Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 719028 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-03, 16:31:18 »
U mnie to jeszcze wylazi taka kwestia, ze nie za bardzo w ogole cokolwiek mnie ciekawi z tego, co sie dzieje obecnie w rzeczywistosci, tak jakbym gdzies mentalnie w ogole w niej nie uczestniczyl.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-03, 16:26:03 »
Pkrl, to nie prawda, że od rodziny można uciec. Teoretycznie tak, umysłem i emocjami już nie. Od przepisów prawa wiążących z bardzo nieraz dalekimi krewnymi też nie.
A ta niezależność której tak bardzo pragniesz odcinając się od dawania i brania może być jedną z przyczyn istniejących w twoim życiu braków. Ktoś kiedyś dał coś komuś kompetnie nieświadomemu niecałkiem bezinteresownie, tworząc niemożliwą do spłaty, więc wiążącą na wiele lat, pokoleń? , transakcję. I tego się pewnie obawiasz. Ale nie przyjmując nie możesz otrzymać. Bo jak?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 14:40:47 »
Proboje wlasnie i czasem wychodzi a czesciej niestety nie.

I tu widze tkwi praprzyczyna - ja chcialbym byc totalnie wolny, nic od siebie nie dawac, nic nie brac i miec wszystko. Skad taka intencja?
Jeżeli kiedys w tym zyciu lub poprzednim byłeś zmuszany do tego, żeby dawać coś wbrew swojej woli czy ochoty bo np tak wypada i jeszcze byłes lub czułes sie zniewolony to taka reakcja jest całkowicie normalna. I być może rozwiązaniem jest żebyś się teraz całkowicie skupił na sobie. Przynajmniej na jakiś czas. I uznał, że dla siebie jestes najważniejszy na świecie.
Pomocne moga byc tu techniki pracy z wewnętrznym dzieckiem. Możesz w wyobraźni przywołac siebie jako małego chłopca i np zapytać sie czego on potrzebuje i czego sie boi. I spróbowac mu to dać. Zobaczyc czy jest wesoły czy smutny. Jeżeli smutny to zapytac dlaczego. Poświecić mu swoja uwagę. Żeby on poczuł, że ktos się o niego troszczy bez wywierania presji.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-03, 12:08:49 »
Proboje wlasnie i czasem wychodzi a czesciej niestety nie.

Poza tym dotarlem do tego, ze czuje rowniez presje spoleczna i wbrew pozorom, z niej uwolnic sie jest jeszcze trudniej, bo od rodziny mozna uciec fizycznie chociazby a od spoleczenstwa juz nie za bardzo. I tu widze tkwi praprzyczyna - ja chcialbym byc totalnie wolny, nic od siebie nie dawac, nic nie brac i miec wszystko. Skad taka intencja?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 12:04:40 »
A jak mozna odciac sie od presji rodziny calkowicie?
To jest proces. Czasem nawet długi.
Moim zdaniem warto przede wszystkim przekierować uwagę z innych na siebie. Zamiast wkurzać się, ze presjują zastanowić się np. czym ja ich przyciagam do siebie. Często lękiem przed presją lub wkurzeniem. Przebaczyć sobie, ze się pozwoliło innym wchodzić w nasze życie z butami i wtrącać się w nasze sprawy.


pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-03, 11:05:59 »
A jak mozna odciac sie od presji rodziny calkowicie?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 10:32:08 »

Stąd dwa pytania o karmę rodową : czy najwięcej obciążeń dziedziczy pierwsze dziecko pary? I, czy warto modlić się o oczyszczenie tych pokoleń wstecz, czy oczyszcza się tylko swoją?

Z moich obserwacji wynika, ze może tak być. Na pierwsze dziecko nałożone jest najwięcej odpowiedzialności i presji. Bo jest mu poświęcane najwięcej uwagi. Najwięcej emocji i nadziei.
Z kolei zauważyłam, że jak jest trzecie to ma najwięcej żalów do reszty i rodziców.
Jeżeli chodzi o oczyszczenie pokoleń wstecz to moim zdaniem warto. Bo może mieć to wpływ na obecny kształt rodziny. Ale najlepiej kieruj się tym jak Ty to czujesz.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 22:18:32 »
czy najwięcej obciążeń dziedziczy pierwsze dziecko pary?

z mojego przypadku wynika, że niestety nie

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 14:23:46 »
Dotarłam dziś do intencji dotyczących związków: niby chcę być w związku, potrafię wyobrazić sobie taki harmonijny związek, ale ... w mojej rodzinie takiego związku dotąd nie było. Czyli wzorzec jest taki, że wiązanie się z kimś unieszczęśliwia, a faceci są be :( Bliski ideałowi był związek siostry mojej matki, ale to już nie moja gałąź, niestety. I z tamtej strony takich jazd, jak w mojej części rodziny faktycznie nie ma.
Coś mi się powolutku rozjaśnia, rozgraniczam intencje moje od nie-moich, i moje, ale powstałe pod wpływem czynników zewnętrznych, rodzinnych właśnie.
Stąd dwa pytania o karmę rodową : czy najwięcej obciążeń dziedziczy pierwsze dziecko pary? I, czy warto modlić się o oczyszczenie tych pokoleń wstecz, czy oczyszcza się tylko swoją?
« Ostatnia zmiana: 2015-04-02, 14:27:32 wysłana przez JenKa »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-02, 13:31:57 »
czyli np takim wyborem działającym w tle jest wybór Komorowskiego na prezydenta w 2010 i ten wybór działa dalej w tle, nawet jak sie nie wybiera tego co dzień

a wypalanie węzłów to tak jak by odsunąć go od władzy

przeszłe wybory często mają to do siebie, że chciało by się je cofnąć ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-04-02, 13:42:36 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-02, 13:27:51 »
intencje to sa WYBORY

i zastrzegam, że nie chodzi mi o te wybory, co będa w maju !!

wybory przeszłe, ale "działajace w tle" czyli nieuświadomione intencje człowieka

no tak mi sie wydaje

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-02, 13:18:44 »
Leszek pisze, ze karma sama z siebie nie zmieni sie jesli nie zmienia sie nasze intencje wobec rzeczywistosci. Czyli, jesli np. komus wypala sie wezly karmiczne zwiazane z walka a ten ktos ciagle bedzie chcial zyc w ten sposob, to jego intencje znowu zbuduja podobna karme.

Mnie bardziej ciekawi, skad biora sie same intencje. Czy to jest cos od nas czy cos, co jest nam jakos narzucone, czy sa to jakies programy z poziomow poza dusza nawet? Bo skoro czlowiek buduje karme, musi poslugiwac sie intencjami a skad w takim razie biora sie intencje?

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-02, 12:53:01 »
Czy uzdrawiając swoją karmę np. w procesie wypalania węzłów uzdrawiamy swoją podświadomość?
Czy uzdrawiając swoją podświadomość uzdrawiamy swoją karmę?

Słyszałem że nasz karma jest zapisana w dwóch miejscach w nas samych i w polu Akashy.

Podczas zabiegów na nas zmienia się równocześnie w polu Akashy. Pewnie odwrotnie też to działa.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-01, 22:47:22 »
Wiem. A Ty mialas robione harmonizacje i wezly? jak bylo?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-01, 22:17:37 »
Na pewno ktos ci o tym opowie :)

A Leszek zawsze ustala harmonizację półkul PRZED wypalaniem.

Więc skoro już sie umawiacie na wypalanie, to z założenia powinno byc po 3-krotnej harmonizacji.