Sylvia napisała do mnie:
"Ciekawe czy byś nie stracił zaufania wielu klientów jakby ktoś bardzo opiniotwórczy ze środowiska rozwojowego stwierdził, że masz zaburzenia osobowości np. manipulujesz ludźmi dla swoich celów i twoje zabiegi tylko pogarszają ich stan lub nic nie dają, albo, że jesteś opętany przez politykę i swoim rozwojem to już mało się zajmujesz wg jego wglądu, tylko masz konszachty z astralami magicznymi..."
Pomawianie mnie właśnie W TEN SPOSÓB trwa nieprzerwanie od co najmniej 8 lat! Więc wiem, jakie są konsekwencje. Nie muszę sobie ich wyobrażać.
Rzeczywiście, straciłem zaufanie potencjalnych klientów, którzy... i tak by nigdy by do mnie nie trafili! Oni sami nie majac zdolności weryfikowanie opinii autorytetów, są zdani na cudze opinie. A że nie mają czystych intencji ani do siebie, ani do swojego rozwoju duchowego, to jako wiarygodne traktują opinie szaleńców, schizofreników czy psychopatów.
Odbiorców tych fałszywych informacji jest ok. 12.000! (to spora część środowiska duchowiaków w Polsce!).
Kilkoro z tych, którzy mi obrabiają tyłek (a przy okazji wszystkim innym regreserom i niekonwencjonalnym uzdrowicielom!) np. na forum gazeta.pl, bierze aktywny udział w dyskusjach na tym Forum lub w agitacji na PW. Dzieje się tak od lat, o czym pisał Bubu.
Frisky
dzwonienie do kogoś kogo się nie zna z tekstem, że jest opętany, to spełnienie życzenia Sylvii, a nie forma współczucia.

Karina
W pełni się zgadzam. Osoby opętane boją się diagnozy o opętaniu i wolą negując takie informacje żyć latami z opętaniem. Przykre, ale prawdziwe.
Maciejka
Ale serio, jak ktoś kogo nie znam, zadzwoni do mnie ze swoja opinią o moim opętaniu, to przynajmniej się zastanowię, bo akurat mogłewm czegoś u siebie nie zauważyć. Zresztą, pisałem już o tym.
Ostatnio nie zauważałam np. lecących w moim kierunku wielu klątw od grupy zorganizowanych klątwiarzy. Nie sądziłem,że mogą być tak silne, więc je olałem. A niesłusznie. Tymczasem kilka osób zauważyło, że to się działo.
Natomiast miewałem podobne telefony. Zazwyczaj ze złymi intencjami.
Pamela ma ERD ok. 33. Ale co ona zrobiła ze skórą? Brrr.