Autor Wątek: Indywidualizacja czy rozwój duchowy?  (Przeczytany 19894 razy)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 14:13:54 »
No właśnie mi tak chodzi po głowie ta łaska ostatnio, że można z niej skorzystać w dowolnej chwili, tak jak piszerz  trzeba być otwartym i ufnym na 100% żeby dało radę. Mnie to strasznie zastanawia w konteksie indywidualizacji, zwłaszcza tej mojej.

taka refleksja mnie naszła, indywidualizacja polegała na zaparciu się boga maksymalnie, a ta łaska jest jedną z jego najpiękniejszych cech. Bo czy można przejawić bardziej miłość jak dać komuś coś na co nie zasłużył. A jednak podświadomość jak myśli że nie zasłużyła to w życiu nie pozwoli żeby coś dostać bez podstawnie, z drugiej strony jak już przeafirmujemy że zasługujemy to cała magiczna łaska - dostajesz coś na co niezasługujesz już mija, więc na czym polega sztuczka ? :)
« Ostatnia zmiana: 2011-08-31, 14:20:35 wysłana przez lukaszlm »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-08-31, 14:05:57 »
lukaszlm
Łaska to taki mechanizm, który zawdzięczamy Bogu, w wyniku którego dostajemy coś, na co nie zasłuzylismy i czego nie wypracowaliśmy.
Korzystanie z łaski jest zależne wyłacznie od naszej ufności i otwartości na to, co od Boga.

ja przez etapy elfiego czy strzygowego astralu nie przechodziłem. Od razu wyrwałem na Ziemię :))
A wcześniej na jakąś planetkę, na którtej uczyliśmy się specjalnych sztuk walki, żeby sie nie dać Białym i ich wyslannikom mającym  misje rozwalania połowek.
« Ostatnia zmiana: 2011-08-31, 14:08:11 wysłana przez Leszek.Zadlo »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 13:59:57 »
Clint,

zebrałeś wszystkie punkty, i co wygrałeś coś ? :P

Ja pamiętam że pod Indywidualizacją było aniołkowo niby jeszcze miło i przyjemnie ale już tam był kompletny chaos i pomieszanie. Wyżej było jakby aniołkowo bez pomieszania, wydaje mi się że jest to bardzo ważne żeby zrozumieć co się stało mniędzy ja a półówek, i co się stać nie powinno.
« Ostatnia zmiana: 2011-08-31, 14:06:39 wysłana przez lukaszlm »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-08-31, 13:54:47 »
Eh, ja zaliczyłem punkty od 1 do 3 plus elfy jeszcze, być może też strzygi :P

Co zabawne 3 punkt działał u mnie odwrotnie - ja miałem szok, że moja połówka wybrała Boga zamiast mnie, indywidualizującego się :D

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 13:46:28 »
"Kolejne etapy indwidualizacji odgrywały sie już w materii, ale pierwotna intencja zawsze była ta sama."

właśnie teraz wiele rzeczy mnie zastanawia, tych powiązań że wszystko zaczeło się głównie od tego właśnie, ale też nurtują mnie pytania faktycznego powroty do boga, nawet coś sobie ostatnio przypomniałem że kiedyś chyba napisałeś w jakiś artykule, że na początku anioły mogłby szybko wrócić, na łasce boże i się oświecić, ale to jeszcze się tak karma nie pomieszała i to było na początku, i teraz nie da rady, bo zadużo pomieszania z poplątaniem w karmię no i właśnie nie da rady a jednak nawet jakoś ostatnio odnośnie indywidualizacji jakoś spontanicznie zaczołem się zastanawiać o co mogło chodzić z tą łaską.

Jest dużo rzeczy których nie mogą powiązać, ale to chyba związanych z moją drogą zejścia w dół.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-08-31, 13:32:51 »
Możliwych scenariuszy indywidualizacji jest wiele. Ja napisałem o pierwotnych. Nie mam pojecia, czy o wszystkich.
Zanim nastąpiło zejście w materię, wiele Aniołków indywidualizowało sie w coraz bardziej degenerującym się Aniokowie, a potem w astralu razem ze strzygami, elfami i demonami. Nie wszyscy przeszłi te etapy Indywidualizacji (czyli wg przedwiecznych i niektórych UBA "koniecznego rozwoju duchowego" :)))
Kolejne etapy indwidualizacji odgrywały sie już w materii, ale pierwotna intencja zawsze była ta sama.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 13:19:18 »
A co wynika z tego że jedno jest pierwotne a drugie wtórne. Jak mniemam wtórne łatwiej odreagować.

Ja zszedłem za półówkiem i wydaje mi się że to maksymalnie odbijało się na indywidualizacji i jak ona przebiegała, wyszło mi dużo rzeczy między półówiek indywidualizacją i nawet intencja-za półówikiem czy za miłością którego doświadczałem z półówiek nie jest taka do końca oczywista dla mnie teraz.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 13:08:02 »
dzięki :)

1. tego nie kojarzę - chociaż ktoś nie anioły-mi coś kodowały

2. Kojarze to pośrednio - generalnie rozwój duchowy i miłość - tylko w taki sposób aby nigdy się tak naprawdę nie oświecić. Nawet te prawie oświeceni-awatarzy, byli po to żeby postawić granicę że to tu i dalej nie ma-dalej nie szukać i żeby szukać boga w nich a nie w sobie.

3. Ja zszedłem za półówkiem znaczy ale z jakąś inną specyficzną intencją, dlatego odbieram to trochę inaczej, wiadomo każdy trochę inaczej sobie pomieszał.


to co niżej piszę to może wynikać z pomieszania !

""I jakoś odebrałem to tak że wg pierwszej intencji lub naiwości-nie wiedzy schodziło się inaczej, i jakoś że najlepsze rzeczy w aniołku odwracalo się tak że one go sprowadzały w dół. Jeszcze tak to odczywam że jeszcze przed indywidualizacją jedne aniołki były bliżej oświecenia inne dalej i do bardzo wpływało na efekt indywidualizacji i pomieszania, ale nie tak że im bliżej oświecenia tym mniej pomieszania, tylko że pomieszanie było na innym poziomie, ale tak samo destrukcyjne. Jeszcze tutaj mi wychodzą ciągłe zawiłości i sprzeczoności i jeszcze wiele wiecej rzeczy których nie rozumiem i mi się miesza""

Jak oczysczę temat i stwierdzę że to głupoty dam znać

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-08-31, 12:40:23 »
Trudno mi się zorientować we wszystkich wzorcach i mechanizmach indywidualizacji, a to dlatego, że różne grupy inaczej ją przechodziły.

1. Indywidualizacja u Przedwiecznych (galaretowatych, starszych od Aniołów). Prawie nic o niej nie wiem, poza tym, że obraziły się na Boga i żądały takiej wolnosci od karmy,żeby mogły robic, co im sie tylko podoba i nie ponosić negatywnych konsekwencji np. destrukcji czy autodestrukcji. Uważały, że tylko Bóg im przeszkadza w osiągnięciu pełnej wolności (od konsekwencji swych uczynków). Niektóre z nich załozyły "szkoły" dla Aniołów, gdzie prowadzono edukację zgodną z ideami Przedwiecznych i kreowano Archaniołów (czyli agentów Przedwiecznych). Inne tworzyły armię przeciw Bogu. 

2. Indywidualizacja u Białych Aniołów (BA) - była indywidualizacją pierwotną u Aniołów. Polegała na zainteresowaniu, a następnie a dostrojeniu sie do oferty przedwiecznych poprzez zanizanie wibracji. Spośród tej grupy Przedwieczni inicjowali "archaniołów", którzy mieli w rzeczywistości odciągać inne Anioły od bezposredniego kontaktu z Bogiem. One rzeczywiście wierzyły, że są pośrednikami, że maja monopol na kontakt z Bogiem i że bez nich Anioły upadną. Ich samoocena bazuje na rozdętym ego i wmówionych misjach (oświecenowych, zbawczych itp.). Na pozór te istoty są bardzo uduchowione i mają rzeczywiście wysoki poziom duchowego rozwoju. Jednak misje, ego i inne elementy wynikające z indywidualizacji nie pozwalają im spojrzeć na siebie i swą rolę w sposób obiektywny. 
Archanioły zstępując na Ziemię za swoimi pierwotnymi anielskimi "połówkami" stały se Awatarami, Mistrzami, przywódcami religijnymi przekonanymi o swej wyjątkowości, boskości, nieomylnosci i nawet samorealizacji :)) 

3. Indywidualizacja u Niebieskich Aniołów (NA) jest wtórna i wynika z pierwotnego szoku, jakie przeżyły one w  związku z indywidualizacją swych pierwotnych "połówek". Najpierw było zdziwienie,że "połówki" wolą inne wibracje niż boskie, czyli pierwotne. Potem były próby nawracania oddalających się "połówek" a wreszcie żal do Boga,że się temu nie sprzeciwił. A na koniec bunt przeciw Bogu. tak postępował proces zaniżania wibracji i odcinania się od boskiej energii i świadomośc. Niektóre Anioły w ramach buntu wypary się w ogole Boga rezygnując przy okazji z mozliwości korzystania z ochronnego aspektu Jego Mocy i Miłości. I tu już zaczął się upadek na całego.
« Ostatnia zmiana: 2011-08-31, 12:41:55 wysłana przez Leszek.Zadlo »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 11:55:40 »
wydaje mi się też że temat jest połączony ze wszystkim po koleim związkami, bogiem, pieniędzmi, oświeceniem, i że uzdrownionego punktu widzenia to wszystko wygląda inaczej, nawet rozwój duchowy i karma wygląda inaczej.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 11:46:47 »
Leszek,

Czy przerobiłeś ten temat do końca. Bo istota istotą, ale realizacja techniczna była złożona z kompletnego zmieszania z sprzeczny sposób ze sobą wszystkiego. I im więcej odkrywam tam sprzeczności, i do czego miały prowadzić służyć, tym mniej chcę pisać o duchowości nawet, a już napewno nie indywidualizacji, bo gotowe odpowiedzi mogły by komuś zaskodzić zamiast pomóc, a już jakby sobie zinterpretował wg. swoich nieuzdrowionych intencji właśnie z tej indywidualizacji to jeszcze większe pomieszanie murowane. Ja to tak odczuwam chociaż ciągle coś wychodzi i ciągle zmiania mi się punkt widzenia to mogę się mylić ale na teraz tak to widzę.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-08-31, 11:35:57 »
Istota INDYWIDUALIZACJI polega na staraniu się, by byc innym/ róznym od pozostałych (zazwyczaj Aniołków), ale przede wszystkim od Boga.
W ramach indywidualizacji pojawia się dążenie, by z nikim się nie zgadzać, by z zasady się róznić. I niektórym to dobrze wychodzi na codzień.

Ma-anonim

  • Gość
[#]   « 2011-08-31, 11:31:01 »
Ja też przyznam szczerze, że rozwijam się duchowo już od dobrych kilku lat, ale wydaje mi się, że stoję w miejscu, a wręcz się pogarsza. To pewnie przez te intencje - czego się człowiek nie dotknie, to dąży do zniszczenia tego (podświadomie, oczywiście), a po drugie człowiek już tyle doświadczył na Ziemi przez te setki wcieleń, że mi się już chyba wszystko znudziło, więc i nawet ostatnio już kilka razy straciłem pracę (mam dobry zawód) - sam ze strachu, i chyba z tej nudy, rozpętywałem w pracy takie piekło, że już chyba nikt nie był ze mną w stanie wytrzymać. Przykre to, ale prawdziwe.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-08-31, 11:19:16 »
temat wydaje mi się ważny z tego powodu że tutaj można szukać powodów dla których większość się rozwijała lub próbowała rozwijać w różnych nurtach ale zawsze bez sukcesów, a z coraz większym bagażem karmy. Co więcej te nieuzdrownione rzeczy mogą poważnie sabotoważ nawet przytomny rozwój duchowy w górę, przy tzw "dobrych intencjach" - bo jak się okazuje Indywidualizacja poważnie przekodowała pojęcia dobra i zła, że można dobre intencje uważać za złe, i złe za dobre itp. Chcę tutaj podkreślić że wiele osób rozwija się z tymi samymi intencjami/wzorcami teraz co będąc chrześcijanami czy buddystami czy co tam mogło jeszcze być.

Byłbym wdzieczny gdyby ktoś się podzielił swoimi doświadczeniami tutaj, jak dopiero co ruszyłem temat, więc nie będę się rozpisywać w temacie którego nie ogarniam.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-08-30, 20:53:42 »
Przeniesione z mixxt
lukaszlm
Wg mnie na ten moment idea była taka żeby zwrócić aniołki przeciwko im samym czyl boskości w nich. Było w tym wiele sprzeczności i intencji nie do pogodzienia ze sobą. Próba realizacji tych intencji powodowała popadanie w destrukcje. Wydaje się także że każdemy kodowano wg "naturalnych predyspozycji". Czyli jeśli aniołek już coś tam chciał, był ciekawy itp. to kodowano wg tego.
Czy ktoś kto przerobił do końca temat, mógły podkreśić jakieś kluczowe sprawy/wzorce/kody w tym temacie.