Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718638 razy)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 22:47:40 »
Tess

Na  pewno  nie  .

W idziałem  jego reakcję  po  tym  gdy  to  zobaczył  i w   jaki  sposób  odbierał  te  kartki , które dał nam  poprzedniego  dnia.

Sam  się  zdziwiłem , że  nikt  tego  nie  zauważył.

Według  mnie  , gdyby  chciał ,żeby  ktoś  to  zauważył  to  napisałby  na  tablicy.

Jak  dla  mnie, takie  metody  żeby  ktoś  zauważył  bład  nie  powinny  być  stosowane  dla  początkujących.
Z  wiara , iż  wszystko  czego  uczy  nauczyciel  jest  prawidłowe  można  zakodować  sobie  dużo  błędów.

Może  jeszcze  co  do nauczania.

Do  teraz  pamiętam  to  jak  przyszedłem  do  akademika  w  którym  mieszkał  mój  przyjaciel  Wacek  , który  dopiero  co  rozpoczął  sutdiowanie  w  Krakowie  i  reakcje  jego  współwspaczy  na  moje  pytanie , czy  zastałem  Wacka.

Nagle  wszyscy  podbiegli  do mnie  i  jeden  przez  drugiego  pytali  sie :  kto  to  jest ,  skąd  on  jest , co  praktykuje.

No  to  mowię  co  się  stało , a  oni  na  to , że  Wacek ( w bardzo taktowny  spsób), powiedział  a  przed  tym  to  udowodnił  profesorowi , żeby   na  każdy  wykład    profesor  przychodził  właściwie  przygotowany.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-16, 22:10:45 »
A może o to chodziło ? Żeby ktoś zauważył ;)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 20:43:35 »
Tess

Ponieważ  wspomniałaś o  niemieckim  to  pozwolę    sobie  też   napisać  coś  w  tym  temacie.

Na  poczatku  kursu (  chodziłem  tylko 1  miesiąc )  nauczyciel  razdał  nam  kartki  na  których  było :,,  ihr  sind  i  wir  seid ".

Po  zwróceniu  przeze  mnie  uwagi, że  to  jest błędnie  napisane , odebrał  wszystkim  kartki.

Ode  mnie  ,niestety nie  udało  mu  się.

I  zaproponował  mi  przejscie  na  wyższą  sztufę.

I  pomyśleć, że  to  był  nauczyciel.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-16, 19:49:37 »
I jeszcze na ten temat :)

Cytuj
Polscy studenci, na przykład,  to bardzo inteligentni i ambitni młodzi ludzie ! Obojętne, czy wykształceni w Polsce czy studiujący tam.
Są później sumiennymi i wysoce wykwalifikowanymi pracownikami.
I cenionymi :) 

A to na poparcie - poglądy na  temat  polskich studentów Godfrey'a Bloom z Partii Niepodległości UK, tej w której jest Nigel Farage.

https://www.youtube.com/watch?v=lZ9DY_btNsU 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-16, 15:39:20 »
Cytuj
   czuje sie ta polka co wszyscy rozpoznaja po akcencie i pytaja skad jestes?
,
NO wlaśnie !
Typowe dla Polaków. Czuję się jak cudzoziemcy,  w sensie nie u siebie.
Proszę przyjrzeć sie innym nacjom mieszkającym "nie u siebie" :)
Żaden Chińczyk, Koreańczyk czy Włoch  nie ma tego !
Oni są sobą tylko w innym kraju ! I to jest dla nich ok.
Kultywują swoją tradycję, kulturę, język. Tworzą nawet swoje małe enklawy.
I to jest  w porządku ! :)

 To tylko Polacy, nieustannie się boją i wstydzą pokazać, przyznać, etc.
A w sumie dlaczego ?

Faktem jest, że po otwarciu granic, to co w większości ruszyło na tzw zachód, to strach opisywać. I opinia o Polakach poooszła !

Ale nie generalizujmy - oni   to nie każdy !

Polscy studenci, na przykład,  to bardzo inteligentni i ambitni młodzi ludzie ! Obojętne, czy wykształceni w Polsce czy studiujący tam.
Są później sumiennymi i wysoce wykwalifikowanymi pracownikami.
I cenionymi :)
Więc ...

Kiedy jestem w Niemczech i rozmawiam z Niemcami, z góry mówię, że  co prawda potrafię mówić ciut po niem - "leider ungramatisch". Rozbijam tym na samym poczatku, jakiekolwiek próby oceny mojej znajomości języka. I dlatego najczęsciej słyszę coś miłego na temat mojego akcentu, etc  ;)
A nawet już też było " ach, du liebe, deine Sprache ist fur mich vie Poesi " ;))
Czyż to nie fajne ? :)
Nie ma sie czego wstydzić !
Można też powiedzieć "Ja staram sie mówić w twoim  języku.  A ty w moim ? Znasz polski Liebling ? ;))
« Ostatnia zmiana: 2015-01-16, 15:52:37 wysłana przez Tess »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 12:39:42 »
Nio to niech sie kreuje....energia podaza za uwaga....wiec mysl i kreuj...otworz sie na " niemozliwe" do dziela.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-16, 12:26:48 »
Ja bardzo lubie jezyk angielski, posluguje sie nim od czasow szkoly podstawowej (dzieki rodzicom, ktorzy zaszczepili mi nauke i zamilowanie do niego) i teraz widze, jak to procentuje. Praktycznie w kazdym wiekszym miescie na swiecie, nie mowiac juz o wiekszosci tzw. cywilizowanych panstw moge bez problemu sie dogadac na wiekszosc tematow. No ale znajomosc jezyka, nawet na bardzo dobrym poziomie to nie wszystko.

Tez mnie ciagnie wlasnie na Zachod dlatego, ze tam mozna (przynajmniej teoretycznie) zarabiac na najbardziej odjechanych rzeczach, o ktorych w Polsce sie nie snilo. Bardzo podoba mi sie ta otwartosc, choc czesto jest ona na pograniczu kiczu czy czegos, co mi osobiscie nie odpowiada ale calosciowo ta ichnia roznorodnosc jest bardzo fajna, czuje sie sporo luzu w relacji z ludzmi stamtad i to mi sie bardzo podoba.

Tak wiec albo UK, albo Irlandia...albo, zobaczymy :).

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 12:24:52 »
Sa ludzie, ktorzy produkuja w sloiczkach watrobke ze slimaka...mniam.....

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 12:22:44 »
Ja na poczatku czulam sie jak Kopciuszek w Niemczech. To bylo skomplikowane, bo w Polsce ludzie mi zazdroscili, a tu czulam sie zakopleksiona dziewczyna z marzeniami.
Teraz jest lepiej bo mam inna swiadomosc, ale zadrosc jeszcze zostala i nieraz czuje sie ta polka co wszyscy rozpoznaja po akcencie i pytaja skad jestes?
Czuje sie tu u siebie i mam dwie ojczyzny ha ha.
Poszukaj sobie kraju i jezyka w ktorym sie dobrze czujesz...ja nie cierpie angielskiego, nie moglabym chyba mieszkac w Ameryce, bo mnie wzdryga na sama mysl....ale ale nieraz widzialam juz odjechane pomysly na biznes...i ludzie to kupuja...wiec trzeba sprawdzic..nie poddawaj sie za szybko ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-16, 10:10:40 »
U mnie problem jest, ze mowie dobrze, ale trzeba jeszcze pisac bezblednie...a ja jestem samoukiem i sama nie mialam szans sie bezblednie nauczyc.
Mam mature polska i moglabym isc do szkoly na przedszkolanke, albo inny zawod.zdobC wyksztalcenie i dostac ewent. Dobra prace na posadzie. Ale mnie to nie pociaga. Bylam juz na rozmowach w urzedach pracy robilam taki test psychologiczny i wyszlo przecietnie, nie ze glupia jestem ale to nie o co mi chodzi.
Na dobra sprawe, moglabym podszkolic jezyk, maz jest niemcem, corka ma 15 lat jest w gimnazjum mialamym wspacie, moge tez na kurs isc, ale mi sie nie chce....bo mi wystarcza.
Nie wiem co bedzie jak syn pojdzie do przedszkola i ja bede sie rozgladac za praca.....
Wiesz nie moge ci nic podpowiedziec, bo w zyciu moze sie wszystko zdazyc, wiec gotowych recept nie ma....ja sobie glowy tym nie zawracam....i tak bedzie dobrze....mialam w zyciu juz tyle przykladow.  Tzw. Fatra czyli jak niektorzy mowia wiecej szczescia niz rozumu, ze wiem, ze nie ma co sie przejmowac tylko kreowac....i ciesz sie zyciem
Nigdy nie krytykuj sie, ze jestes inny, ze nie masz co inni maja...np. Zdolnosci, znajomosci, startu....
Ja mam jeszcze teraz takie tendencje i walcze z nimi.....ciezko jest ale jestem dumna polka i wiem czego che i osiagam to powoli i po cichu....jestem jaka jestem i zycze ci tego samego.

No wlasnie, najwazniejsze chyba to wiedziec, co sie chce robic. Ja mam troche inaczej-wiem mniej wiecej, jakie zawody/zajecia by mi dawaly satysfakcje, problem w tym, ze sa dosc mocno niszowe i albo wymagaja kompleskowych studiow (co jest problemem w momencie, kiedy jednoczesnie musisz sie samemu utrzymywac), po drugie nie zawsze znajduje sie zbyt na tego typu uslugi. Tez najchetniej chcialbym miec takie ,,luzne" zycie, nie przemeczac sie, dobrze zarabiac i miec wygode ale to chyba tylko w marzeniach tak jest, przynajmniej dla tych osob, ktore znam. Emigracja dla wiekszosci z nich to bylo dosc mozne dosiadczenie, czesto musieli zaczynac od wiele nizszego pulapu niz mieli tutaj, choc po kilku latach maja lepiej teraz ale to nie jest to, czego by chcieli. Byc moze dlatego, ze nie sa stamtad a moze dlatego, ze nie do konca rozumieja tamtejszy rynek pracy, trudno mi powiedziec.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-01-16, 08:33:41 »
Luźne pomysły - propozycje na podstawie tego co działa u mnie:
1) aktywność fizyczna
2) wpleść ćwiczenia relaksujące w codzienną rutynę
3) uwalniać energię stresu (w relaksie mówię sobię, że uwalniam stres i czuję taką zimną srebrno-szarą energię wychodzącą przez serce lub splot, w zasadzie u mnie jest to energia strachu, lęku przed ośmieszeniem i poniżeniem)
4) zakochać się :-)
5) świadomie kierować miłość do siebie (złota świetlista energia wychodząca serca lub splotu) i otaczać się nią
6) oddychać
7) zobaczyć co głębiej kryje się za stresem (jakie sytuacje i uczucia mu towarzyszą i znaleźć przyczyny. U mnie to najczęściej uczucie wstydu i niska samoocena, które z kolei obniżają drastycznie poczucie bezpieczeństwa co przejawia się w reagowaniu stresem na różne sytuacje)

Dzięki Mirea
Przydatne podpowiedzi :)

Pomaga mi głeboki spokojny oddech :)

Ostatnio często miałam stresujące sytuacje i mój organizm zaczął stresem reagować nawet na sytuacje, które nie powinny tego stresu aktywować.
Mam wrażenie, że organizm przestawił się na ciągłe produkowanie hormonu stresu :(
Dobrze, że dziś piątek :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-16, 00:57:34 »
8 ) skupiać się na pozytywach : )

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-16, 00:11:33 »
potrzebuje lekarstwa na pernamenty stres :(

Luźne pomysły - propozycje na podstawie tego co działa u mnie:
1) aktywność fizyczna
2) wpleść ćwiczenia relaksujące w codzienną rutynę
3) uwalniać energię stresu (w relaksie mówię sobię, że uwalniam stres i czuję taką zimną srebrno-szarą energię wychodzącą przez serce lub splot, w zasadzie u mnie jest to energia strachu, lęku przed ośmieszeniem i poniżeniem)
4) zakochać się :-)
5) świadomie kierować miłość do siebie (złota świetlista energia wychodząca serca lub splotu) i otaczać się nią
6) oddychać
7) zobaczyć co głębiej kryje się za stresem (jakie sytuacje i uczucia mu towarzyszą i znaleźć przyczyny. U mnie to najczęściej uczucie wstydu i niska samoocena, które z kolei obniżają drastycznie poczucie bezpieczeństwa co przejawia się w reagowaniu stresem na różne sytuacje)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-15, 12:49:11 »
U mnie problem jest, ze mowie dobrze, ale trzeba jeszcze pisac bezblednie...a ja jestem samoukiem i sama nie mialam szans sie bezblednie nauczyc.
Mam mature polska i moglabym isc do szkoly na przedszkolanke, albo inny zawod.zdobC wyksztalcenie i dostac ewent. Dobra prace na posadzie. Ale mnie to nie pociaga. Bylam juz na rozmowach w urzedach pracy robilam taki test psychologiczny i wyszlo przecietnie, nie ze glupia jestem ale to nie o co mi chodzi.
Na dobra sprawe, moglabym podszkolic jezyk, maz jest niemcem, corka ma 15 lat jest w gimnazjum mialamym wspacie, moge tez na kurs isc, ale mi sie nie chce....bo mi wystarcza.
Nie wiem co bedzie jak syn pojdzie do przedszkola i ja bede sie rozgladac za praca.....
Wiesz nie moge ci nic podpowiedziec, bo w zyciu moze sie wszystko zdazyc, wiec gotowych recept nie ma....ja sobie glowy tym nie zawracam....i tak bedzie dobrze....mialam w zyciu juz tyle przykladow.  Tzw. Fatra czyli jak niektorzy mowia wiecej szczescia niz rozumu, ze wiem, ze nie ma co sie przejmowac tylko kreowac....i ciesz sie zyciem
Nigdy nie krytykuj sie, ze jestes inny, ze nie masz co inni maja...np. Zdolnosci, znajomosci, startu....
Ja mam jeszcze teraz takie tendencje i walcze z nimi.....ciezko jest ale jestem dumna polka i wiem czego che i osiagam to powoli i po cichu....jestem jaka jestem i zycze ci tego samego.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-15, 12:28:03 »
Czemu mowisz, ze nie za wiele zwalczysz zawodowo tutaj? Czy ma to zwiazek z Twoimi brakami w jezyku czy po prostu nie ,,czujesz" realiow tamtejszego rynku pracy?

Mnie bardziej niz jezyk przeraza perspektywa ,,bicia sie" o prace, zyjemy w czasach gdzie specjalizacje zawodowe licza sie bardzo a ja jestem typowym umyslem humanistycznym, chce objac wiele dziedzin i nie wyobrazam sobie robienia czegos ciagle w tej samej materii, dlatego tez choc potrafie sporo, nie mam zadnej wlasciwej specjalizacji a wiadomo, praca w zawodach ktore daja utrzymanie a nie spelniaja zawodowo, nie rozwijaja, nie jest szczytem marzen i wiem, ze na dluzej bedzie mnie ograniczac. To sa wlasnie te leki, o ktorych mowie. A z drugiej strony tez nie chce walczyc o swoje za wszelka cene, bo to znuzy, sprawi ze to co lubie stanie sie formalne, takie ,,codzienne", jak kazda inna praca.

Zastanawiam sie, jak to jest, ze jedni niemal od razu wpadaja na wlasciwy tor i wszystko uklada im sie po mysli a inni wlasnie musza kluczyc tak, jak ja chociazby.