Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718521 razy)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 18:25:30 »
Z takich ciekawszych rzeczy co się ostatnio uwolniłem, to uwolnienie od pozwolenia na prowadzenie przez Boga. Po tym uwolnieniu włączyła mi się opcja prowadzania innych ludzi.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 17:26:14 »
Jakoś dziwnie mi to schodzi. Najpierw zaczyna się tak: Jest sobie jakiś główny temat. W tym przypadku pozwalam mojej pś paplać i utwierdzić ją w przekonaniu, że podłączenie do systemu ludzkości i funkcjonowanie w nim jest normalne, potem zauważam błąd w tym programie. Ten błąd to jest celowe zaprogramowanie przez kogoś, że wszyscy tak mają i ja też muszę. Po zauwazeniu tego programu przełączam się z tego syfu w czystą świadomość. Przed chwilą uwoniłem się od podłączenia do "mądrości" innych ludzi i podłączyłem się pod intuicję a przynajmniej tak mi się wydaje.

Jak znasz jakiś inny sposób, to możesz powiedzieć
« Ostatnia zmiana: 2016-04-08, 17:29:23 wysłana przez Grzes »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-04-08, 17:07:52 »
Co to za odpracowanie przez komplikowanie? :)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 16:52:50 »
Musze ! Chyba, że odpracujesz za mnie karme, to ok

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-04-08, 16:06:13 »
Gzes
Jak nie wiesz i jak się nie znasz, to się kategorycznie nie wypowiadaj!

Nata
Moim zdaniem słuszne decyzje, byle w przyszłości nie trzymać się ich na siłę, czy wbrew własnemu interesowi (jak to czyni mama).

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-04-08, 15:21:01 »
Znaczy się - ja z tym kuzynem nie mam jakiejś większej karmy. On mnie nigdy nie naciskał w nieprzyjemny sposób tak żebym się musiał od niego odcinać. Gdyby to robił to bym sie odciął.
I nie miałoby tu znaczenia że to rodzina, czy nawet ojciec.
Inaczej mówiąc sam fakt że ktoś jest demonem nie jest najważniejszy. Ważne jest jaka to osoba i do czego nas inspiruje. Jak nie inspiruje pozytywnie to nie ma sensu się bawić w jakieś większe relacje. Choc przyznam, że fajne relacje z demonem wydaja mi sie nader mało prawdopodobne :-)

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 14:41:23 »
Ja też będę traktowała tatę normalnie. Nawet bym nie potrafiła i nie chciała inaczej. W sumie cieszę się, że znam prawdę. To pozwala mi sporo zrozumieć. Zawsze uważałam, że mama powinna rozwieść się z tatą, bo ją psychicznie wykańczał całe życie. Okazało się jednak, że to właśnie ona powołała go do życia. Tak jak w przypadku Twojej koleżanki. To moja mama go stworzyła dla własnych potrzeb.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-04-08, 14:34:07 »
Ja w rodzinie miałem babkę, która posądzam o to, że jest strzygą(już umarła). No i mąż siostry ciotecznej chyba jest demonem.
Traktuję go jak innych znaczy jestem uprzejmy jesli się z rzadka widzimy. Ale nie szukam z nim kontaktu. Zreszta trudno się z nim rozmawia

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 14:26:48 »
Cytuj
Jak widać demony nie musza być aż takie złe :-) To nie są te straszliwe istoty opisywane przez Kościół. Normalnie zachowuja się jak ludzie z tym, że najczęściej są jakby tępawe/mało inteligentne i tym różnią się od strzyg

Mariusz chyba masz rację. Słowo demon zawsze kojarzyło mi się mocno negatywnie, więc myśląc: demon, spodziewałam się czegoś okropnego. Faktycznie może się okazać, że nie taki demon straszny jak go malują :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-04-08, 14:18:15 »
Przypomniała mi się historia jak jedna zajmująca się rozwojem  pani stworzyła związek z chłopakiem, który bardzo się jej spodobał. Wszystko było fajnie tylko kiedy medytowała i podnosiła swoje wibracje chłopak zaczynał strasznie pić. Na sesji przypomniała czy uświadomiła sobie jak ... sama go stworzyła jako czarownica w dawnym wcieleniu. Znaczy ten duch to był tzw inkub lub demon. W jej przypadku stworzyła go dla zaspokajania swoich potrzeb. Mógł się inkarnowac jak normalne duchy. Podnoszenie wibracji go niepokoiło i wtedy zaczynał pić żeby je sobie obniżyć.

Jak widać demony nie musza być aż takie złe :-) To nie są te straszliwe istoty opisywane przez Kościół. Normalnie zachowuja się jak ludzie z tym, że najczęściej są jakby tępawe/mało inteligentne i tym różnią się od strzyg

Wydaje mi sie że tatusia wybrałaś sobie nieprzypadkowo. Może nawet jest w twoim przypadku jak z ta dziewczyną o której mówiłem ??? :-)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 14:14:31 »
Ja sądzę, że ktoś ci naopowiadał bzdur aż głowa boli. Znam kilka osób nie przystosowaych do życia na ziemi i są normalnymi myślącymi istotami jak ja czy ty, tylko mają inne zadania i inną inteligencje. Niektórzy nie mają kilku czakr a inni mają tylko 1 czy 2. Nie znam się za bardzo, ale intuicja mi mówi, że to są istoty boskie i kropka. W jakiejs książce były opisane jakie są "rasy" dusz. Alei tak to jest sztuczny podział.

Tutaj jest trochę o duszach http://szkolaaniolow.pl/portal/stajnia-autorow/201-piotr-kmiec/225-wyzsza-jazn-dusza-i-osobowosc-historia 

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 13:39:28 »
Przez to ,że wzrastaliśmy w takiej kulturze a nie innej mamy dużo wyobrażeń na temat demonów i aniołów.
Znam nie jednego anioła ale nie wpadłem na pomysł aby się do nich modlić.
Trzeba odrzucić to co się "wie" o demonach i aniołach. Wyczyścić głowę ze stereotypów.
Wtedy można bez emocji przyjrzeć się czym/kim te istoty są.

Może się wtedy okazać, kiedy odrzuci się kościelne wyobrażenia to nie będą te demony takie złe.
Może demon demonowi nie równy??
« Ostatnia zmiana: 2016-04-08, 13:46:27 wysłana przez Michał486 »

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-04-08, 13:24:25 »
Witajcie :) Przedwczoraj dowiedziałam się, że mój tatko jest demonem. Z jednej strony jest to dla mnie trudne do pojęcia, do zaakceptowania, ale w głębi serca czuję, że jest to prawda. Czuje też, że miałam się o tym dowiedzieć właśnie teraz. Nie wiem tylko co dalej. W sumie dzięki temu, że poznałam prawdę, będzie mi łatwiej zaakceptować wiele zachowań mojego taty. Jest mi go też bardzo szkoda, Tak na prawdę jak na demona, to nie jest taki zły. W ogóle to dziwna sytuacja. Mam w głowie wiele wspomnień momentów, gdy był dla nas dobry, razem się śmialiśmy. Tak na prawdę byłam zawsze jego córunią i często miał dla mnie więcej względów niż dla mojej siostry lub nawet dla mamy! Ogólnie tato ma trudny charakter, ale zazwyczaj gdy potrzebuje praktycznej  pomocy, to pomaga.
Czy są na forum osoby, które moja w rodzinie demony? Jak wam się życie układa, gdy już wiecie kim są? Czy żyjcie dalej normalnie? Jeździcie razem na wakacje itp? Ja chciałabym aby wszystko układało się dobrze. Na pewno nie dam odczuć mojemu tacie, że skoro jest demonem to mniej go lubię. Chciałbym poznać Wasze opinie. Czy odsunęliście się od takich osób?
Zastanawiam się tez, dlaczego wybrałam sobie demona na ojca? Czy chciałam jakoś pomóc mojej mamie? Nie wiem, nie mam takich wglądów jak wiele osób tu na forum. W ogóle to dziwne. Moja babcia która była tak dobrą kochana osobą zdecydowała się urodzić demona? Kurcze mój umysł tego nie pojmuje. Kto i po co tego by chciał.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-04-04, 17:58:39 »
Właśnie to jest ta decyzja duszy, wykonana rękami "rodziców". Najczęsciej towarzyszy jej jeszcze wredna intencja duszy wobec rodziców (częsciej matki -  ukaranie, zemsta)
Przeczytaj końcówkę mojego posta, wytłuszczoną.
W przypadku dręczącego poczucia winy rodzice mogą się udać na terapię regresywną do zaufanego terapeuty. Bo to bardzo intymna sprawa.

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-04-04, 17:44:55 »
Ciekawy post Leszku.
Gdy kobieta (z udziałem partnera lub nie) decyduje np. po zajściu w ciaze dokonać aborcji to nie robi niczego złego? A jeśli po jakimś czasie stwierdza że to był błąd, którego załuje, sumienie nie daje spokoju, lub powraca ten temat w głowie to jak to nazwać? to jest właśnie to sumienie "katolickie"? Do tego gdy to sumienie udziela się obojgu rodzicom to co? oboje mają po prostu w głowie nie po kolei? :) Czy to jest ta decyzja duszy, jak by wykonana rękami "rodziców"? I to ta dusza zdecydowała że jednak się wycofuje?