A podejscie prezentowane przez wiekszosc z Was ze swiat trzeba akceptowac takim jaki jest przekornie wlasnie nic Wam nie daje bo jak wojny sa tak sa, jak jest zlo tak jest i akceptacja tego nie tylko niczego nie zmienia, ale nie blokuje tych rzeczy. Sorry ale taka jest prawda. Moze Wy akurat myslicie i wierzycie ze skoro w tym wcieleniu Wam sie nie udaje zrealizowac Waszych pragnien to trzeba czekac do nastepnego (albo inkarnowac na inna planete) ale ja w to nie wierze. Wierze natomiast w to, ze jak cos jest z ludzkiego punktu iwdzenia zle, nie sluzy rozwojowi to trzeba cos z tym zrobic aby to powstrzymac. Innej drogi nie ma. Przyklad tego co dzieje sie dzis na Ukrainie tylko potwierdza moja wypowiedz tutaj. Jeszcze troche a banderowcy zapukaja do naszych miast i ciekawe co wtedy zrobicie-nadal bedziecie piac na czesc akceptacji zastanej sytuacji i wymawiac sie ze Wam karma taka zostala? Ale co tam, lepiej na wszystko przymknac oko, udawac ze sie nic nie dzieje, usmiechac sie jak w durnych amerykanskich filmach i udawac ze jest ok, dostosowac sie, z.....c w robocie od rana do wieczora zeby tylko przezyc, ot przepis na zycie! Wspolczuje z calego serca.
To jest to co miałam naisać ale nie napisałam, Zed- jesli czegoś nie mozesz zaakceptowac a masz wpływ to zmien,
działanie moze byc od strony czysto fizycznej - idź i walcz np. pokonaj wroga, tylko pytanie kto jest wrogiem?
można ratować delfiny w organizacjach, walczyc z GMO, zajęć jest cala masa
każdy wybiera sposób w jaki chce żyć cz umrzeć i taka jest wolna wola, święte prawo każdego z nas
walka nie walka ,
nie chcesz akceptowac to walcz
albo buduj na swoim małym poletku swoj swiat
proste
ale Ty nie robisz chyba ani tego ani tego tylko szukasz różnic i budujesz z nich stos, ktory Cię miażdży- depresja
Wyslizgujesz sie jak piskorz, wrogowie są zawsze na zewnątrz hmmm
cały swiat jest be, a ci szczesliwi to tylko ci dostosowani?
Do ciała też się musisz stosować bo potrzeby fizjologiczne itp. Weź mu powiedz żeby działało inaczej bo czujesz się jednorożcem.
Będziesz walczył czy akceptował?

Odnośnie walk z tym systemem, ja np. moge robic niewiele, nie kupowac w chinskim markecie, uswiadamiac innych o tym co wazne anty GMo, sa organizacje ktore dziela sie reginalnymi nasionami juz, ten swiat działa i dla dobra i nie, czy chesz czy nie, wszyscy sa czyms zajeci, no ja juz nie wiem co napisac, pociag pospieszny pedzi mi przez głowe
