czuje sie ta polka co wszyscy rozpoznaja po akcencie i pytaja skad jestes?
,
NO wlaśnie !
Typowe dla Polaków. Czuję się jak cudzoziemcy, w sensie nie u siebie.
Proszę przyjrzeć sie innym nacjom mieszkającym "nie u siebie"

Żaden Chińczyk, Koreańczyk czy Włoch nie ma tego !
Oni są sobą tylko w innym kraju ! I to jest dla nich ok.
Kultywują swoją tradycję, kulturę, język. Tworzą nawet swoje małe enklawy.
I to jest w porządku !

To tylko Polacy, nieustannie się boją i wstydzą pokazać, przyznać, etc.
A w sumie dlaczego ?
Faktem jest, że po otwarciu granic, to co w większości ruszyło na tzw zachód, to strach opisywać. I opinia o Polakach poooszła !
Ale nie generalizujmy -
oni to nie
każdy !
Polscy studenci, na przykład, to bardzo inteligentni i ambitni młodzi ludzie ! Obojętne, czy wykształceni w Polsce czy studiujący tam.
Są później sumiennymi i wysoce wykwalifikowanymi pracownikami.
I cenionymi

Więc ...
Kiedy jestem w Niemczech i rozmawiam z Niemcami, z góry mówię, że co prawda potrafię mówić ciut po niem - "leider ungramatisch". Rozbijam tym na samym poczatku, jakiekolwiek próby oceny mojej znajomości języka. I dlatego najczęsciej słyszę coś miłego na temat mojego akcentu, etc
A nawet już też było " ach, du liebe, deine Sprache ist fur mich vie Poesi "

)
Czyż to nie fajne ?

Nie ma sie czego wstydzić !
Można też powiedzieć "Ja staram sie mówić w twoim języku. A ty w moim ? Znasz polski Liebling ?

)