Michał 486 : )
Oj TAK! Zdecydowanie, absolutnie TAK : ))
U mnie zadział się przełom w pracy nad sobą gdy właśnie zaczęłam czuć miłość do samej siebie. Wiele rzeczy zaczęło się iść delikatniej, łagodniej - zgodnie z tą miłością.
Ja to robię w ten sposób, że siadam sobie na swoim bardzo wygodnym bujanym fotelu/leżaku, kładę rękę na duchowym sercu i zagłębiam się w odczuciu: "Ja Ania głęboko i prawdziwie kocham i akceptuję siebie". Robię to też spontanicznie w ciągu dnia, gdy to odczucie do mnie przypływa, wykonując różne codzienne rzeczy. Czasami rozszerza mi się to spontanicznie i radośnie na "kocham swoje życie". To są wspaniałe doświadczenia. Bardzo polecam : )) Według mnie to najpotężniejsze narzędzie w pracy nad sobą.
Trzeba być przygotowanym na to, że po takich doświadczeniach będą wychodziły różne emocje, przekonania, wzorce niezgodne z tym doświadczaniem miłości do samego siebie i nie zrażać się tym tylko puszczać je takimi metodami jakie stosujesz i jakie Tobie pomagają się uwalniać.