Mi tez ten temat nie jest obcy.Sprawy seksu w naszym domu zawsze byly tematem tabu.Moja mama mimo,ze jest kobieta kolo 50 dalej czerwieni sie jak widzi kochajacych sie ludzi np na filmie a ojciec dalej udaje ,ze dzieci przynosza bociany.A splodzil calkiem pokazna nas gromadke.Jak zaczelam umawiac sie na randki z chlopakami,jak mialam jakies 16 lat to nie potrafili mi wprost powiedziec,ze boja sie np mojej wpadki(chociaz ja juz wszystko wiedzialam jak to dziala i skad sie biora dzieci:)to reagowali agresja jak gdzie wychodzilam z chlopakiem,ba nawet jak widzieli ,ze sie kolo mnie ktos kreci.
Jak mialam jakies 10 lat to moj kuzyn sie do mnie dobieral.Na szczescie udaremnilam szybko jego zamiary.Czuje,ze to jest osoba z ktora w przeszlosci mialam wielokrotnie zwiazki seksualne.Nie wiem czy polowkowe,ale na pewno bylam z nim czesto zwiazku.I o dziwo tamto wydarzenie potrafilam mu od razu wybaczyc,nawet bylo mi go zal przez pewien czas!A mialam jakies 10 lat i o rozwoju duchowym nawet mi sie nie snilo.Zreszta jestesmy z jednaego roku,mamy te sama grupe krwii,i urodzil sie dokladnie w ten sam dzien co ja tyllko miesiac pozniej.
Druga taka dziwna relacje mam z moim bratem.Jest ode mnie mlodszy 6 lat ,ale tez urodzil sie w ten sam dzien co ja tylko 6 lat pozniej.I czasem zachowujemy sie jak para:)Jezdzimy razem do restauracji,kupujemy sobie prezenty,jestesmy zazdrosni o osoby ,ktore kreca sie wkolo nas..
Ogolnie zauwazylam ,ze w naszej rodzinie jest duzo takiej energii seksualnej,moze dlatego ze rodzice ta energie cale zycie wypierali i udawali ze nie istnieje?
Nie ukrywam,ze mialam tez metlik w glowie swego czasu ,poniewaz z jednej strony chcialam grac grzeczna dziewczynke przed rodzicami,ktorej nie interesuja sprawy seksu i faceci tylko nauka i szkola;) a z drugiej tylko caly czas myslalam,zeby miec juz ten pierwszy raz za soba i zobaczyc jak smakuje ten zakazany owoc.I nie ukrywam,ze pierwszy raz poszlam do lozka z chlopakiem z ciekawosci:)
Duzo w sprawach seksu natomiast mi sie przejasnilo,wyklarowalo jak przeczytalam ksiazke Osho pt. Seks sie liczy.Od tamtej pory coraz wiecej jestem swiadoma swojeje seksualnosci i potrzeb z tym zwiazanych.