Znowu sie zapetliles
. Nie mam czegos takiego, jak przymus z dokonywania wyborow. Wybor jest calkowita odwrotnoscia przymusu. Przymus nie pozostawia wyboru. Wybor zas sam w sobie jest wlasciwie nieograniczona liczba roznego rodzaju opcji albo inaczej - wybor do okreslonej sytuacji lub wydarzenia to iles tam opcji w danym, okreslonym punkcie czasoprzestrzennym
.
chodziło mi o przymus wynikający z dokonywanych wyborów, czyli skutki : )
jeżeli prawo karmy stanowi że doświadczysz skutków swoich działań i będą one zależne od tego co robisz to co to oznacza w praktyce a nie w odlocie? ano tyle, że aby uniknąć negatywnych skutków
musisz unikać negatywnych działań, jest tu przymus czy dowolność? jeżeli wchodzisz z kimś w umowę to musisz dotrzymać jej warunków, inaczej doświadczysz negatywnych tego skutków, jest tu przymus czy dowolność? no zawsze możesz powiedzieć że kwestia ceny, no więc ceną karmiczną jest ograniczenie możliwości wyboru...czyli przymusowe skutki
uznawanie sobie że coś jest okej a coś be, a bo ja tak uważam i nazywanie tego ładnie dla niepoznaki , takie bujanie sobie w obłokach nie zdaje tu egzaminu, sprawdza się do czasu gdy nie stworzymy sobie bezmyślnym działaniem negatywnych skutków, które do nas powrócą
jeżeli okradasz innych w tym państwo z którym wchodzisz w odgórnie ustaloną umowę, czyli podporządkowujesz się prawu tam panującemu i czerpiesz korzyści z warunków jakie ci to czy inne państwo zapewnia, również za pieniądze podatników, to przez to jesteś zobowiązany do działania w granicach prawa i spełniania swoich obowiązków, żeby pozostać uczciwym wobec innych i siebie musisz być temu posłuszny, czyli np. przejawia sie to w formie płacenia podatków,
jeżeli masz wolny wybór to możesz wyjechać i nie ma sprawy, ale jeżeli wybierasz oszukiwanie to obciążasz sobie karmę , również wobec tych którzy płacą te podatki i wypełniają umowę, zawsze możesz twierdzić że nie podporządkowałeś się tamtejszemu prawu i będzie się to sprawdzać i zgadzać z poczuciem nieskrepowanej wolności do momentu aż nie przekroczysz tego prawa i cię nie złapią, wtedy zmuszą cię do zapłacenia za to pewnej ceny,
coś jak jazda na gapę autobusem, niezależnie od tego czy cię złapią realnie masz status oszusta i złodzieja, bo wsiadając do busa będąc uczciwym zgadzasz się podporządkować warunkom umowy, niezależnie od tego jak się z tym czujesz i co tam sobie pokrętnego wymyślisz - więc by pozostać uczciwym i nie pogłębiać krętactwa (samo)oszukiwania
musisz zapłacić za przejazd , skutek tego wyboru jak wielu innych jest przymusowy ( pod względem korzyści lub szkodliwości) , a skutek niezapłacenia za przejazd gdy cie złapią, to już kolejny przymus już np. fizyczny
gdy poza to czy inne prawo naturalne albo umowne wykraczasz, wtedy doświadczasz negatywnych tego skutków, już samo to że aby uniknąć kary
ktoś taki musi ukrywać swoje dochody czyli oszukiwać, manipulować itp., tworzy sobie w ten sposób albo pogłębia tendencję do oszukiwania, i jest to pierwszym, a nie jedynym negatywnym skutkiem i pokazuje wpływ działania tego prawa na ludzi, gdyby było inaczej :
ktoś kto twierdzi że jest ponad prawem umownym nie powinien się ukrywać gdy je przekracza, skoro jest święcie przekonany że jest ponad nim : D powinien to nawet zgłaszać władzom w poczuciu bezkarności z tekstem że uznał jest ponad prawem i go ono nie dotyczy więc nic mu nie można zrobić... a wtedy dowie się co jest prawdą a co kłamstwem w które uwierzył no chyba że po takim tekście uznają go za niepoczytalnego to mu się upiecze kara , ale skierują go na leczenie; )
spojrzenie na to z tej strony może pomóc komuś takiemu zobaczyć jak daleko zaszedł w zakłamywanie się , oszukiwanie innych , w zabiegi i działania mające ukryć przed innymi to co robi i przed nim samym również, czyli powstałe skutki w umyśle, odczuciach i działaniach własnych , a jest jeszcze to co wraca, czyli najistotniejsza część