Wskutek pisania afirmacji oraz frustracji jaka dotknęła mnie na delegacji na obczyźnie dostałam silnego kataru, Najsilniejsze go bodajże w moim życiu, jakby wszystkie możliwe zarazki z całego mojego organizmu znalazły si ę moim nosie I wierciły w nim dziurę. musiałam wyjść z pracy bo zaraził abym ze 100 osób a w drodze myślałam, że umrę na tym powietrzu.
w sobotę zaplanowałam juz wycieczkę ze znajomymi i oni opłacili pokój. ..tak że jeśli nie pojadę będę w niewygodnej sytuacji, poza tym cel wycieczki to jedno z najpiękniejszych miast w Europie podobno.
Jutro chcę nie iść do pracy.
W pokoju hotelowym posiadam: ibuprom max, cytryny, ziemniaki, brokuł, jogurt, aspirynę, rumianek w torebkach, fervex , strepsils, torebkę czarnej herbaty i zielona herbatę z miętą, 3 jabłka, sól i pudełko ptasie go mleczka. Oraz tabletki które spowodowały wywalenie zarazków z gardła do nosa.
co mogę z tym zrobić?