Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 131387 razy)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-14, 21:12:13 »
czy ktoś ma pomysł na afirmacje na zdystansowanie się do siebie, świata, wlasnych wzorców i na skierowanie ku wnętrzu (wiekszy konkakt z wnetrzem)? będę wdzięczna.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-03-15, 20:19:34 »
dzięki Witek , to może być dobre...

Jestem bezpieczny, w porządku ze wszystkim co zrobiłem innym :)
« Ostatnia zmiana: 2012-03-15, 20:21:35 wysłana przez marcin »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-03-15, 20:18:32 »
Jestem w porządku (bezpieczny i niewinny) ze wszystkim co zrobiłem i stworzyłem.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-03-15, 20:12:21 »
Szukam afirmacji na takie coś że boje się odpowiedzialności za coś co zrobiłem i unikam jej (głównie przed samym sobą, trzymam obraz w świadomości że jestem 'bez skazy' i takich rzeczy nie robie i nie jestem taki zły )
Nie przyznawanie się do tego, że ja jestem czegoś złego TWÓRCĄ.

Chciałbym dopuścić do swojej świadomości to "dzieło".
Nie chodzi mi tu jednak o poczucie winy

Wogóle jakaś uniwersalna afka też może być dobra na dopuszczenie do świadomości że nie jest się takim tylko i wyłącznie dobrym i 'porządnym'.
Czyli właściwie rozbicie 'pozytywnego' obrazu ale takiego jednak na fałszywych wyobrażeniach jeśli ktoś wie co mam na mysli.
« Ostatnia zmiana: 2012-03-15, 20:18:48 wysłana przez marcin »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-05, 22:00:03 »
Szukam jakiegoś porządnego dekretu na uwalnianie się od ślubowań nauczania innych, czekania aż inni osiągną poziom, odpowiedzialności za rozwój duchowy innych itd itp. i budowania na tym swojej wartości.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-02-24, 00:40:14 »
dr02d2u,

oj, przepraszam Cie, chyba Cie troszeczke wprowadzilam w blad...niechcacy(!)
Wiem, ze afirmacja "jestem dobra we wszystkim" jest zla,ja to napisalam w tym kontekscie, ze tak najchetniej bym to ujela, ale oczywiscie nie zbuduje w ten sposob afki...po prostu jest sporo rzeczy, w ktorych nie czuje sie dosc dobra.
Mojemu ojcu wybaczylam juz dawno, na pewno, na mysl o nim czuje glebokie wspolczucie i prosze czasem w myslach Boga zeby dal mu cieply, pelen milosci dom (przy najblizszym wcieleniu)Moze to naiwne..? jesli opowiadam o swoich relacjach z ojcem bez urazy w sercu, bez zalu, bez poczucia krzywdy, w ogole bez emocji, to chyba wybaczylam.... ale czy wybaczajac powinnam nagle odzyskac zdrowa samoocene? jesli przez tyle lat byla nadszarpywana glownie przez niego? moj ojciec na samym koncu swojej drogi zaczal okazywac mi cos takiego, ze czulam sie chciana, mile widziana, wazna...Teraz TO pamietam najbardziej.

"Siebie należy zaakceptować, polubić i pokochać. "
wiem, wiem... no staram sie :-)

Twoj post jest pelen racji - to na pewno :-)

 

dr02d2u

  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-23, 08:38:19 »
Amelko,
afirmacja "jestem wystarczająco dobra we wszystkim" nie jest dobrą afirmacją. Nie ma potrzeby być (wystarczająco) dobrym we wszystkim. Jest wielu wspaniałych ludzi, którzy potrafią zrobić coś lepiej i szybciej i do tego mając większą satysfakcję. Wystarczy, że będziesz (wystarczająco) dobra, kompetentna, solidna i twórcza w tym co Ty robisz. Z tego co piszesz wynika, że "byciem dobrą we wszystkim" chcesz zrekompensować sobie brak akceptacji/miłości ze strony ojca i udowodnić że nie jesteś gorsza od innych kobiet. Nie tędy droga. Siebie należy zaakceptować, polubić i pokochać. I tak samo dobrze czuć się samej w swoim własnym towarzystwie jak i w towarzystwie innych. Ojcu zaś wybacz.

Odnośnie atrakcyjności. Po prostu, weź się za realizację tych cech :-) I zamiast afirmować ogólnie "jestem wystarczająco atrakcyjna", wspieraj się konkretnymi afirmacjami w tych obszarach, w których coś "doskwiera". Np. "jestem (wystarczająco) wysportowana/sprawna fizycznie", "zawsze jestem (wystarczająco) elegancko ubrana", albo "potrafię oczarować swoim wdziękiem". :-)

I ostatnia sprawa. Skoro słowo "wystarczająco" kojarzy Ci się z niedosytem, niepełnym zaspokojeniem, to zrezygnuj z używania tego słowa w afirmacjach tam gdzie nie ma potrzeby. A tam gdzie by się przydało zastąp je innym, które lepiej Ci się kojarzy. Mi się kojarzy "akuratnie", ale to słowo zdaje się wyszło z użytku na przełomie XIX i XX wieku. :-D

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-02-22, 15:54:24 »
Wlasnie sobie przepomnialam, ze kiedy bylam dzieckiem i cos mi sie strasznie
podobalo, albo na cos mialam wielka ochote, to owszem, rodzice spelniali
moja prosbe, ale „ w granicach rozsadku”. Kiedy ja domagalam sie ze chce jeszcze, odpowiadali mi,ze mam lub dostalam juz „ wystarczajaco” . Byc moze dlatego moja podswiadomosc kojarzy to slowo z niedosytem, niepelnym zaspokojeniem.

SYLVIA
„Wszystko zależy jakie ma się kody na temat danego słowa. Warto zawsze sprawdzać WŁASNE WYOBRAŻENIA DOTYCZĄCE DANEGO SŁOWA.”
No wlasnie!

dr02d2u,

"jestem wystarczajaco dobra" - W czym?”

spontanicznie nasuwa mi sie odpowiedz:   „ we wszystkim”. ( moj „przypadek”
to brak uznania, akceptacji ze strony ojca, ktory nie chcial mnie od samego poczecia, a potem przez cale dziecinstwo czulam jego niechec do mnie a wrecz wrogosc i mysle ze dlatego czuje sie taka „niekompletna” i gorsza PRZEDE WSZYSTKIM od innych kobiet )

"jestem wystarczajaco atrakcyjna" - To znaczy jaka? No i czy taka właśnie dla siebie jesteś?

Dla mnie kobieta atrakcyjna to kobieta bardzo zadbana, ubrana z klasa, wysportowana, taka ktora zachwyca, oczarowuje, „powala na lopatki” faceta.
( slowo „atrakcyjna” moja podswiadomosc kojarzy w 99% z fizycznoscia)







Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-22, 10:47:45 »
Jeśli ktoś miał kodowane w przeszłości "to dla ciebie wystarczająco" z sugestią braku "nie musisz mieć więcej, innym się należy, a tobie nie, dla ciebie mniej, niż potrzebujesz to wystarczająco", to sobie tylko zaszkodzi afirmacją np. "mam wystarczająco dużo spokoju".
Mogły być np. takie sytuacje, że w grupie, dzieci były czymś obdarowywane, ktoś dostawała mniej od innych i słyszał "to dla ciebie wystarczająco, masz się tym zadowolić, dla ciebie więcej nie ma, dla innych jest". Emocje i wyobrażenia wtedy zakodowane będą silniejsze w kreacji, niż logiczne rozumienie tego słowa z teraz.

"inaczej wystarczająco jest dla uprzywilejowanej arystokracji, a inaczej jest wystarczająco dla ludu" - co teraz też realizuje się na świecie wśród tych co trzymają władzę i czerpią zyski - "pensje" z podatków niewiele robiąc lub wręcz szkodząc, a tych co na nich zarabiają. Jakie ma się wzorce z tym związane, czy wchodzi się w którąś z tych ról?

"mam wystarczająco dużo np. swoich własnych pieniędzy, miłości, radości...." może powodować zmniejszenie tego co potrzebujemy, niedobory, a nie zwiększenie, przy takich wzorcach.

Wszystko zależy jakie ma się kody na temat danego słowa. Warto zawsze sprawdzać WŁASNE WYOBRAŻENIA DOTYCZĄCE DANEGO SŁOWA.





Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-22, 10:12:43 »
Dla mojej podświadomości słowo "wystarczająco" oznacza "taka jak trzeba". I afirmowanie wystarczająco powoduje, że wszystko dookoła udowadnia mi, że nie jestem taka jak trzeba, bo wg. podświadomości nie jestem i dużo mi brakuje.
Także ja omijam słówko wystarczająco.
I np. Zamiast afirmować "Jestem wystarczająco dobra w tym co robie" afirmuję, że "Potrafię skutecznie ...".

dr02d2u

  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-22, 09:29:09 »
Widzę, że ze słowem "wystarczająco" jest spore zamieszanie. Napiszę jak ja to widzę.
Sens słowa "wystarczająco" znaczy "dokładnie tyle ile trzeba". Coś mniej, to będzie za mało, a coś więcej to już za dużo. Czyli "wystarczająco" to inaczej "w sam raz". Ale problem w tym, że to "w sam raz", czy "dokładnie tyle ile trzeba" nie jest znormalizowaną miarą. Przykładowo, dla jednego "wystarczająca" porcja obiadowa, to jest niezbędne minimum by zaspokoić głód, a dla drugiego tyle aby się napchać "ile wlezie" i jeszcze coś na talerzu zostało na chwilę później, jak odetchnie. Czyli, prócz tego jak rozumiemy "wystarczająco" warto zwrócić uwagę na ile sobie w życiu na coś pozwalamy.


Druga sprawa, określenie "wystarczająco" nie jest złotym środkiem czy magicznym zaklęciem, które sprawia, że coś co afirmujemy z tym słowem staje się idealne. Używanie tego słowa winno mieć logiczne uzasadnienie i wynikać z sytuacji i kontekstu z którym to słowo wiążemy. W pewnych sytuacjach "wystarczająco" jest jak najbardziej korzystne, w innych używanie go rodzi uzasadnione wątpliwości. Przykładowo, afirmacja "jestem wystarczająco uczciwy". Uczciwym albo się jest, albo nie. Ale jeśli ktoś "całe życie" był nieuczciwy i nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie, że może być uczciwym, to afirmowanie "jestem wystarczająco uczciwy wobec siebie i bliskich mi osób" jest krokiem w dobrym kierunku. Podobnie z afirmacją "zarabiam wystarczająco dużo" będzie idealna dla kogoś, kto ma problem by w ogóle zarobić jakieś pieniądze lub by zarobić ich tyle aby "przeżyć do pierwszego". Nie ma natomiast sensu dla kogoś kto zarabia bardzo dużo, zaspokaja swoje potrzeby i jeszcze mu coś tam zostaje, bo właśnie zarabia wystarczająco dużo.

Amelko,
"jestem wystarczajaco dobra" - W czym?
"jestem wystarczajaco atrakcyjna" - To znaczy jaka? No i czy taka właśnie dla siebie jesteś?
Takie afirmacje są nazbyt ogólne. Najpierw odpowiedz sobie na te pytania. Bo Twoja podświadomość podobnie jak ja może się tylko domyślać o co Ci chodzi a potrzebne są konkrety. Potem ułóż odpowiednie afirmacje z tymi właśnie konkretami. Przykładowo: ;-)
Jestem (wystarczająco) dobra z matematyki.
Jestem (wystarczająco) atrakcyjna  dla siebie i swojego faceta.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-02-21, 23:43:41 »

A tu jaki moze byc zamiennik dla slowa "wystarczajaco", bo rowniez moja podswiadomosc kojarzy je opacznie:
- jestem wystarczajaco dobra - CZYLI - dobra ale bez rewelacji ( akceptacja na "odczepne", jak pisze Fia).
- jestem wystarczajaco atrakcyjna - CZYLI - nie zachwycam, tylko mieszcze sie w normie( a co to za atrakcja? )
LUCJAN,
ta afirmacja "otrzymuję tyle wsparcia,ile potrzebuję " - to jest TO :-)




Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-20, 13:03:32 »
Fia
Do usług :)

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-02-20, 13:01:55 »
Lucjan :)
No właśnie, każdy ma inne skojarzenia. U mnie "dostatecznie" to jest jak ocena "3" w szkole.
Ale "tyle ile mi potrzeba" to już lepsze rozwiązanie, dziekuje.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-20, 12:57:13 »
Jest takie słowo: DOSTATECZNIE od dostatku :))
Albo: otrzymuję tyle wsparcia, ile potrzebuję w danej chwili.