Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 196556 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 13:20:58 »
Co do tego punktowania mnie tu na każdym kroku haha i to wszelkich przejawów odbiegających od ustalonej wizji , to jest fajny przykład  że nawet jak ktoś deklaruje  podejście oparte na bezwarunkowej miłości zupełne wolne od wszelkiej innej ingerencji , to zwyczajnie  wychodzi z tego... niezła kontrola   :-)

Czy liczysz ode mnie na bezwarunkową miłość? :-) To tylko od mamusi. Lub od siebie.
Ja piszę to co czuję. Uzdrawiam Swoje wewnętrzne dziecko, a nie Twoje. Nie mówię, że to jest prawda objawiona.
Jeżeli odczuwasz to jako kontrolę to może przyjrzyj się sobie. I swojemu dzieciństwu. Kto Ciebie próbował kontrolować? Że nie mogłeś pobrykać. Może warto.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-20, 13:14:10 »
Frisjy, zamiast dogadywac na zlosc innym, podaj przyklady z Twojego zycia swiadczace o tym, ze nie jestes w swoich osadach goloslowny.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 13:12:24 »
W sumie możesz wierzyć w co chcesz...
ten śmiech z boćka był dość miły w odbiorze, fajne są takie momenty spontaniczności,  no ale zwyciężyła opcja "poważnej poprawności" i zdystansowania się,
no nie dziwię ci się teraz, że tak a nie inaczej reagujesz na teksty o uspołecznianiu bo to bywają ciężkie role do udźwignięcia

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 13:06:19 »
Co do tego punktowania mnie tu na każdym kroku haha i to wszelkich przejawów odbiegających od ustalonej wizji , to jest fajny przykład  że nawet jak ktoś deklaruje  podejście oparte na bezwarunkowej miłości zupełne wolne od wszelkiej innej ingerencji , to zwyczajnie  wychodzi z tego... niezła kontrola   :-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:59:36 »
Lilliole
no to jest nas dwoje zadowolonych w tym wątku :-)

a co do tego skąd się biorą dzieci to różne opinie na ten temat krążą, mnie najbardziej przekonuje wersja o bocianie

W sumie możesz wierzyć w co chcesz...
« Ostatnia zmiana: 2015-04-20, 13:02:48 wysłana przez Lilliole »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:58:08 »
Lilliole
no to jest nas dwoje zadowolonych w tym wątku :-)

a co do tego skąd się biorą dzieci to różne opinie na ten temat krążą, mnie najbardziej przekonuje wersja o bocianie


Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:57:15 »
przy okazji dyskusji o unikaniu odpowiedzialności i dociekania ew.  przyczyn tego tak mi się fajnie odtworzyła taka sytuacja w tym wątku ,
gdzie wpada bardzo ważna pani i przywołuje nas do porządku z presją "a co wy tutaj robice" no i mój kolega od brojenia wykonuje woltę i zrzuca całą odpowiedzialność za to na mnie , do tego w ramach unikania i zrzucania wchodzi w rolę autorytetu który nas zbeształ albo swojego rodzica , więc jeszcze żeby się przypodobać pani,  próbuje mnie ustawiać po kątach i odtwarza mi tu wzorce  odrzucenia "idź sobie nikt cię tu nie chce"
-taki mały a już taki spryciarz i mistrz unkania odpowiedzialności przez wskazywanie i piętnowanie innych...
Oczywiście jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa : D

4. Aluzje, niby takie dystansowanie się, niby bycie ponad to

Dzięki Frisky :)
Napisz coś jeszcze.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:53:06 »
przy okazji dyskusji o unikaniu odpowiedzialności i dociekania ew.  przyczyn tego tak mi się fajnie odtworzyła taka sytuacja w tym wątku ,
gdzie wpada bardzo ważna pani i przywołuje nas do porządku z presją "a co wy tutaj robice" no i mój kolega od brojenia wykonuje woltę i zrzuca całą odpowiedzialność za to na mnie , do tego w ramach unikania i zrzucania wchodzi w rolę autorytetu który nas zbeształ albo swojego rodzica , więc jeszcze żeby się przypodobać pani,  próbuje mnie ustawiać po kątach i odtwarza mi tu wzorce  odrzucenia "idź sobie nikt cię tu nie chce"
-taki mały a już taki spryciarz i mistrz unkania odpowiedzialności przez wskazywanie i piętnowanie innych...
Oczywiście jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa : D

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:48:55 »
ale ja tu właśnie zajmuję się tym co mnie z tego interesuje bez konieczności uzgadniania tego z tobą i twoim etapem ani z tym co tam sobie pkrl wymyśli jak ma to u mnie wyglądać, 

skoro piszesz że czujesz coś tam w temacie uspołeczniania no to się właczam, a skoro się wyłaczasz to też dla mnie spoko:-) więc  to nie jest wątek terapii skupionej tylko na Lilliole więc nie traktuj tego co sobie uświadamiam jako  presję kierowaną na ciebie i w efekcie może zaniknie ci potrzeba wywierania profilaktycznej presji na mnie co mam pisać ,  och znowu zachowuję się niezgodnie z ustalonym wzorcem regulującym na czym polega  właściwa terapia, no masz ci los haha


Wiem, że się zajmujesz tym co Ciebie interesuje. A ja tym co mnie. I piszę to co czuję. I widzę.
I cieszę się że piszesz, bo to pokazuje mi barsdzo wiele wzorców stosowanych wobec mnie, które właśnie zastosowałeś.
1. Odwracanie kota ogonem
2. Obśmiewanie
3. Umniejszanie

więc może skończmy z tymi traumatycznymi przepychankami, bo miejsca jest tu więcej niż w dupci mamusi :-)

I dla mnie nie są to traumatyczne przepychanki, tylko praca nad sobą.
No i nie wiem czy wiesz, ale dzieci nie wychodzą z dupci mamusi, tylko trochę inna drogą. Pomyliłeś z kurami.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:32:05 »
To nie jest pierwsza lepsza terapia, tylko terapia wewnętrznego dziecka. Nic nie trzeba uzgadniać, wystarczy wpisac w wyszukiwarkę "terapia wewnętrznego dziecka" i co nieco poczytać. Jeżeli jest taka potrzeba to można założyć wątek o różnych terapiach. Ja tego nie potrzebuję, wiec nie zakładam.
uspołecznianie dziecka i róznorodne skutki tego ładnie się w ten temat wpisują, więc ja też nie potrzebuję zakładania specjalnego wątku o terapii wewnętrznego dziecka związanej z tym aspektem jego rozwoju i dlatego też nie zakładam

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:25:14 »
ale ja tu właśnie zajmuję się tym co mnie z tego interesuje bez konieczności uzgadniania tego z tobą i twoim etapem ani z tym co tam sobie pkrl wymyśli jak ma to u mnie wyglądać, 

skoro piszesz że czujesz coś tam w temacie uspołeczniania no to się właczam, a skoro się wyłaczasz to też dla mnie spoko:-) więc  to nie jest wątek terapii skupionej tylko na Lilliole więc nie traktuj tego co sobie uświadamiam jako  presję kierowaną na ciebie i w efekcie może zaniknie ci potrzeba wywierania profilaktycznej presji na mnie co mam pisać ,  och znowu zachowuję się niezgodnie z ustalonym wzorcem regulującym na czym polega  właściwa terapia, no masz ci los haha

więc może skończmy z tymi traumatycznymi przepychankami, bo miejsca jest tu więcej niż w dupci mamusi :-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:20:38 »
a i nie chce mi się uzgadniać tutaj tego  z kolei jaka jest akceptowana forma terapii , a jaka nie :-)


To nie jest pierwsza lepsza terapia, tylko terapia wewnętrznego dziecka. Nic nie trzeba uzgadniać, wystarczy wpisac w wyszukiwarkę "terapia wewnętrznego dziecka" i co nieco poczytać. Jeżeli jest taka potrzeba to można założyć wątek o różnych terapiach. Ja tego nie potrzebuję, wiec nie zakładam.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:17:01 »
co do uspołeczniania, to jak w przypadku zaburzeń rozwoju emocjonalnego wg mnie warto się zająć zaburzeniami i blokadami również  wynikającymi z procesu uspołeczniania , trudno to zrobić gdy neguje się wszystko na wstępie i/albo traktuje jako jedno wielkie obciążenie z napisem "odrzuć to wszystko"

Tylko, że ja nie przypominam sobie, żeby ktoś tu negował wszystko na wstępie.
W jakim wieku wg Ciebie powinno być uspołecznianie, bo ja na razie uzdrawiam nowonarodzone dziecko. I nie mam zamiaru popędzać mojego wewnętrznego dziecka tylko dlatego, ze ktoś napisze, że uspołecznianie jest dobre. Wszystko zależy od etapu rozwoju.
Ja ten wątek traktuje jako taka swoista terapie, gdzie podążam za rozwojem i potrzebami swojego wewnętrznego dziecka, a nie za tym co ktoś radzi. Z pełną świadomością, że ja jestem juz dorosła. Na tym polega terapia wewnętrznego dziecka.
A ty Frisky jeżeli potrzebujesz to też możesz taką terapie sobie przeprowadzić. Bo jeżeli nie potrzebujesz - to co tu robisz w tym wątku?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:11:14 »
a i nie chce mi się uzgadniać tutaj tego  z kolei jaka jest akceptowana forma terapii , a jaka nie :-)

trochę dużo pojawia sie tych presji dostosowania się  przy okazji tego arcyciekawego  tematu, alenajbardziej mi się podoba to co zrobił  pkrl , czyli pod wpływem pojawienia się Pani zwalił wszystko na mnie i nagle udaje (chyba) w pełni dostosowanego do wymogów świętoszka

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 12:04:38 »
Lilliole
haha, no to się cieszę :-)

co do uspołeczniania, to jak w przypadku zaburzeń rozwoju emocjonalnego wg mnie warto się zająć zaburzeniami i blokadami również  wynikającymi z procesu uspołeczniania , trudno to zrobić gdy neguje się wszystko na wstępie i/albo traktuje jako jedno wielkie obciążenie z napisem "odrzuć to wszystko"