co do uspołeczniania, to jak w przypadku zaburzeń rozwoju emocjonalnego wg mnie warto się zająć zaburzeniami i blokadami również wynikającymi z procesu uspołeczniania , trudno to zrobić gdy neguje się wszystko na wstępie i/albo traktuje jako jedno wielkie obciążenie z napisem "odrzuć to wszystko"
Tylko, że ja nie przypominam sobie, żeby ktoś tu negował wszystko na wstępie.
W jakim wieku wg Ciebie powinno być uspołecznianie, bo ja na razie uzdrawiam nowonarodzone dziecko. I nie mam zamiaru popędzać mojego wewnętrznego dziecka tylko dlatego, ze ktoś napisze, że uspołecznianie jest dobre. Wszystko zależy od etapu rozwoju.
Ja ten wątek traktuje jako taka swoista terapie, gdzie podążam za rozwojem i potrzebami swojego wewnętrznego dziecka, a nie za tym co ktoś radzi. Z pełną świadomością, że ja jestem juz dorosła. Na tym polega terapia wewnętrznego dziecka.
A ty Frisky jeżeli potrzebujesz to też możesz taką terapie sobie przeprowadzić. Bo jeżeli nie potrzebujesz - to co tu robisz w tym wątku?