwyczaję to mogę to nagle stracić. I będzie bolało. Więc może lepiej być zawsze przed osiągnięciem.

Ja zaś miałem coś takiego: martwiło mnie, wręcz bałem się, że jak to, czy tamto  osiągnę, to co ja będę robił, zwłaszcza jak już te cele, które są ciekawe zrealizuję. Nie będę miał nic ciekawego do zrobienia, żywcem się zanudzę. Bałem się - wygladało mi to na lęk z aniołkowa: jest fajnie, ale nic sie nie dzieje, to mnie do cna zamęcza. Dlatego np. kupowałem książki, których nie czytałem, płyty, których nie słuchałem, a wszystko po to, żeby mieć sie czym zająć, kiedy już zrealizuje to czym sie aktualnie zajmuję. To było tak na zapas. To mi już w większości odpuściło.

Cytuj
"Jestem bezpieczny z tym co mam i osiągnąłem." Wywala lęk przed utratą.

Fajna afirmacja, przyda się też.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-24, 10:10:40 »
,
Odwraca moją uwagę od melancholii, którą bym czuła, gdybym miała już te podstawowe sprawy spełnione    ?


Ciekawe... Że spełnienie kojarzy się z melancholią. Zaczęłam się zastanawiać z czym mi się spełnienie i realizacja moich celów kojarzy?
Pierwsza myśl, że byłoby tak fajnie i cudownie, i radośnie.
Ale tak głębiej to mam lęk, że jak coś osiągnę i sie do tego przyzwyczaję to mogę to nagle stracić. I będzie bolało. Więc może lepiej być zawsze przed osiągnięciem.
Kiedyś Darek Loga na zajęciach dał taką afirmację: "Jestem bezpieczny z tym co mam i osiągnąłem." Wywala lęk przed utratą.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-23, 23:07:29 »
Cytuj
Co jest takiego ciekawego, w tym co robię. 
,
Odwraca moją uwagę od melancholii, którą bym czuła, gdybym miała już te podstawowe sprawy spełnione    ?

Wilson it's not you. It's me ;)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-23, 21:52:42 »
Wilson :)

Tak, i oczywiście zadaj sobie więcej pytań, np. jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś .... własnie np. miała prawo jazdy...
Jak moge nauczyć się przepisów, jak mogę zdać ...
Jak mogę zdać egzamin na spokojnie i na luzie.
I tu pojawią sie odpowiedzi, mozliwości. To cie nakieruje na osiągnięcie celu.
Nie chodzi o bilans zysków i strat, chodzi otwarcie drzwi do możliwości i motywacji.
Pytania otwierają jakieś drzwi, pojawia coś ukrytego, jakaś przestrzeń sie poszerza.

Nasze życie to kwestia wyborów; co może zmienić nasze życie na lepsze, jakbyśmy sie czuli gdybyśmy dokonali takiego a takiego wyboru.
Dokonując jakiegoś wybory zyskujemy motywacje.
Co jest takiego pięknego w tym celu, który własnie realizuję?
Co jest takiego ciekawego, w tym co robię.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-23, 21:57:13 wysłana przez Mateusz »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-23, 21:14:34 »
Mateusz
dobre pytania!
Dzięki :)

rozpisuję  na kartkach bo sporo tych odpowiedzi przychodzi
a przy okazji pojawia się konieczność ustawienia priorytetów wśród obranych celów

malunki i jakieś nazwijmy to niespokrewnione z niczym wyrazy też brać pod uwagę przy przyglądaniu się całości?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-23, 20:31:28 »
Wilson
Cytuj
zwykle mam problem w połowie drogi do celu - wątpliwości ... po co mi to , z tego miejsca ani się cofnąć ani iśc dalej nie wydaje się dobrym rozwiązaniem, przekierowanie drogi na inny cel - może? brakuje mi zdecydowania , mocy jak to rybie - żyć poruszając się ciągle  w dwóch kierunkach okropnie męczy ;)

Zapytaj siebie:
Co mnie powstrzymuje przed realizowaniem moich zadań?
Co musiałoby się stać, żebym realizowała swoje cele z łatwością i do końca?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-23, 18:36:40 »
moje :) sprawdzałam :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-23, 18:27:28 »
Jakie macie sposoby na utrzymanie samodyscypliny w  systematyczności, wytrwałości?
stale trzeba widzieć cel? jak osioł marchewkę?
zwykle mam problem w połowie drogi do celu - wątpliwości ... po co mi to , z tego miejsca ani się cofnąć ani iśc dalej nie wydaje się dobrym rozwiązaniem, przekierowanie drogi na inny cel - może? brakuje mi zdecydowania , mocy jak to rybie - żyć poruszając się ciągle  w dwóch kierunkach okropnie męczy ;)

Ja bym sie zastanowiła, czy te cele, które starasz sie zrealizować są Twoje. Czy są zgodne z tym co pragniesz w głębi serca.
Marchewka najczęściej jest potrzebna, gdy realizujemy cudze cele, czasem nawet wierzymy, że są nasze...


Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-23, 18:10:10 »
hmmm....

może być że broni

6 zmysł :)) czasem mają ;)

każdy ma :)

Dziękuję Wam za pomoc , buziaki

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-23, 18:06:32 »
Doprowadzanie do szczęśliwego końca  daje frajdę !
Ale Rybki mają ten szósty zmysł.
 I czasem czują, że chyba lepiej dalej nie brnąć. Lepiej odpuścić.

Niemniej są też sprawy, które powinny być zrobione. 

Chociaż z tym prawem jazdy - może jeszcze na nie nie nadszedł czas ?
Może najpierw trzeba poczucie bezpieczeństwa ogarnąć ?
I podziękować swojej podswiadomości, że chroni i broni jak może, żeby 'cuś' się nie przydarzyło ? :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-23, 17:55:02 »
Dzięki Doktor , to ja spróbuję przebrnąć przez 1 rozdział  tej książki :)
tak mi teraz przyszło, że te niepowodzenia zahaczają też o bezpieczeństwo, konkretnie o jego brak  ale nie wszystkie
liczę, że z czasem coś wypłynie na wierzch co to za lęki lub lenistwa


Tess , :))
bladego pojęcia nie mam
wiem jednak, że doprowadzanie spraw do końca daje niesamowitą frajdę i chcialabym jej zaznać
a zmieniać te cele na skutek wątpliwości mogłabym do końca zycia krążac w pętli i nigdzie nie dojść,
masakła

a jesli chodzi o zwykłe prawko nie martwię się, mozna zmienić miasto, inrtuktora, godziny nauki, itp. tylko to może być i tak na marne , nie chcę
zblokowana jestem
miałam przerwe 3 letnią
teoria zdana za 1 , na placu the best, miasto , za kazdym razem po jakichs 15 minutach taki błąd ktory od razu mnie dyskwalifikował, koncentracja się rozłaziła

a teraz tej samej teorii nie jestem w stanie wbić do głowy , beton, pierwszy raz w zyciu to mam i jestem sobą przerażona , już myślałam o tym  żeby układać z przepisów piosenki bo jestem słuchowco- wzrokowcem i przeciez to umiałam a teraz to samo brzmi jak chiński
« Ostatnia zmiana: 2015-02-23, 18:04:22 wysłana przez Wilson »