dżonny
Przydałby się przykład tego o czym piszesz, to by można było odnieść się do tego na konkretach.
Jak odpychało mnie odkąd zaistniał w mediach od Brata Pitta, bo widziałam używki w jego energiach i ekspresji, gdy inni się zachwycali, to też jest wrażenie i odczucie, a nie badanie i diagnoza. Zresztą ostatnio sam wyznał publicznie, że jest w końcu w terapii, bo miał od wielu lat problem z używkami. Na ten moment robi inne wrażenie. Już jest lepiej:)
Nikt nie zabrania ekspertom mieć własnego zdania na jakiś temat, tylko jest to inaczej wyrażane. Są pewne granice w eksperckich opiniach personalnych, których nie powinno się przekraczać, jeśli ma się na uwadze dobro, psychikę i życie drugiego człowieka.
Sugerowanie czyjejś depresji ze zdjęcia w internecie to są wrażenia i odczucia jakieś osoby, a nie diagnoza ekspercka. Depresja to zbyt poważna choroba, żeby tak ją diagnozować i ogłaszać publicznie. Wrażenie czyjegoś smutku, czyjś obniżony nastrój, to tez jeszcze nie diagnoza, jest to odczucie jak się kogoś odbiera. Co innego badania i diagnozy, a co innego opinia, wrażenie, czy odczucia na jakiś temat. To się inaczej wyraża i jest przez to inny komunikat. Specjaliści, o których była mowa, którzy wiedzą co robią, bo mogą być wyjątki, mają świadomość różnicy w wyrażaniu tak różnych komunikatów jak wrażenia i odczucia, a diagnozy i badania, na temat siebie i innych osób.
Czasami takie odczucie ma znaczenie dla samego siebie i w dyskusji ma jakiś sens.
Co do chorych psychicznie polityków mających władzę, to zgadzam się z koniecznością badań ich zdolności do pełnienia pewnych funkcji , ponieważ mają wpływ na bezpieczeństwo, pokój na świecie i życie społeczne. Przykładem jest tutaj szaleństwo i używki Hitlera.
Szczególnie, że rządzących polityków nie zawsze mamy zgodnie ze swoimi preferencjami i wartościami.
Tak samo w przypadku przywódców innych grup. Powinni podlegać pewnej ocenie dla bezpieczeństwa uczestników i w jakimś zakresie reguluje to prawo. W pracy z drugim człowiekiem po to są superwizje, a w przypadku mistrzów ich mistrzowie-nauczyciele zanim staną się w pełni samodzielni w przekazie swoich nauk i praktyk.
Tutaj akurat jest wybór czy masz z kimś takim do czynienia i czy ma wpływ na ciebie, chociaż są wyjątki, bo zaślepione osoby z niego rezygnują z powodu własnych wzorców i intencji i podporządkowują się świadomości i potrzebom kogoś innego bezkrytycznie, a czasami wręcz swoim kosztem.
Wyjątkami są osoby, które mają od urodzenia takie urzeczywistnienie, że działają cały czas z poziomu miłości.
Leszek
Rozumiem, że nadal inaczej rozumiesz to co napisałam i tak pozostanie na razie. W moim odczuciu odwracasz uwagę od dyskusji na mnie robiąc jakieś negatywne, błędne sugestie personalne i na wątki nie związane z poruszanymi tematami. Jak każdy możesz mieć swoje wrażenia i odczucia, które zostały sprostowane przeze mnie. To normalne, że ludzie dzielą się odczuciami i wrażenia. Pytanie dlaczego takimi, a nie innymi w danej sytuacji. Jaki to ma dla nich sens i znaczenie.
Rozumiem, że mamy inne potrzeby w tym momencie w dyskusji.
Moją potrzebą jest pogłębianie dyskusji i poszerzanie świadomości w pewnych tematach, które były tu poriszone oraz spójność i doprecyzowywanie.
Dla mnie jest pozytywne, to co ty odbierasz negatywnie. Dla mnie jest pozytywne, że mam potrzebę widzenia i uwypuklania pozytywów u ludzi, w miejsce kierowania na innych negatywnej uwagi otoczenia. Patrząc ile jest hejtu, umniejszania, przemocy w komunikacji dookoła, to tym bardziej lubię komunikację, wrażenia i opinie, które przynoszą pozytywną energię:)
Co nie zaprzecza świadomości pewnych spraw i wzorców takimi jakie są badaniach, diagnozowaniu, uświadamianiu sonie oraz nie ignorowaniu ich, tylko nie rozlewanie tego na publiczną komunikację w innych dziedzinach. Liczą się skutki. Szczególnie, gdy dotyczy to integralności i bezpieczeństwa psychicznego oraz niekrzywdzenia siebie i innych w kontakcie i komunikacji. W przeszłości mój umysł też zbytnio skupiał się na pewnych negatywnych aspektach nadmiernie. Po zauważeniu że jest to ślepy zaułek związany z najbardziej pierwotną, gadzią częścią mózgu, która wyszukuje odruchowo co jest nie tak, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, uzdrawiania zrobiły swoje w tym temacie i bardzo mnie to cieszy. Może się zdarzyć wpadnięcie w stare nawyki umysłu, jednak mając już świadomość jak to działa, łatwiej wybrać świadomie ten pozytywny wariant własnego umysły i odczuwania. Rzeczywistość jest tak różnorodna i bogata, że to my wybieramy pewne warianty, na których się skupiamy i tworzymy swój świat.
Zresztą sam wiesz jak to działa, bo przecież uczysz w swojej książce o kreacji zgodnie z Huną, że to na czym się skupiamy wzrasta.
Medytacje, afirmacje, ThetaHelaing, EFT, otaczanie się uważnymi, empatycznymi osobami, zmienia potrzeby w kontakcie i ukierunkowaniu uwagi bardziej na pozytywy:)