Ale to są obawy typu normalnego , zdroworozsądkowego, czyli mogą tylko uchronić przed powszechną chciwością
Nadal myślę, że troche niepotrzebnie komplikujesz i jak spuścisz z tego to może i będziesz miał lepsze efekty

- nie mogłem się powstrzymac , rada czysto coachingowa nie zwiazana z branżą. Np: handlowcy myślę są potrzebni by dać jakiemuś grubszemu przedsiębiorcy pewność by to nad czym pracował on sam czy team programistów przez np rok , a nawet pół, czyli wkładając 5 cyfr w projekt, czasem oczywiście więcej, nie pojdzie na marne przez jakieś szczegóły na końcu, czyli to jest swoiste zabezpieczenie przed ryzykiem niż jakiś kluczowy element decydujacy o sukcesie.. chyba ze sprzedajemy zupełnie nieprzydatny chłam i korzysci nie sa oczywiste.. u mnie sa.
Podoba mi się model biznesowy tej firmy - proste kompaktowe programy do prostych funkcji, sam zakupiłem screen recorder: icecreamapps.com
Myślisz, że musiał tu być team handlowców?

Ten którego stworzenie mnie interesuje jest raczej prostszy, ale chciałbym by miał taki interfejs.
przypuszczam, że 200 klientów płaci obecnie pewną comiesięczną opłatę NIE tylko za program, ale i za pewność (precyzując: duże prawdopodobieństwo) i spokój, że w razie problemów dostaną szybkie wsparcie, i że producent nie zniknie nagle z rynku (bo mu się np. nagle odwidzi), zostawiając ich z może nawet działającym, ale nieaktualizowanym softem ‒ czyli mają zaufanie do producenta oprogramowania, na które ten sobie zapewne jakoś wcześniej zapracował, w przeciwieństwie do kolesia przychodzącego z ulicy.
oczywiście znam tą teorię i ja gram na to, że się ogarną i że to jest w dużej mierze naciągany support zaaaa.... uwaga... 1200 do 3600zł rocznie ... ufam że tak prosty bazodanowy program się nie rypnie i musiałbym wybrać jakiegoś chauturnika.. a jak by sie rypnął, to oczywiście maja moj kilkumiesieczny support ZA FREE tzn pojdzie do poprawki , za kilka miesiecy max rok i tak zaoszczedza , chca zaoszczedzić to i ryzyko chwilowego zawiasu tez jest ich, w sktrajnych przypadkach nawet zwrot kasy moglby wchodzi w gre.. bo ja na tym nie stracę
przyznam że jest to troche skomplikowany biznes i dalej sie zastanawiam czy mam na to czas , czy powinienem gonić bardziej konsekwentnie za swoim króliczkiem, ale zaczałem się bawić Pythonem w całkiem innym klimacie , no i dostałem propozycje , ale nie chce mi się iść w GUI , mimo że to fajne i interesujace, ale na dłuższą mete mi nie potrzebne, oczywiście jestem na etapie rozeznania na razie, ale ktoś kto płaci 3600 na rok jest w stanie zapłacic polowe tego by się uwolnić... bo po tym pół roku ma program
za darmo, kktóry robi mu te samą robotę. Nie licze na 200 klientów

Każdy jeden następny byłby dobry. A jak by cokolwiek ruszyło jeszcze bym udoskonalił gdyż do projektowania czy optymalizacji takiego narzędzia to talent sądze że mam. Jest jeszcze zagranica

Dzięki za opinie.