Mam silne wrażenie - że przedwieczni, przekodowali nawet efekt ochronny miłości i samą siłę miłości nawet uzdrawianie miłością. Wiadomo że odwrócli wszystko do góry nogami. Ale coś mi teraz tu wychodzi, takie typowe UBA - uzdrawianie miłością, a gdzieś głęboko pod destrukcja. Nawet same UBA do końca wierzyli że tak wygląda uzdrawienia, poprawianie itp.
Jak ktoś myśli nienawiść > miłość, ale nienawiśc/zło ochrania bardziej niż miłość, bo nienawiść może skrzywdzić miłość to niech sobie temat obejrzy dokładniej.
No to super dzielenia się miłością, zostało tak zrobionowe żeby walić gdzieś w tle destrukcją. Całe uzdrawnianie miłością o kand dupy potłuc. brrrrr.......