Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718462 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 15:15:51 »
Karina
Uczucie oddania ma na pewno związek z miłoscią, moze też zachodzić w związku partnerskim. Ale do takiego prawdziwego, pełnego ufosci oddania potrzebna jest dojrzałość obydwu partnerów i miłość czysta, bezwarunkowa.
Niestety w przeszłości częściej bywało, że oddanie było wykorzystywano do różnych rzeczy, manipulacji, krzywdzenia, zemsty, panowania. Stąd to uwarunkowanie karmiczne.
 
Sam pamiętam, że w wiele się nasłuchałem takich idealistycznych teorii i człowiekowi wydawało się, że jak ja kocham jakąś osobę, to ona odwzajemnia moje uczucia i intencje. A tu bywało różnie. Ktoś wyrachowany mając przed sobą osobę kochającą i bezgranicznie mu oddaną wykorzystywał ją, bo było mi z tym wygodnie.
Osoba w taki sposób potraktowana czuje się bardzo zraniona. Pierwsze co, to zaczyna wątpić w miłość, czy ona w ogóle istnieje. Bo po wielu takich przejściach wydaje się jej że nie ma miłości. Postanawia więc nigdy więcej juz nie kochać, żeby nie czuć sie ponownego zraniona i bycia wykorzystaną. Z drugiej strony dalej czuje potrzebe miłości, chce kochać i być kochaną.
Akurat to mi sie skojarzylo.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 14:47:59 »
Edyta
ciekawe to co napisałąś o zbieraniu doświadczeń :)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-10, 13:53:03 »
No właśnie, w sumie rodzi się we mnie podobne pytanie jak do Olgi: "Co zrobić z osobami, które budzą sprzeczne uczucia ?" Z jednej strony czujesz pojawiające się uczucie oddana, z drugiej jak się zbliżasz, od razu widzisz, że tej osobie nie można ufać, ja chyba tak naprawdę utknęłam gdzieś na tym konflikcie. I zastanawiam sie teraz czy problem tak naprawdę nie twi, gdzieś we mnie skoro dosyć często spotykam takie sytuacje. Nie ukrywam, ze jest to bardzo trudne dla mnie do rozwiązania z jakiegoś powodu. Może tu po prostu chodzi o lęk przed zostaniem zdradzonym, zawiedzionym.
ja też tak miałam a brało się to z tego że spotykałam osoby z którymi byłam związana karmicznie i pamiętałam je z ich wcześniejszych czasów kiedy były jeszcze pięknymi istotami (osobami) o czystych intencjach do mnie i do ludzi - dlatego serce się otwierało - jednak potem doznawałam zawodu bo okazywało się że już nie są tacy sami, że zostali "zepsuci" najczęściej praktykami magicznymi a co za tym idzie - konkurowaniem, zawiścią, cwaniactwem i "kuloodpornością emocjonalną i moralną". Byłam bardzo naiwna i narażałam się na zranienia otwierając się przez tymi osobami ale dzięki temu też mogłam więcej zrozumieć i koniec końców rozwijałam się.
Pojawiła się też akceptacja siebie takiej naiwnej i nauczyłam się rozpoznawać kto jest "zepsuty" i na ile mogę sobie pozwolić na otwarcie się w kontaktach z ludźmi. Zachowałam dwa plusy - pierwszy stać mnie na otwarcie przed tym kto na to zasługuje a drugi świadomość rozróżniająca z kim mam do czynienia. Trzeci to taki że sama oczyściłam się z naleciałości magii przejętych od innych osób w tym najwięcej od matki.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 13:52:55 »
Olga
ja tak naprawdę nie czuję się swoim sługą, jeżeli to bym to ujęła w ten sposób, że: opiekuję się sobą z lepszym, lub gorszym skutkiem :)

No tak, ale co zrobić, jak pojawia się w Tobie do kogoś to pragnienie oddania, a z drugiej strony pojawia się równolegle to przemożne przeczucie, że "kopas w dupas" albo coś podobnie przykrego niechybnie cię spotka. I jeżeli to jest wzorzec, który sie powtarza ?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-08-10, 13:43:02 »
Jak i na górze tak i na dole - np wewnętrzne duchowe doznania przejawiają się w materii, obrazem jaki nosisz w sobie  jest na zewnątrz stosunek do ludzi

Słowo służyć- aaa wielu osobom źle się kojarzy :) ale zauważ, że sama jesteś swoim sługą

"Z  doświadczenia wiem, że są również osoby, które budzą w człowieku to uczucie oddania, ale godne zaufania tak naprawdę nie są i tu rodzi się wewnętrzna sprzeczność, z którą nie wiem za bardzo co zrobić :)"
A może Ty tu mówisz o osobach które są fałszywie święte, niby takie dobre, a tak naprawdę mają duży konflikt, który odczuwasz

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 13:37:42 »
Edyta
Cytuj
znam to uczucie i często je odczuwam też w relacji z mężczyzną , choć nazwa "oddanie" jest trochę nieadekwatna do uczucia ale trudno wymyślić lepszą. Wydaje mi się że dochodzi do przepływu subtelnej osobistej energii pomiędzy dwoma osobami i jest to możliwe dopiero na pewnym poziomie rozwoju tzn. z osobami na niskim poziomie lub obciążonymi magią nie poczuje się tego a próby nawiązania przepływu odbiorą one jako zachętę do wykorzystania lub prowokację do skrzywdzenia bo to takie jak by odsłonięcie się przed drugą osobą i osoby na niskim poziomie lub obciążone magią nie są w stanie uszanować i docenić tego subtelnego uczucia.

No właśnie, w sumie rodzi się we mnie podobne pytanie jak do Olgi: "Co zrobić z osobami, które budzą sprzeczne uczucia ?" Z jednej strony czujesz pojawiające się uczucie oddana, z drugiej jak się zbliżasz, od razu widzisz, że tej osobie nie można ufać, ja chyba tak naprawdę utknęłam gdzieś na tym konflikcie. I zastanawiam sie teraz czy problem tak naprawdę nie twi, gdzieś we mnie skoro dosyć często spotykam takie sytuacje. Nie ukrywam, ze jest to bardzo trudne dla mnie do rozwiązania z jakiegoś powodu. Może tu po prostu chodzi o lęk przed zostaniem zdradzonym, zawiedzionym.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 13:30:55 »
Olga
Cytuj
Napiszę o uczuciu oddania w sensie wew rozwoju, uczucie oddania jest aktem zaufania, bezpieczeństwa, miłości, generalnie jeden z etapów drogi duchowej, to znaleźć w środku Tego, któremu się oddasz, któremu wręcz będziesz służyć.
Dla mnie jak na górze tak i na dole, i jest to dla mnie zaufaniem, bezpieczeństwem, powierzeniem siebie, lub swoich spraw z czystym nastawieniem do tej osoby, są takie osoby, którym można się oddać, które żyją w zgodzie
Nie wiem czy to w czymś pomoże, ale może :)

nie do końca rozumiem co masz na myśli pisząc: "jak na górze tak i na dole" ?

Cytuj
to znaleźć w środku Tego, któremu się oddasz, któremu wręcz będziesz służyć.

tutaj też nie wiem, masz na myśli człowieka czy sprawę ? I jakoś nie podoba mi się strasznie słowo służyć, nie wiem dlaczego, źle mi się kojarzy.

Z  doświadczenia wiem, że są również osoby, które budzą w człowieku to uczucie oddania, ale godne zaufania tak naprawdę nie są i tu rodzi się wewnętrzna sprzeczność, z którą nie wiem za bardzo co zrobić :)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-10, 13:15:23 »
mam pytanie czy ktoś coś więcej wie o takiej emocji jak poczucie oddania. Przyznam szczerze, że dość rzadko mi się dotychchczas ta emocja czy uczucie zdarzało przeżywać, że właściwie chciałąbym poznać opinię tutejszych guru, czy to jest emocja czy uczucie wyższe ?
Dziwię się np, że bardzo rzadko jej doświadczam, do mojej rodziny praktycznie wogóle tego nie czuję. Jedynie do mojej babki to czułam, po jej śmierci długo, długo nie i ostatnio np. włączyła mi się po dłuższej rozmowie (przez internet) z pewnym mężczyzną.

Zastanawiam się czy ta emocja ma związek z miłością, bo głównie to oddanie czuję w dolnej części pleców, bądź trzewiach, ale jest to bardzo przyjemne uczucie. Oraz czy uczucie oddania do kogoś może byc karmiczne i wiązać się jakoś z karmą ?

Jak komus sie coś nasuwa i zna odpowiedzi to poproszę o pisanie. Bo będę zgłębiała teraz ten temat intensywnie. Tak jak mówię bardzo długo tej emocji nie czułam i dzisiaj raptem poczułam i od razu mi się bardziej chce żyć.
znam to uczucie i często je odczuwam też w relacji z mężczyzną , choć nazwa "oddanie" jest trochę nieadekwatna do uczucia ale trudno wymyślić lepszą. Wydaje mi się że dochodzi do przepływu subtelnej osobistej energii pomiędzy dwoma osobami i jest to możliwe dopiero na pewnym poziomie rozwoju tzn. z osobami na niskim poziomie lub obciążonymi magią nie poczuje się tego a próby nawiązania przepływu odbiorą one jako zachętę do wykorzystania lub prowokację do skrzywdzenia bo to takie jak by odsłonięcie się przed drugą osobą i osoby na niskim poziomie lub obciążone magią nie są w stanie uszanować i docenić tego subtelnego uczucia.


Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-08-10, 13:12:43 »
Napiszę o uczuciu oddania w sensie wew rozwoju, uczucie oddania jest aktem zaufania, bezpieczeństwa, miłości, generalnie jeden z etapów drogi duchowej, to znaleźć w środku Tego, któremu się oddasz, któremu wręcz będziesz służyć.
Dla mnie jak na górze tak i na dole, i jest to dla mnie zaufaniem, bezpieczeństwem, powierzeniem siebie, lub swoich spraw z czystym nastawieniem do tej osoby, są takie osoby, którym można się oddać, które żyją w zgodzie
Nie wiem czy to w czymś pomoże, ale może :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-10, 12:40:48 »
Czesć wszystkim

mam pytanie czy ktoś coś więcej wie o takiej emocji jak poczucie oddania. Przyznam szczerze, że dość rzadko mi się dotychchczas ta emocja czy uczucie zdarzało przeżywać, że właściwie chciałąbym poznać opinię tutejszych guru, czy to jest emocja czy uczucie wyższe ?
Dziwię się np, że bardzo rzadko jej doświadczam, do mojej rodziny praktycznie wogóle tego nie czuję. Jedynie do mojej babki to czułam, po jej śmierci długo, długo nie i ostatnio np. włączyła mi się po dłuższej rozmowie (przez internet) z pewnym mężczyzną.

Zastanawiam się czy ta emocja ma związek z miłością, bo głównie to oddanie czuję w dolnej części pleców, bądź trzewiach, ale jest to bardzo przyjemne uczucie. Oraz czy uczucie oddania do kogoś może byc karmiczne i wiązać się jakoś z karmą ?

Jak komus sie coś nasuwa i zna odpowiedzi to poproszę o pisanie. Bo będę zgłębiała teraz ten temat intensywnie. Tak jak mówię bardzo długo tej emocji nie czułam i dzisiaj raptem poczułam i od razu mi się bardziej chce żyć.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 15:35:04 »
Bo terapia poznawcza nie skupia się na dzieciństwie.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 14:49:07 »
I mowisz, ze na psycho-dynamicznej terapii mozna to przerobic? Jakos na pierwszej wizycie terapeuta nie skupial sie zbytnio na dziecinstwie chociaz ja mu mowilem, ze tutaj czuje ciezar do przerobienia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 14:39:54 »
Tak, bedziesz to samo przeżywał i przeżywał bez końca. Po to żeby się móc z tym uporać. Bo te wszyzstkie  bóle z dzieciństwa nadal tkwią w tobie, chociaż ich nie czujesz.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-08, 14:38:11 »
zastanawiam się dlaczego moi rodzice zawsze przyciągają hałaśliwych sąsiadów ?
jaki to może być wzorzec
nawet jak się wyprowadzi ktoś, to zawsze hałasuje

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 14:31:45 »
Czyli to jest cos jakby cialo bolesne z tamtego okresu? Ze ja ps wracam do tych uczuc odrzucenia i przezywania i dlatego ps garne sie do tych samych typow osob, ktore traktuja mnie w dosc podobny sposob? Czy dobrze to zaczynam rozumiec?