Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 132012 razy)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 18:11:08 »
Clint:

Bardzo dobrze ujęte. Co jest najważniejsze tutaj, a czego być może nie zaznaczyłam, to to, aby mieć uczucie, że 'wydając' tak na prawdę nie tracimy, ale zyskujemy obustronnie, bo 1-my zyskujemy rzecz/usługę za wydane pieniądze, 2- osoba, która dostała pieniądze się bogaci, więc ona też zyska możliwość nabycia kolejnej rzeczy/usługi i tak w ramach wzajemnych połączeń wszystkie poszczególne ogniwa łańcucha będą zyskiwać (i prędzej czy później wróci to do nas, pomnożone bądź nie :)) Nie chodzi więc o dosłowną interpretację afirmacji, ale właśnie na skupienie się na poczuciu tego, iż wydając nie stajemy się biedniejsi, a bogatsi poprzez wspieranie kolektywnego bogactwa :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-09, 17:21:21 »
No i jeszcze dodam, że sam koncept jest bez sensu - no bo jak chce sobie kupić mieszkanie to znaczy, że najpierw muszę kupić samochód, żeby mi potem ta kasa wróciła pomnożona?

No i po co mi 10 razy tego co wydałem? Ja potrzebuje, aby wtedy gdy chce wydać pieniądze, to żeby odpowiednia suma znalazła się w moim posiadaniu w odpowiednim czasie. Nie potrzebuje 10-krotności po tym, jak już wydam, ale odpowiedniej kwoty przed kolejnym wydatkiem.

Człowiek prawdziwie bogaty czuje się bogaty nawet gdy aktualnie nie ma imponujących funduszy, bo on wie że zawsze się pojawi to co potrzebne, gdy będzie potrzebne. Nie potrzebuje tego, aby jego wydatki zwracały się pomnożone w krótkim czasie, bo nie potrzebuje opierać swojego poczucia bezpieczeństwa finansowego w tego typu mechanizmach. Mu wystarczy, że dostaje tego czego chce, wtedy kiedy chce. Na co więc mu prewencyjne mnożenie kasy?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-09, 17:05:37 »
Ja bym nie dodawał takich detali do afirmacji tego typu - ona służy po to, aby uwolnić się od lęku, że jak się wyda pieniądze to się nie będzie miało. Ona ma po prostu uwolnić od łączenia wydawania pieniędzy z uczuciem braku.

Bogactwo polega na swobodnym przepływie, a nie uregulowanych mnożnikach i ściśle określonych ramach czasowych. Przepływu tej energii nie da się wrzucić w tak ścisłe ramy, a wszelkie kreacje wyafirmowane w ten sposób w rzeczywistości będą niepotrzebną kontrolą, opartą tak naprawdę na poczuciu braku - a za tym też będą szły konkretne konsekwencje karmiczne w długim okresie.

Po za tym w tej afirmacji tak naprawdę nie chodzi o to, żeby każdy wydatek się zwracał pomnożony, bo gdyby brać to tak dosłownie, to robiąc regularnie nawet niewielkie zakupy z czasem miałbyś tyle pieniędzy, że już nawet nie wiedziałbyś co z nimi zrobić - a pozbyć byś się nie mógł, bo zaraz by było ich 10 razy tyle :D

A tak naprawdę nie chodzi o to, żeby wydatki bezpośrednio powodowały przychód. Chodzi o to, żeby wydatki były swobodnym przepływem i tak samo dochody, ale niezależnie od siebie. Po prostu wydajesz tyle ile chcesz, a w międzyczasie przychodzi do Ciebie tyle ile potrzebujesz. Kasa do Ciebie nie przychodzi dlatego, że wcześniej kupiłeś pralkę, ale dlatego że jesteś otwarty na przepływ bogactwa. Różnica wydaje się niewielka, ale jest niezwykle istotna.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 15:56:09 »
Oryginalne afirmacje przytoczone we wspomnianej publikacji przez Leonarda Orra brzmią:

"Każdy dolar, który wydaję, wraca do mnie pomnożony",

"Pieniądz, który wydaję, wraca do mnie zwielokrotniony".

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 15:43:35 »
Podałem przykładowe i dość ambitne proporcje, trzeba je dopasować wedle uznania:) Szczerze pisząc - nie pomnę, czy zaczerpnąłem tę afirmację od kogoś (możliwe, że coś podobnego znajduje się w "Psychologii robienia pieniędzy" Leszka, Orra i spółki - spróbuję to jeszcze zweryfikować), czy oryginalna brzmiała inaczej, a ja ją przekształciłem. Zawsze mi się podobała, jednak - tak jak pisałem - nie wypróbowałem jej, nikt mi znany również. Ale do odważnych świat należy^^

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-09, 15:08:14 »
Piotr,

Nie za duzo? Trzeba by chyba miec niezla kreacje, bo wtedy wystarczyloby tylko wydac 1000 zl i po 9 miesiacach byloby sie milionerem. Znasz kogos komu sie sprawdzilo?

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-09, 00:17:58 »
Asiu,

zadziałać może nieco inna, uściślona wersja tej afirmacji, np. "Każda złotówka, którą wydaję, wraca do mnie dziesięciokrotnie pomnożona w ciągu trzech miesięcy." Chyba sam ją zastosuję, żeby wykorzenić lęk przed wydawaniem. Miałem się za nią wziąć już dawno, ale się nie składało;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-08, 22:24:05 »
StArfire - "Im więcej wydaję, tym więcej do mnie wraca" - próbowałam ;) U mnie to nie działa w ten sposób.

Jeśli chodzi o "dawanie/obdarzanie z własnej woli" - wtedy tak, efekt jest, taki ogólny. Ale wydawanie pieniędzy, nie sprawia, ze więcej do mnie ich wraca :>

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-08, 20:12:09 »
Collin Sisson podał świetną afirmację w "Twoim Prawie do Bogactwa". Jest ona prosta jak drut, a brzmi: "Im więcej wydaję, tym więcej do mnie wraca". Z duchowego, jak i ekonomicznego punktu widzenia, ma bardzo głęboki sens i teoretyczne poparcie ;}

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-08, 12:35:36 »
Clint, ciekawie zadziałała na mnie ta uwaga o obniżeniu wydatków. Ja się wręcz wewnętrznie ucieszyłam - o, to byłoby super! Niech się obniżą wydatki! :-D Szczególnie te, których nie chcę, do których czuje się zmuszona.

Uwaga, by afirmować też wzrost realnego bogactwa i obfitości jest bardzo dobra. :)

Dzięki!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-08, 12:16:49 »
Mnie przy takiej afce pś by pewnie ograniczała wydatki zamiast podnosić dochody, żeby się to zgadzało. Potem mogłoby dojść do sytuacji, gdzie chcesz kupić coś droższego, a tu pś uniemożliwia Ci zakup. :P

Mam wrażenie, że dobra afka to będzie taka, która będzie koncentrować się na rosnącym przepływie bogactwa, na poszerzaniu się Twoich możliwości wydawania pieniędzy, itd. - coś w tym stylu.

Może lepiej będzie to podzielić na dwa etapy? Najpierw byś sobie afirmowała wzrost bogactwa, to że masz coraz więcej, że płynie coraz więcej (tak aby pś ugruntowała się we wzroście w tej sferze życia), a dopiero potem afki na stan ostateczny bogactwa (zawsze mam nadmiar i te sprawy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-08, 11:42:52 »
Jak myślicie, czy afirmacja:

"Od teraz moje dochody są wyższe niż moje wydatki." jest ok?

Bo afki w stylu "Starcza mi na wszystko, mam na wszystko" niestety nie działają u mnie prawidłowo...

Lena

  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Kobieta
  • Masażystka, nauczycielka Lomi lomi nui
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-06, 21:52:21 »

Ciekawe, czym sprowokowałaś (za co się czułaś winna?), że zostałaś zamordowana, jako dobrze prosperująca uzdrowicielka.

to chyba konkurencja męska mnie wygryzła ;) albo zazdrosny ex partner, dokładnie nie pamiętam. Relacje damsko-męskie również czekają na naprawę. Może ukarałam się bo pś ma przekonanie, że jako kobieta nie mogę być lepsza od mężczyzn...może o to chodziło.

Dziękuję za pomoc w sprawie afek :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-06, 18:37:46 »
Lena,
Przede wszystkim skup się na korzyściach jakie będziesz miała samodzielnie zarabiając i świetnie prosperując. Jak podświadomość zacznie widzieć realne korzyści, zacznie cię wspierać w rozwoju prosperity, nawet jeśli będą jeszcze jakieś drobne lęki. Pokazuj sobie korzyści z tego, że pracujesz, że zarabiasz pieniądze, że jesteś samodzielna i niezależna. I jednocześnie ugruntuj poczucie niewinności i bycia w porządku wobec innych.
Ciekawe, czym sprowokowałaś (za co się czułaś winna?), że zostałaś zamordowana, jako dobrze prosperująca uzdrowicielka. Pewnie pś. się teraz wydaje, że bogactwo = śmierć. Masz prawo być bogata i zarabiać na tym co cię bawi, nawet jeśli miałabyś być jedyną masażystką jaką znasz, która zarabia 10.000 miesięcznie : ).

Lena

  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Kobieta
  • Masażystka, nauczycielka Lomi lomi nui
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-06, 16:19:35 »
Boi się bo w sesji wyszło, że kiedyś zginęłam gdy dobrze prosperowałam i to chyba jako uzdrowicielka...i tu mam afkę:

Jestem bezpieczna gdy jestem bogata/zarabiam duże pieniądze.

Do tego pś ma jakieś chyba wielkopańskie przekonania: że o pieniądzach się nie rozmawia, że zarabianie pieniędzy jest poniżające...że po prostu mają być...- tyle że aktualnie nie żyję z funduszu powierniczego ;)

może na to drugie afka: Akceptuję, że samodzielnie mogę zarabiać pieniądze?