Frisky, Maciejka
Ale, jeśli zamiast telefonu od przyjaciela przeczytałibyście takie info na forum i jeszcze by kilka osób to potwierdziło, to dałoby Wam to do myslenia co ? 
Pomijając to, że Wasze biedne ego, by ucierpiało.
jeżeli mam z czymś problem i ktoś mi coś diagnozuje to
a) albo trafia w dziesiątkę w moim odczuciu i jestem w stanie to jakoś potwierdzić, zgadza się to z moimi odczuciami i doświadczeniami, np. przychodzi jakiś demon i mną wewnętrznie szarpie i okalecza mnie ; ) , albo
b) po prostu mu ufam i wierzę, albo
c) ktoś taki mi się w jakiś sposób uwiarygadnia, np. mówi mi byłeś gdzieś tam i tam robiłeś takie rzeczy i stąd te a nie inne skutki, które mi opisuje, no bo tak rozumiem też wgląd - nie jest to ogólne wrażenie tylko bardziej pełny obraz - w moim odczuciu im pełniejszy i bardziej szczegółowy tym bardziej wiarygodny/prawdziwszy i trafny,
wtedy mówię sobie ok, może coś w tym jest , bo faktycznie tam byłem, robiłem to i teraz źle się czuję i tak właśnie się to objawia jak mi ten nieznajomy opisał, więc ma to jakiś sens dla mnie, przynajmniej zachęcający do dalszych badań tego u ludzi którym ufam i którzy są dla mnie jakoś wiarygodni pod tym względem,
więc powiedz mi który z tych podpunktów tutaj by się nadawał?
ale jakbym dostał telefon od zatroskanego nieznajomego, że coś ze mną jest nie tak, czyli
a) ogólnik w rodzaju "jesteś opętany" bo tak mu się objawiło i jego znajomym... a mi nic nie dolega pod tym względem, a mimo to
b) delikwent nalega żebym to przyjął do wiadomości i
c) koniecznie coś z tym muszę zrobić, a gdy
d) ja nie mam zamiaru tego przyjmować i robić tego co oczekuje, bo tego ani nie widzę, ani mi to nie przeszkadza, do tego powiedzmy że komunikuję komuś takiemu to w sposób zdecydowany ... to się wtedy
e) na mnie obraża, wtedy
f) co to jest?
g) diagnoza ukrytego opętania, czy może g... farsa? ; )
Leszek
dzwonienie do kogoś kogo się nie zna z tekstem, że jest opętany, to spełnienie życzenia Sylvii, a nie forma współczucia. 
haha, no to jest jeszcze ciekawsze podejście, to wyglądało tak?:
dzień dobry Pani, (albo dobry wieczór) , nie zna mnie Pani więc się przedstawię: jestem DA z forum PRD o którym pewnie nie ma Pani zielonego pojęcia i chciałbym poinformować Panią że dla dobra wszystkich ludzi przeprowadzamy wahadełkiem bezpłatne badania poziomu RD, więc dla dobra Pani oraz jej klientów przekazuję że wyszło nam (i to zweryfikowane przez kilka osób na forum!) że jest Pani obecnie opętana!
wiem że to może być szok dla Pani biednego ego , ale spokojnie, proszę się nie denerwować, tylko chyba rozumie Pani że w tej zaistniałej sytuacji koniecznie i jak najszybciej powinna się pani poddać egzorcyzmom, a do tego czasu proszę nie wykonywać żadnych usług dla innych, gdyż im Pani szkodzi, choć o tym nie wie , tak jak może nie wie Pani, że jest opętana... bo jest to ukryte opętanie, co zostało stwierdzone przeze mnie i potwierdzone przez innych badaczy,
więc myślę że się Pani ze mną zgadza że nie pozostaje Pani nic innego jak to przyjąć do wiadomości, mamy na względzie tylko Pani dobro i dobro Pani klientów, a dzwonię... gdyż poleciła mi to Sylvia z forum PRD i ja tylko spełniam tym samym jej dwukrotne życzenie, więc chyba sama Pani rozumie skąd ten telefon - gdyby nie Sylvia i jej życzenie to bym przecież nie dzwonił, bo mnie to osobiście nie obchodzi i nie mam zamiaru nic Pani narzucać bo wolność osobistego wyboru to moja życiowa dewiza ; )