Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717620 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 15:42:41 »
To chyba wybor osob do otoczenia. I utozsamianie sie z ich reakcjami(podatnosc na branie ich do siebie)

No ale jak mozna wybierac osoby z ktorymi wiadomo, ze sie nie dogadasz i ktore Cie ocenia negatywnie? Ja to widze tak, ze ludzie w miejscu gdzie mieszkam maja podwojna tozsamosc, tzn. na poczatku, z wierzchu sa ok, potem okazuja sie byc juz nie ok.

A Ty byc sie nie utozsamial po wielu latach bycia w takim syfie?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 15:32:48 »
A co, jesli potrzebuje do tego innych osob? Czy to jest zle?

To nie jest złe. :)
Ale żeby dostać to od innych, musisz najpierw dać to sam sobie. A na pewno dać sobie zgodę na to by to otrzymywać.
To co jest w tobie, odbija się w innych. Dostajesz to co w sobie nosisz. Banał, ale tak jest.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-22, 15:32:15 »
To chyba wybor osob do otoczenia. I utozsamianie sie z ich reakcjami(podatnosc na branie ich do siebie)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 15:20:46 »
Między czyjąś opinią i emocjami a czynami, jest bardzo daleka odległość. Kradzież-fizyczne naruszenie czyjejś wolności to coś co nie zasługuje na tolerancję - ale opinie każdy ma prawo mieć jakie by nie były, tak długo jak nie naruszają one wolności fizycznej drugiego człowieka. Nie da się zmienić innych ludzi, którzy tego nie chcą, więc można jedynie się nie przejmować ich opiniami i ocenami. Tak długo jak wrogość innych nie tyczy się ograniczania twojej wolności (fizycznej, bo psychicznie można być niezależnym), to ma prawo istnieć. Osobiście uważam że nie ma co utrzymywać kontaktu z osobami wrogimi - ale one mają prawo żyć w swojej niechęci, tak jak ma się prawo by nie przejmować się ich niechęcią i nie tłumaczyć im się z tego co się chce.

Tylko jesli tego typu zachowania sa jakims 99 procentami wszystkich kontaktow z ludzmi to co jest z miejscem, w ktorym jestem nie tak. A kazdy chce nawiazywac blizsze relacje z innymi osobami...

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 15:19:59 »
Zrób sobie listę co chciałbyś otrzymać od innych.
I dokładnie to sobie daj.
Jeśli oczekujesz doceniania - doceniaj się.
Jeśli wyrozumiałości, bądź wyrozumiały dla siebie.
Jeśli akceptacji, akceptuj się.
Itp.
Są momenty, kiedy rzeczywiście będziesz miał potrzebę otrzymania czegoś od innej osoby. Powiedz jej czego potrzebujesz. Możliwe, że to otrzymasz.
Daj sobie zgodę na otrzymywanie tego wszystkiego.

Czy na pewno akceptujesz tę swoją inność?
Jeśli inni mają problem z twoją innością, to jest to ich problem. Najważniejsze byś ty się akceptował i dawał sobie miłość.

A co, jesli potrzebuje do tego innych osob? Czy to jest zle?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 14:45:27 »
Co do świata. Świat jest taki jaki jest, bo jest wypadkową życzeń ludzi na nim żyjących. Ludzkości jako całości i każdego człowieka jako jednostki.
A ludzie są na różnych poziomach i mają różne życzenia.
Więc jest, to co jest.

Nie podobają mi sie wojny i nie mam chęci by żyć w strefie wojny. Ale moja niezgoda na wojnę, nie sprawi że one znikną.
Ludzie są jacy są i wojny będą jeszcze długo, tak samo jak kradzieże czy inne zbrodnie.

Akceptujesz fakt, że coś takiego istnieje. I działasz tak, by tego nie doświadczać. A jeśli się zdarzy, że doświadczysz to stajesz w swojej obronie. Zamiast uderzać w płacz, że stałeś się ofiarą, bo oni tacy źli i niedobrzy.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-22, 14:38:25 »
Między czyjąś opinią i emocjami a czynami, jest bardzo daleka odległość. Kradzież-fizyczne naruszenie czyjejś wolności to coś co nie zasługuje na tolerancję - ale opinie każdy ma prawo mieć jakie by nie były, tak długo jak nie naruszają one wolności fizycznej drugiego człowieka. Nie da się zmienić innych ludzi, którzy tego nie chcą, więc można jedynie się nie przejmować ich opiniami i ocenami. Tak długo jak wrogość innych nie tyczy się ograniczania twojej wolności (fizycznej, bo psychicznie można być niezależnym), to ma prawo istnieć. Osobiście uważam że nie ma co utrzymywać kontaktu z osobami wrogimi - ale one mają prawo żyć w swojej niechęci, tak jak ma się prawo by nie przejmować się ich niechęcią i nie tłumaczyć im się z tego co się chce.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 14:28:49 »
Ok jak w takim razie samemu dac sobie to, co nauczeni jestesmy dostawac od innych? Tego nie potrafie zrozumiec.

Zrób sobie listę co chciałbyś otrzymać od innych.
I dokładnie to sobie daj.
Jeśli oczekujesz doceniania - doceniaj się.
Jeśli wyrozumiałości, bądź wyrozumiały dla siebie.
Jeśli akceptacji, akceptuj się.
Itp.
Są momenty, kiedy rzeczywiście będziesz miał potrzebę otrzymania czegoś od innej osoby. Powiedz jej czego potrzebujesz. Możliwe, że to otrzymasz.
Daj sobie zgodę na otrzymywanie tego wszystkiego.

Czy na pewno akceptujesz tę swoją inność?
Jeśli inni mają problem z twoją innością, to jest to ich problem. Najważniejsze byś ty się akceptował i dawał sobie miłość.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 14:16:46 »
Witek
Pewnie z takiego prozaiczego powodu że chce być przez nich akceptowany, lubiany, chciany i nie chce byc samotny i odrzucony.
Aby się nie przejomwać innymi trzeba miec dość wysoką samoocenę i lubić siebie.

I ta samoocene skutecznie zainzyli mi ludzie przez wiekszosc mojego zycia tutaj. I stad moje pretensje do nich.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 14:16:07 »
Pytanie, dlaczego nie chcesz zaakceptować niechęci czy wrogości innych? Oni mają do niej prawo, ale ty masz prawo się nie przejmować się nimi i robić to co chcesz bez względu na ich opinię. Pewnym ludziom nigdy nie dogodzisz. Być może nawet większości. Dlatego warto w ogóle nie przejmować się stosunkiem innych do tego co robisz, jeśli to co robisz jest zgodne z Tobą.

Prawo?! Czy aby dobrze slysze? Czy to znaczy ze ktos kto robi rzeczy typu kradziez czy zabijanie ma do tego prawo??? Chyba sie nie dogadamy....sorry.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-22, 13:59:16 »


A podejscie prezentowane przez wiekszosc z Was ze swiat trzeba akceptowac takim jaki jest przekornie wlasnie nic Wam nie daje bo jak wojny sa tak sa, jak jest zlo tak jest i akceptacja tego nie tylko niczego nie zmienia, ale nie blokuje tych rzeczy. Sorry ale taka jest prawda. Moze Wy akurat myslicie i wierzycie ze skoro w tym wcieleniu Wam sie nie udaje zrealizowac Waszych pragnien to trzeba czekac do nastepnego (albo inkarnowac na inna planete) ale ja w to nie wierze. Wierze natomiast w to, ze jak cos jest z ludzkiego punktu iwdzenia zle, nie sluzy rozwojowi to trzeba cos z tym zrobic aby to powstrzymac. Innej drogi nie ma. Przyklad tego co dzieje sie dzis na Ukrainie tylko potwierdza moja wypowiedz tutaj. Jeszcze troche a banderowcy zapukaja do naszych miast i ciekawe co wtedy zrobicie-nadal bedziecie piac na czesc akceptacji zastanej sytuacji i wymawiac sie ze Wam karma taka zostala? Ale co tam, lepiej na wszystko przymknac oko, udawac ze sie nic nie dzieje, usmiechac sie jak w durnych amerykanskich filmach i udawac ze jest ok, dostosowac sie, z.....c w robocie od rana do wieczora zeby tylko przezyc, ot przepis na zycie! Wspolczuje z calego serca.

To jest to co miałam naisać ale nie napisałam, Zed- jesli czegoś nie mozesz zaakceptowac a masz wpływ to  zmien,
działanie moze byc od strony czysto fizycznej - idź i walcz np. pokonaj wroga, tylko pytanie kto jest wrogiem?
można ratować delfiny w organizacjach, walczyc z GMO, zajęć jest cala masa
każdy wybiera sposób w jaki chce żyć cz umrzeć i taka jest wolna wola, święte prawo każdego z nas

walka nie walka ,
nie chcesz akceptowac to walcz
albo buduj na swoim małym poletku swoj swiat
proste
ale Ty nie robisz chyba ani tego ani tego tylko szukasz różnic i budujesz z nich stos, ktory Cię miażdży- depresja

Wyslizgujesz sie jak piskorz, wrogowie są zawsze na zewnątrz hmmm

cały swiat jest be, a ci szczesliwi to tylko ci dostosowani?
Do ciała też się musisz stosować bo potrzeby fizjologiczne itp. Weź mu powiedz żeby działało inaczej bo czujesz się jednorożcem.
Będziesz walczył czy akceptował? :)

Odnośnie walk z tym systemem, ja np. moge robic niewiele, nie kupowac w chinskim markecie, uswiadamiac innych o tym co wazne anty GMo, sa organizacje ktore dziela sie reginalnymi nasionami juz, ten swiat działa i dla dobra i nie, czy chesz czy nie, wszyscy sa czyms zajeci, no ja juz nie wiem co napisac, pociag pospieszny pedzi mi przez głowe ;)




Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 13:26:57 »
Witek
Pewnie z takiego prozaiczego powodu że chce być przez nich akceptowany, lubiany, chciany i nie chce byc samotny i odrzucony.
Aby się nie przejomwać innymi trzeba miec dość wysoką samoocenę i lubić siebie.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-22, 13:23:07 »
Pytanie, dlaczego nie chcesz zaakceptować niechęci czy wrogości innych? Oni mają do niej prawo, ale ty masz prawo się nie przejmować się nimi i robić to co chcesz bez względu na ich opinię. Pewnym ludziom nigdy nie dogodzisz. Być może nawet większości. Dlatego warto w ogóle nie przejmować się stosunkiem innych do tego co robisz, jeśli to co robisz jest zgodne z Tobą.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 13:21:47 »
Robie to bez ustanku.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 13:21:23 »
To zrób wywiad ze swoją podśwaidomośćią.