Przedostatni rozwalił kartę graficzną, oddał mi lapka , ja go w domu włączam a tu czarny ekran , odniosłam to pocił się i widac było jak mu się nie chciało tego ruszać, cham, twierdził też, że nie da się odczytać numeru seryjnego - jak pani jest cudotwórcą to może pani odczyta, odczytałam, w dodatku w domu znlalazłam jeszcze inną potrzebną rzecz, złamas doprowadził do płaczu i nerwów przez kilka dni chodziłam spięta jak kamień, ten do którego zaniosłam w tamten piątek wymieniał zawiasy, ok skręcił tak mocno , że pękła rama monitora , przykleił na tasme dwustronną pod spodem, zero poczucia winy, zero ! wziełam śrubokręt poluzowałam śruby, chodzi lżej, normalnie, gdyby montował to z wyczuciem nic by nie pękło. A tak wkurwiam się znow, mam dość ludzi . Lekarzy, dentystów, sprzedawców bubli, całej tej machiny produkującej ilość , nie jakość, mi by było wstyd oddać komuś spierdolony sprzęt i z pewną miną rządać zapłaty.