Jasne, pelen luz

. Ale nikt Ci w wieku dojrzewania, kiedy zaczyna czlowiek nabierac swiadomosci odpowiednio do swojego poziomu oczywiscie, chodzic do tej szkoly

. Ja szkole rzucilem w trzeciej klasie liceum i mimo, ze potem po rozmowie z rodzicami podjalem ksztalcenie w systemie wieczorowym tylko po to, aby zdobyc mature (bo niestety jeszcze gdzieniegdzie patrza na tego typu rzeczy, choc na szczescie juz coraz rzadziej), to uwazam, ze byl to jeden z moich najlepzych wyborow z zyciu bo tak naprawde, wszystko czego nam potrzeba, mamy w sobie a jakies papierki itp to tylko niepotrzebne zawracanie sobie glowy (stad dzisaij coraz bardziej patrzy sie na doswiadczenie i realne umiejetnosci a nie na wyksztakcenie chyba ze idzie o kierunki typu technologia, medycyna itp. to zrozumiale akurat).
Do pracy tez nie masz przymusu chodzenia. Malo tego, nawet zyc nie musisz - masz po prostu wolny wybor i swiadomosc tego, co z tego moze wyniknac

.
Przymus a ograniczenia to dwa rozne tematy, nie mieszaj ich ze soba

. Ograniczenia sa na Ziemi poniewaz Ziemia nie jest boskim planem, a wiec z samej tego racji jest nizej wibracyjna od swiatow wyzszych, stad i wieksze w niej ograniczenia.
Mylisz narzekanie z punktowaniem. to niemile z Twojej strony, ze tak postrzegasz ale z drugiej strony doksonale to rozumiem, poniewaz utarlo sie w spoleczenstwie, ze jesli ktos wypowiada sie negatywnie o czyms, co jest przez wiekszosc tego spoleczenstwa uznane jako cos pozytywnego czy naturalnego, takiego kogos postrzega sie w dosc pejoratywny sposob. Sa to ograniczeniua, ktore mi nie opdowiadaja, stad moja reakcja na nie, powodowana odczuwaniem wlasnie ograniczen a nie przymusu.
Wolnosc rozumiem jako mozliwosc wyboru, nie latanie w astralu o ktorym Ty chyba piszesz i co miales na mysli. Tego typu wolnosc mamy po opuszczeniu ciala fizycznego i chyba tez nie do konca, poki jestesmy zwiazani z karma. Juz to bardziej nazwalbym jakism rodzajem przymusu niz to, o czym Ty piszesz. Przymusem fizycznym sa np. pragnienie, glod, zachowania wynikajace z czysto ewolucyjnych dzialan, a nie uwarunkowan stworzonych przez innych ludzi.
Moim zdaniem probojesz w sposob intelektualny zbadac, odczuc cos co calkowicie wymyka sie takiemu poznaniu poniewaz Ty tlumaczysz sobie cos, co de facto nie istnieje a jest tylko tymczasowym wytworem danej populacji/zbiorowego umyslu danego spoleczenstwa.
Zobacz, przeciez nawet biorac pod uwage, ze teoretycznie istnieje przymus placenia podatkow, zawsze mozesz tych podatkow nie placic albo placic je gdzie indziej i w innej formie. Masz swiadomosc, jakie groza za to konsekwencje ale tez masz swiadomosc, ze mozna ich uniknac, np. dzialajac w taki i inny sposobi ukrywac swoje dochody. Podalem tylko przyklad, nie zacheacm nikogo do nieplacenia bo i ja samemu chcialbym widziec, ze pieniadze ktore place jako jakis podatek, ida na cele, dzieki ktorym nam wszystkim zyje sie na Ziemi lepiej.
Naprawde nie ma zadnych przymusow na tym swiecie, a na pewno jest ich o wiele mniej niz myslisz

.