Ja mam ciagle jakies tam leki i obawy..to sa natretne mysli i kazdy je ma.mam tez momenty calkowitej euforii.
Mieszkam w Niemczech, ale tak naprawde to mam tak jak wiele osob jakies wyobrazenia i checi. Chce byc spelnona, szczesliwa i potrzebna. Chce, aby ludzie mnie potrzebowali, chwalili, uwazali za autorytet.liczyli sie ze mna, chce miec duzo przyjaciol, ludzi, ktorzy mysla tak jak ja......i to jest trudne, bo to wyglada roznie.sa jakies zrywy i kompletna zalamka. Nieraz sie czuje jak jakis kon co ciagnie, a ktos mu hamuje.
Mam tez kompleksy emigranta, kalecze jeszcze niemiecki, nie pisze poprawnie gramatycznie, wiele nie zawalcze zawodowo tutaj. Ale i tak nie obchodzi mnie to bo chce robic co lubie, a to jest zwiazane z praca na wlasny rachunek, a nie na etacie. Choc pracowalam tutaj w roznych zawodachni bylo fajnie.
Wiec jest codziennie ciezka praca nad soba w pocie czola,mam malego syna i nie musze jeszcze pracowac aby zarobic, jakos starcza na zycie i inne rzeczy, dobrze, ze cos tam juz wiem i moge uzyc codziennie zdania kasujacego w Access, poczytac, otworzyc sie pomodlic....i wtedy wiem, ze cos sie dzieje.
Ze jestem sprawcza, ze mam nadzieje, ze dobrze kreuje,ze mam czego sie chwycic i ide dalej....
Takiego kopa energetycznego jakiego mialam po kursie Bars w grudniu to jeszcze nie przezylam.teraz wem, ze wszystko przede mna i jeszcze bardziej wiem, ze chce i sobie to organizuje.
Moze idzie to powoli, ale nie chce zeby ktos mnie zle zrozumial.- Stwierdzenie ....ze nic samo nie przychodzi do mnie jest dla mnie teraz prawdziwe i nie. Bo mam wrazenie, ze jesli nie wysle komunikatu do swiata, ...daj mi prosze! To on bedzie sie wstrzymywal, lub ps bedzie mnie blokowac.
Wiec wiedzac to....chcac cos prosze nieustannie, widzac, ze cos nie przychodzi, prosze dalej i czekam.....ktos powie....naiwna ta Jolka....a ja kasuje,prosze, kreuje i tak ciagle.
Nieraz mysle nic sie nie dzieje.....patrze w wstecz....ojej to sie fanie wydarzylo, i to juz osiagnelam....oj nie jest tak zle naprawde dostajesz mnostwo wspanialych malych i duzych rzeczy.
A ciekawe co dzis sie wydarzy fajnego...?