Autor Wątek: Offtopic  (Przeczytany 196541 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 11:56:15 »
ależ zakończyliśmy między sobą rozmowę nie na temat z tego co zdążyłem zauważyć i moje kolejne wpisy są związane z tematem co nawet Lilliole nie przeszkadza,

przeszkadza :-))
ale zastanawiam się dlaczego i o co chodzi i jak to moge wykorzystać.
Budzi to we mnie gniew, że ja tu uzdrawiam okres prenatalny i niemowlęctwo, a ktoś tu wyskakuje z uspołecznianiem. Czuję presję, że mam sie uspołeczniać :-)  (jako niemowlak). Czuję, presję, że mam przestać czuc to co czuję. Wkurza mnie to jako dziecko i budzi to mój gniew jako dorosłego.
Z doświadczenia wiem, że osoby mówiące o uspołecznianiu, często maja nieuzdrowione własne bardzo wczesne dzieciństwo i niemowlęctwo. Często pod płaszczykiem uspołeczniania odbywa się odreagowywanie na dziecku swoich własnych traum.
Ciesze się, ze czuję gniew.
A to jest wątek TERAPIA wewnętrznego dziecka, a nie Uspołecznianie egoistycznych dzieci.
To w sumie tez nie jest wątek Pogaduszki o wychowaniu.
To nie jest tez wątek - Mówienie dziecku co ma czuć.
To nie jest tez wątek ocen - jakie uczucia są dobre.
to nie jest tez wątek - Ja wam powiem co jest dobre.

No i pkrl5758 ma rację. Masz Frisky nieuzdrowiona karme nauczyciela. Juz Ci to kiedys pisałam.
« Ostatnia zmiana: 2015-04-20, 11:59:24 wysłana przez Lilliole »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 11:42:28 »
ależ zakończyliśmy między sobą rozmowę nie na temat z tego co zdążyłem zauważyć i moje kolejne wpisy są związane z tematem co nawet Lilliole nie przeszkadza,
więc ze mną jak z dzieckiem :-). ale  nie zawracaj mi głowy swoimi oczekiwaniami i dziwnymi propozycjami bo coś ci nagle nie odpowiada i z tego powodu mam się wynieść z tego wątku,

jeszcze przed chwilą uczestniczyłeś tu w rozmowie nie na temat i nagle żeś się obudził jako ten prawomyślny? Cóż za przemiana haha, no to żeś się odnalazł nagle w roli wyraziciela powszechnie akceptowanych poglądów na tym forum... I znowu prowokujesz do dyskusji nie na temat :-)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-20, 11:30:32 »
Ale popatrz, ze oprocz mnie i Lilliole, ktora slusznie zauwazyla, ze nie jest to odpowiedni watek, jak i to, ze masz nieodreagowane kwestie z karma nauczania, nikt nie bierze udzialu w tej dyskusji. Nie wyczuwasz, majac na wzgledzie, jak sam to ujales, dobro i zrozumienie innych, ze w jakis natarczywy sposob probojesz komus powiedziec cos, co niekoniecznie spotyka sie z powszechna akceptacja i zrozumieniem?

Moze zaloz nowy watek i tam wypowiadaj sie?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 11:20:14 »
no akurat w tym wątku to nie :-) 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-20, 11:06:08 »
Nie masz czasem wrazenia, ze rozmawiasz sam ze soba? :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:32:41 »
W kontekście tego co poniżej to zaburzenia związane z negatywnym stosunkiem do uspołeczniania, związane byłyby z niską samooceną co w sumie zrozumiałe  i faktycznie często towarzyszy temu blokada uczuć wyższych, tych zorientowanych na innych, oraz zachowań z nimi związanymi

gdzieś ciągle przewijają mi się ludzie którzy  żyją skupieni tylko na sobie, w jakiejś wczesnej egocentrycznej  fazie rozwoju ograniczonej tylko  do zaspokajania swoich potrzeb, a społeczeństwo traktują jak zło konieczne które przydaje się tylko gdy można bezkarnie je okradać i oszukiwać?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:22:58 »
Taka ciekawostka przynajmniej dla mnie, może też dla tych którzy ograniczali się do uczuć skupionych li tylko na sobie, jakby świat i rozwój dziecka ograniczał się tylko do tego...
 wciąż związane jest to z uczuciami ale również z rozwinięciem ich do poziomu uczuć wyższych... w tym uspołecznianiem:
"Tworzeniu warunków sprzyjających kształtowaniu się dzieci pozytywnego obrazu własnej osoby , poczucia własnej wartości , przeświadczenie o swojej
 wartości, lubienie siebie, wiara we własne siły ma kluczowe znaczenie dla
 konstruktywnego funkcjonowania społecznego, poznawczego i dobrego
 samopoczucia psychicznego.

Wzbogacenie życia uczuciowego poprzez tworzenie warunków sprzyjających rozwojowi uczuć wyższych , tj.
–                    społeczno- moralnych jak współdziałanie , współczucie , sympatia dla innych
–                    poznawczych zaciekawienie i zainteresowanie otoczeniem;
–                    estetycznych – uczucia wyrażające stosunek do obiektów , sytuacji i procesów, których wartością  jest piękno."
http://www.przedszkolepszenno.szkolnastrona.pl/index.php?p=new&idg=zt,37&id=90&action=show

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:16:00 »
Lilliole
u mnie to nie jest kwestia docenienia, polemika pobudza mnie  do uświadamiania sobie różnych rzeczy,
póki co sama odgrywasz tutaj wobec mnie rolę krytykującej pani wychowaczyni, nie dociekam z czego to wynika ... bo mi to nie przeszkadza a wyszłoby że krytykuję  :-)

Ok. Zauważyłam, że polemika Cie pobudza. Rzeczywiście moja uwaga był nieco zlośliwa.
Jak dla mnie to możesz sobie polemizować do woli :-) Byle na temat.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:13:26 »
".... Od żadnego dziecka nie można oczekiwać, że samo stworzy swój kodeks moralny. W czasie rozwoju uczy się ono odróżniania zasad postępowania dobrego i złego. Stopniowo poznaje pojęcia moralne, które grupa społeczna, w której żyje uznaje za pożyteczne, gdyż postępowania zgodnego ze społecznym uznaniem nie można nauczyć się od razu, proces ten trwa przez okres dzieciństwa aż po dojrzałość."

Ja uważam, że skoro człowiek ma duszę i jest stworzony na podobieństwo Boga, czyli jest miłością to nie potrzebuje, żeby go tego uczyć. Uważam, że najlepsze co możemy zrobić dla dziecka to kochać go i nie przeszkadzać w rozwoju.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:10:10 »
Lilliole
u mnie to nie jest kwestia docenienia, polemika pobudza mnie  do uświadamiania sobie różnych rzeczy,
póki co sama odgrywasz tutaj wobec mnie rolę krytykującej pani wychowaczyni, nie dociekam z czego to wynika ... bo mi to nie przeszkadza a wyszłoby że krytykuję  :-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:06:02 »
"Rozwój społeczno – moralny to zdobywanie przez dziecko dojrzałości do współżycia w społeczeństwie. Jest to proces uczenia się dostosowania do wzorów grup społecznych, obyczajów i tradycji oraz poznawania istoty wspólnoty. Polega na przyswojeniu sposobów zachowania się, włączeniu się do życia grupy i uczestnictwie w jej działaniach na równorzędnych prawach i obowiązkach.
     Żadne dziecko nie rodzi się społecznie ukształtowane, musi dopiero wyuczyć się odpowiednich zachowań: dostosowania się do innych. Umiejętność tę osiągnie poprzez przebywanie z ludźmi różnego typu, w różnych sytuacjach. Uspołecznienie i uczenie się współżycia w środowisku jest procesem trudnym. Głównym środowiskiem kontaktów społecznych w okresie dzieciństwa jest rodzina oraz szkoła jako dopełnienie."
http://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU2864
" Ze sferą kontaktów społecznych łączy się proces kształtowania postaw moralnych u dzieci. Postępowaniem moralnym uznać możemy takie postępowanie, które jest zgodne z zasadami zachowania się przyjętymi przez grupę społeczną lub religijną, do której jednostka należy, częściowo na wzorach ustalonych metodami wychowawczymi, stosowanymi przez rodziców. Od żadnego dziecka nie można oczekiwać, że samo stworzy swój kodeks moralny. W czasie rozwoju uczy się ono odróżniania zasad postępowania dobrego i złego. Stopniowo poznaje pojęcia moralne, które grupa społeczna, w której żyje uznaje za pożyteczne, gdyż postępowania zgodnego ze społecznym uznaniem nie można nauczyć się od razu, proces ten trwa przez okres dzieciństwa aż po dojrzałość."
« Ostatnia zmiana: 2015-04-20, 10:10:45 wysłana przez Frisky »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 10:03:05 »

na ten trzeci aspekt zacząłem zwracać uwagę dopiero ostatnio pod wpływem osób które w ogóle zdają się być uwstecznione pod tym względem i traktują uspołecznianie jako formę zniewolenia ... hmm :-)

a potrafisz się docenić bez krytykowania innych :-)) hmm :-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 09:57:18 »
Jeszcze nawiązując do tematu blokad i zahamowań rozwoju z okresu dzieciństwa podglądnąłem na jakiejś stronce i mówią tam o trzech aspektach rozwoju dziecka:
intelektualnym
emocjonalnym i
społecznym
na ten trzeci aspekt zacząłem zwracać uwagę dopiero ostatnio pod wpływem osób które w ogóle zdają się być uwstecznione pod tym względem i traktują uspołecznianie jako formę zniewolenia ... hmm :-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 09:54:38 »
Lilliole

Co do postulatu pracy z wewnętrznym dzieckiem jako tylko związanej z odczuciami to wydaje mi się chybiony,
właśnie mój pierwszy post od którego zaczęła się ta ostatnia dyskusja wskazuje że wiele obciążeń i pomieszania  mających źródło w dzieciństwie wynika z takiej a nie innej działalności np. dominującyh i surowych rodziców którzy nakazywali coś w takim nieznoszącym sprzeciwu tonie i dziecko musiało coś robić bez zrozumienia sensu tego, więc ludzie wchodzą teraz w emocje dziecka i czują krzywdę więc odrzucają coś z tym skojarzone żeby się od tego uwolnić ,gdyż nadal nie rozumieją  np. sensu norm społecznych , kwesti związanych  z podporządkowaniem się
zasadom i prawom itp. , które kojarzą im się tylko z ograniczeniem i nie widzą w tym żadnych korzyści

Twój pierwszy post był jeden. I jak by na nim pozostało to rzeczywiście byłoby na temat.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 09:49:07 »
A wczoraj jeszcze byłam z córką i naszym szczeniaczkiem u rodziny. Juz drugi raz. I zauważyłam, że po każdej wizycie piesek robi sie coraz bardziej nieznośny.
Dzisiaj rano uświadomiłam sobie, że ten piesek był dokładnie tak traktowany jak były traktowane w naszej rodzinie dzieci. Jak zabawki. Każdy chce sie pobawić. Zero szacunku. Zero uwzgledniania potrzeb dziecka czy szczeniaczka.
Przykładowo - piesek boi się i chce sie schować - to zamiast dać mu spokój niech sie uspokoi następuje wyciąganie go z bezpiecznego miejsca co powoduje jeszcze większy jego strach i pozorne uspokoajnie do dotykając i czochrając - bo  to powoduje kolejny strach.
Wszyscy chcą go dotknąć, każdy cos do niego krzyczy - co powoduje totalny chaos i otumanienie. Uspokajają siebie nawzajem.
W końcu piesek zaczął gryźć.
Ale najwieksze uświadomienie dla mnie to moja bezradnośc wobec takiej agresji. To, że nie pozwalam sobie na gniew. To ze go tłumię. Czułam go dopiero w domu. Potrzebuję przestać tłumic gniew i poczuc go.
Bo człowiek, który nie czuje gniewu jest bezbronny. Człowiek, który nie czuje gniewu nie może nawet zdecydowac czy go wyrazic czy nie. I w jaki sposób to zrobić. NIe może bronić swoich najbliźszych.
Nie da sie przeskoczyc tego etapu uwalniając sie od razu od gniewu lub od przyczyn gniewu.