Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127641 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-16, 09:54:11 »
Właśnie wróciłam z tygodniowych wczasów z regresingiem :) Ciepło wspominam gry i zabawy z uczestnikami, wspólne spacery i wypady w Góry. Najbardziej ugruntowało mi się coś, co przeczuwałam już od dawna. Nie mam już potrzeby (w dużej większości ważnych dla mnie tematów), poświęcać 90% czasu na oczyszczanie podświadomości, a dużo więcej korzyści odnoszę z medytacji i kontemplacji tego co już mam i co urzeczywistniłam. Teraz ciągnie mnie do miejsca i ludzi, gdzie główną praktyką była by medytacja, praca z energią, podnoszenie wibracji :).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 22:42:24 »
Semira

Ja mam pozytywne przykłady par które wziely ślub, nawet kościelny. Ale oni już byli jakiś dłuzszy czas wczesniej ze sobą i bylo im bardzo dobrze. Ślub nie był czymś w rodzaju sztucznego łącznika. Sami mówili, że w ich życiu, związku nic nie zmienił. Oni już mieszkali jakis dłuższy czas ze sobą.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 22:30:01 »
Wczoraj przeforsowałam się na rowerze i kolano bardzo mnie bolało, z tym, że nie czułam by były to mięśnie, prędzej stawy. Nie mogłam zasnąć. Dość poważnie wyglądało. Więc pomodliłam się o uzdrowienie, a potem zaczęłam sobie wizualizować, że czyste światło rozpuszcza te wszystko co nie korzystne, harmonizuje. Jeszcze wersja, że te energie, zaburzenia, transformują się aż do częstotliwości czystego światła. I nagle przestało mnie zupełnie boleć. Zasnęłam, a następnego dnia o tym nawet zapomniałam, potem sobie uświadomiłam, że jest ok. Pomimo, że dziś także kilka godzin intensywnie jeździłam:)
Super:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-05, 22:14:26 »
Laka

No chyba,ze slubu udzielalby mi ks.Natanek to pomyslalabym......ZE COS SIE DZIEJE...:)))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 22:04:18 »
Semira

Mam dokładnie tak samo:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-05, 20:28:17 »
Mnie to kreci mimo wszystko i wiem tez ,ze dla mnie nie byloby problemem sie rozwiesc gdyby byla taka potrzeba,bo ja nie wierze  w te wszystkie przysiegi skladane przed ksiedzem a nie przed Bogiem,bo Boga to chyba raczej nie interesuje co ja tam komu przysiegam:)Podoba mi sie wlasnie ta otoczka,ta ceremonia:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 20:09:32 »
Semira

No ja miałam tak bardzo chęć brania ślubu, zwłaszcza kościelnego z super harmonijnym partnerem. No i w sesji skąd te pomysły. Chodziło o praktyki, które miały nas powiązać, byśmy już żyli w harmonii i wracali razem do Boga. Skończylo sie mimo wszystko nie ciekawie. Mój tamtejszy partner zachciał doświadczać i poszaleć z inna i mnie zamordował, bo uznał( pod jej wpływem) ze go ograniczam i mu przeszkadzam:)

Odreagowalam, ale jakoś nadal miałabym ochotę na ślub, tak jak piszesz, dla tej całej otoczki. Choć czuję, że tamto zeszło mi:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 19:43:18 »
Kinga
No mi najwyraźniej tej gotowości brakowało :) A uzdrawiać pewne rzeczy już w praktyce, a nie ciągle tylko w teorii to ja bym bardzo chciał - bo tak jest nie tylko milej i przyjemniej przy wzajemnym wsparciu, ale także szybciej. No i przede wszystkim można się cieszyć tym co się już ma w tym związku.

Zresztą nie wiem na ile to jeszcze trwałe, ale po tej dzisiejszej sesji zmieniły mi się odczucia odnośnie tworzenia takich, jakby to nazwać... przypadkowych związków. Wcześniej było kompletne poczucie bezsensu, że po co próbować cokolwiek jeżeli kobieta nie ma na czole neonu z napisem, że jest odpowiednią dla mnie partnerką. Teraz czuje dużo większą gotowość, żeby zaryzykować, poumawiać się na randki, zobaczyć jak to jest w praktyce z daną osobą i potem albo porzucić albo rozwijać relację.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-05, 19:41:26 »
No wlasnie nie wiem musze to przemyslec,dlaczego mi sie podoba ta tradycja:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-05, 19:36:51 »
Semira,
jeśli są naprawdę świadomi, przytomni i rozwijają się duchowo to w takim razie po co ślub kościelny?
Bo ja tego nie kumam :))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-05, 19:31:56 »
kinga

Jak myslisz osoby,ktore sa ze soba w zwiazku i chca sie pobrac w kosciele,normalnie tradycjnie jak wiekszosc ludzi,tylko sa oboje swiadomymi ,rozwijajacymi sie ludzmi to moze sie tam cos zakodowac mimo wszystko?
Bo ja np nie wierze w cala ta przysiege malzenska,te wszystkie ceregiele tylko bardzo mi sie podoba sama tradycja ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-05, 19:20:10 »
Clint,

:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-05, 19:19:09 »
Clint, też trzymam kciuki :))
A swoją drogą wcale nie trzeba mieć przepracowanej karmy związków na 100%, żeby tworzyć harmonijny i trwały związek. Czasem po prostu wystaraczy duża gotowość na harmonię w bliskości, bo to jednocześnie otwartość na harmonie uczuć, celów, wolnej woli i przepływ energii. A przy wzajemnym wsparciu w związku łatwiej też uzdrawiać dalej sobie ten temat (np kwestie samooceny). A co do ślubów, to chyba nie warto fundować sobie i ukochanej osobie kolejnych obciążeń do przepracowania :).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-05, 18:30:39 »
U mnie wyszło jak zwykle mocno od kościelnej strony czyli po prostu zbyt wiele ślubów z przysięgą wierności na całe życie - w czasie sesji w mojej głowie rozbrzmiewały słowa "co bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela". Standardowo zbyt poważne traktowanie tych chrześcijańskich bzdur :P

I rzeczywiście przy myśleniu o stworzeniu związku tu i teraz, pojawiały się takie myśli, że co ja zrobię jak po jakimś czasie pojawi się lepsza partnerka - przecież nie mógłbym zerwać z tamtą, gdyby wszystko było w miarę ok tylko dlatego, że pojawiłaby się lepsza, bo to by było takie złe.

Cytuj
W ogóle to wydaje mi się, ze mamy sporo podobnej karmy .:)
Pewnie tak i to też pewnie była jedna z przyczyn naszych zgrzytów - zbyt dużo wywalało :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-05, 18:14:51 »
Clint,

ciekawe, bo też miałam podobne przekonanie co do związków, że bałam się wchodzić w ten, który się pojawiał, bo miałam lęk, ze blokuję się na ten najwłaściwszy, u mnie to była kwestia przede wszystkim puszczenia wzorców przywiązań, które miałam ogromne, do śmierci i na amen. W ogóle to wydaje mi się, ze mamy sporo podobnej karmy .:)