laka,
generalnie że dda, i destrukcja indywidualizacja, że mam to pokochać poprostu

No i podświadomość że hej przecież jak pokocham to na zawsze tak zostanie i w ogóle nigdy nie będę idealny. Bo tylko wytykając błędy, i wskazując (nieakceptujac) to co złe mam szanse się oświecić. No i tak mi przyszło że dlaczego by nie zrezygnować z tego że coś jest nie takie jak powinno być, ja w zasadzie właśnie przez to spadłem, więc może poprostu niekombinować a pokochać to co jest nawet jeśli jest złe(nie takie jak powinno być) i niech poprostu miłość i kochanie wszysto naprawi.
zastanówmy się jeśli dziecko ma talent i zrobi rysunek i wytykasz mu same błędy to czy osiągnie sukces ?
Czu jeśli pomimo że rysunek nie jest doskonały pokochasz jego dzieło, to dziecko
naturalnie będzię się rozwijało wyżej i wyżej.
Słaby jestem w przekazywaniu moich mądrość, nawet nie wiem czy napisałem istotę tego co chciałem powiedzieć

strasznie chaotycznie piszę.
No i to jest to związane z mną z półówkiem, zejśćie w doł itp.- więc dla mnie w sam raz lekcja.
Trochę jeszcze nie łapie bo przecież dda to jest takie nieakcepotowanie tylko mieszanie, kombinowanie, wszystko nie tak, wszystko źle.