Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 196536 razy)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-11-03, 20:37:28 »
Wrzucam na prośbę koleżanki, która zajęła się dzierganiem i zaczyna sprzedaż, ciekawa czy jej to pójdzie.
Może ktoś lubi takie ozdobne dywaniki, koszyki, ona robi różne rzeczy.
Tu przykład , gotowy do kupienia :)
Dywanik ze sznurka bawełnianego 5mm, wymiar 98 cm, można prac w pralce, cena 120 + koszt przesylki 15 zł.
W razie zainteresowania proszę o kontakt, podam  maila do niej.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/23201766_1152853248183533_1070929483_n.jpg?oh=8cfb2a41a84fe2a7210997384e604556&oe=59FF909C
« Ostatnia zmiana: 2017-11-03, 20:44:33 wysłana przez Wilson »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-30, 16:29:19 »
Nie skomentuję :D

turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-10-30, 16:25:50 »
Ten opis pasuje jak ulał do kolegi Lynda ‒ który chwalił się kiedyś, że ot tak od niechcenia wyrzeźbił w pytonie system blogasków, czy coś podobnego. :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-30, 16:13:28 »
turbogluten , spoko , nie wiem jak to wypali i nie mam wielkich nadziei, ale entuzjazm tak. Startupy sa fajne ale jesli teraz wojowac swiat to chyba stworzyc cos na blockchainie  ;)

na razie to odlozylem , dopoki mi sie cos nie wyjasni, ale szukalem tez kogoś kto by mi pomagal tworzyc w Python jeszcze inna aplikacje bardzo przydatną / udzielał konsultacji, ktora bym wykorzystywal dla siebie, na ktorej bym sie nauczyl kodu tez  w zakresie gui, ale przedewszystkim tzw " big data" Ktos z wysokim IQ, bo nie wyobrazam sobie pracowac z kims glupszym ode mnie , kto np nie rozumie za pierwszym razem co mu sie mowi i jeszcze placic za te męczarnie. Tylko tacy ludzie chyba maja roboty po uszy ;)
« Ostatnia zmiana: 2017-10-30, 16:16:12 wysłana przez dżonny »

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-10-29, 14:53:16 »
Umowa z klauzula poufności, z angielskiego: non disclosure agreement „NDA”

turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-10-29, 10:43:30 »
Jeśli do końca roku nie znajdziesz lepszego rozwiązania, to w styczniu zaproponuję ci spółkę i utworzenie startapa, którym podbijemy świat! :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-29, 09:52:55 »
Ale to są obawy typu normalnego , zdroworozsądkowego, czyli mogą tylko uchronić przed powszechną chciwością :)

Nadal myślę, że troche niepotrzebnie komplikujesz i jak spuścisz z tego to może i będziesz miał lepsze efekty :) - nie mogłem się powstrzymac , rada czysto coachingowa nie zwiazana z branżą. Np: handlowcy myślę są potrzebni by dać jakiemuś grubszemu przedsiębiorcy pewność by to nad czym pracował on sam czy team programistów przez np rok , a nawet pół, czyli wkładając 5 cyfr w projekt, czasem oczywiście więcej, nie pojdzie na marne przez jakieś szczegóły na końcu, czyli to jest swoiste zabezpieczenie przed ryzykiem niż jakiś kluczowy element decydujacy o sukcesie.. chyba ze sprzedajemy zupełnie nieprzydatny chłam i korzysci nie sa oczywiste.. u mnie sa.

Podoba mi się model biznesowy tej firmy - proste kompaktowe programy do prostych funkcji, sam zakupiłem screen recorder: icecreamapps.com
Myślisz, że musiał tu być team handlowców? :) Ten którego stworzenie mnie interesuje jest raczej prostszy, ale chciałbym by miał taki interfejs.

Cytuj
przypuszczam, że 200 klientów płaci obecnie pewną comiesięczną opłatę NIE tylko za program, ale i za pewność (precyzując: duże prawdopodobieństwo) i spokój, że w razie problemów dostaną szybkie wsparcie, i że producent nie zniknie nagle z rynku (bo mu się np. nagle odwidzi), zostawiając ich z może nawet działającym, ale nieaktualizowanym softem ‒ czyli mają zaufanie do producenta oprogramowania, na które ten sobie zapewne jakoś wcześniej zapracował, w przeciwieństwie do kolesia przychodzącego z ulicy.

oczywiście znam tą teorię i ja gram na to, że się ogarną i że to jest w dużej mierze naciągany support zaaaa.... uwaga... 1200 do 3600zł rocznie ... ufam że tak prosty bazodanowy program się nie rypnie i musiałbym wybrać jakiegoś chauturnika.. a jak by sie rypnął, to oczywiście maja moj kilkumiesieczny support ZA FREE tzn pojdzie do poprawki , za kilka miesiecy max rok i tak zaoszczedza , chca zaoszczedzić to i ryzyko chwilowego zawiasu tez jest ich, w sktrajnych przypadkach nawet zwrot kasy moglby wchodzi w gre.. bo ja na tym nie stracę
przyznam że jest to troche skomplikowany biznes i dalej sie zastanawiam czy mam na to czas , czy powinienem gonić bardziej konsekwentnie za swoim króliczkiem, ale zaczałem się bawić Pythonem w całkiem innym klimacie , no i dostałem propozycje , ale nie chce mi się iść w GUI , mimo że to fajne i interesujace, ale na dłuższą mete mi nie potrzebne, oczywiście jestem na etapie rozeznania na razie, ale ktoś kto płaci 3600 na rok jest w stanie zapłacic polowe tego by się uwolnić... bo po tym pół roku ma program za darmo, kktóry robi mu te samą robotę. Nie licze na 200 klientów :D Każdy jeden następny byłby dobry. A jak by cokolwiek ruszyło jeszcze bym udoskonalił gdyż do projektowania czy optymalizacji takiego narzędzia to talent sądze że mam. Jest jeszcze zagranica ;) Dzięki za opinie.


turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-10-29, 08:45:49 »
Oraz ciekaw też jestem, sorka za wścipstwo, o jakich kwotach tu mowa? Bo jeśli to 200 klientów po 100 zł rocznie, to niespecjalnie jest się czym dzielić, więc może faktycznie zrób to sam, skoro znasz podstawy pytona? Abonament większy niż 1000 rocznie to już inna rozmowa, ale wtedy przejąć 200 klientów to spore wyzwanie, przyznasz. Chyba że masz KAPITAŁ na opłacenie skutecznych handlowców. :)

turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-10-29, 08:29:18 »
OK, już kończę z dobro wujkowymi radami, obiecuję :) oraz życzę sukcesu (wiesz, że szczerze), więc jeszcze tylko kilka refleksji i koniec marudzenia.

1) Moje wynurzenia nie zaszkodzą sprawie bardziej, niż twoje obawy przed kradzieżą twego genialnego pomysłu.

2) Kapitał będzie ci potrzebny na skuteczne wdrożenie tego wspaniałego programu w życie (począwszy od wynagrodzenia programistów).

3) przypuszczam, że 200 klientów płaci obecnie pewną comiesięczną opłatę NIE tylko za program, ale i za pewność (precyzując: duże prawdopodobieństwo) i spokój, że w razie problemów dostaną szybkie wsparcie, i że producent nie zniknie nagle z rynku (bo mu się np. nagle odwidzi), zostawiając ich z może nawet działającym, ale nieaktualizowanym softem ‒ czyli mają zaufanie do producenta oprogramowania, na które ten sobie zapewne jakoś wcześniej zapracował, w przeciwieństwie do kolesia przychodzącego z ulicy.

4) Chcieć to móc!

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-29, 00:20:32 »
A jakiś konkret, w sensie na co kapitał i jaki wysiłek, poza tym o którym nie wiem ?

Jeśli się bawimy w wujka dobrą radę, to powiem ci turboglutenie (dla twojego rozwoju i z życzliwości), że z twojego postu bije komplikacja. A w prostocie siła. Oraz, na wszelki wypadek, nie wiem czy jesteś programistą ? ale jeśli nie odniosłeś sukcesu w zakresie sprzedażowym / biznesowym , a chciałeś, lub wogóle nie zajmowałeś się tym, nie powinieneś coachować jeśli chodzi o te kwestie bo nieświadomie przekazywać będziesz to , co ci to uniemożliwiło. Ogólnie czuje się dobrym biznesmanem :)
Ja to robię już tak czy inaczej bo mam już pierwszego klienta i zarobie na tym nawet jesli byłby to tylko on. A każda kolejna kopia to czysty zysk, a potencjalnych klientów w PL jest myśle ze 200 i myślę, że podobnie jak mój znajomy, nie chcą płacić za program , niepotrzebnie skomplikowany, pewną comiesięczną opłatę, jako niby support, co jest dla mnie szokiem, że się comiesięcznie na tym doi ludzi.
« Ostatnia zmiana: 2017-10-29, 00:22:50 wysłana przez dżonny »

turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-10-28, 15:56:34 »
Z marksistowskiego punktu widzenia, to nawet mając już gotowy program/produkt, to do sukcesu finansowego daleka droga. Pamiętaj bowiem, iż świat pełen jest dobrych pomysłów. A czemu tylko nieliczne z nich przynoszą finansowy sukces? Bo by taki sukces osiągnąć ‒ w dowolnej branży ‒ koniecznie potrzebny jest KAPITAŁ. Albowiem powiedziano, "kto ma, temu będzie dane".

Zatem kiedy znajdziesz już tego uczciwego (i zdrowego psychicznie hehe) programistę lub programistkę, to będzie cię to jeszcze kosztowało dużo wysiłku, by osiągnąć z tego godny zysk. Ciebie ‒ znającego branżę! ‒ a co dopiero tego biednego i podejrzewanego o niecne intencje programisty.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-28, 14:33:59 »
jest coś takiego jak *umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich na zlecającego* tylko na moją logikę, to i tak programista może oszukać , zrobić program , sprzedac go przez kogoś innego itd bo przecież nie opatentuję w tej umowie podstawowych cech , wyglądu i funkcji programu ?

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-10-28, 14:06:50 »
to w sumie proste i podstawowe pytanie dla kogos z branzy, więc może nie będe musiał szukać jakiegos specjalistycznego forum:

mam pomysł na oprogramowanie - pod windows - bardzo proste , ale sądze , że można troche na nim zarobić (zrobione pod firmy z pewnej branży)
zastanawiam się czy jest taka możliwość, by zlecić to zawodowemu programiście (jakaś specjalna umowa?) w taki sposób by nie skroił mi pomysłu tudziez gotowego produktu:) załóżmy , że wogóle mu nie ufam , obcy człowiek

sam znam podstawy Pythona, manipulacje prostym kodem itp zastanawiałem się czy by nie zrobić tak , żeby jeden mi napisał częśc drugi część, ale musiałbym to sklejać , a i później to kompilować, robić instalki... dużo czasu by mi to zajęło, głównie na naukę , nie chce mi się, chce się skupić na czym innym, chce by ktoś zrobił to za mnie, ale nie chce stracić pomysłu

przedewszystkim czy to faktycznie możliwe by zabezpieczyć się w 100%
« Ostatnia zmiana: 2017-10-28, 14:11:46 wysłana przez dżonny »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-28, 22:28:59 »
Tak sobie pomyślałem, jak by tu taki jeden wyglądał jakby zrobił to co ten facet na filmie ? ;) https://www.youtube.com/watch?v=r8PPYv83wtY

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-06, 16:05:11 »
Ja sobie przyjałem taką zasade że jak jestem sobą to jestem idealny, taki jaki powinienem właśnie być by być najatrakcyjniejszym, jednak daleka droga jeszcze do tego.