Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96510 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-27, 12:30:04 »
Cytuj
Dobra afirmacja na poprawienie / uzdrowienie karmy:
Kocham, lubię, szanuję, doceniam siebie bez względu na to, co robią inni ludzie (co o mnie myślą, co mówią itd.)

fajny przykład z życia działania takiej afirmacji i uzdrowienia karmy:

"Kiedy doznasz utrapienia, twoje wielkie miłosierdzie pomoże ci je pokonać. W tym samym czasie,  moje Fashen będą czuwać nad tobą i chronić twoje życie, ale musisz doświadczyć utrapienia. Na przykład, kiedy nauczałem w Taiyuan, przyszło na zajęcia starsze małżeństwo. Spieszyli się kiedy przechodzili przez ulicę. Kiedy byli na środku ulicy nadjechał z dużą prędkością samochód, momentalnie potrącił starszą kobietę i ciągnął ją przez ponad dziesięć metrów. Kobieta w końcu upadła na środku ulicy. Samochód nie mógł się zatrzymać jeszcze przez dwadzieścia metrów. Kierowca wyszedł z samochodu i powiedział coś niegrzecznego, a pasażerowie  w  samochodzie  też  powiedzieli  coś  brzydkiego.  Starsza  kobieta  nic  nie powiedziała i w tym momencie przypomniała sobie co powiedziałem. Wstała i powiedziała, „Wszystko w porządku, nic nie jest złamane“. Po czym weszła z mężem do audytorium. Gdyby  w  tym  momencie  powiedziała, „Boli mnie tutaj i tutaj. Musicie mnie zabrać do szpitala“, to źle by się to skończyło. Ale nie zrobiła tego. Starsza kobieta powiedziała do mnie, „Mistrzu, wiem dlaczego tak się stało. Pomogło mi to zapłacić za moją karmę! Wielki kawałek karmy i wielkie utrapienie zostały spłacone“. Możesz sobie wyobrazić jak wielkie było jej xinxing i jakość oświecenia. Będąc w tak zaawansowanym wieku i przy tak dużej prędkości z jaką jechało auto, kobieta została potrącona, ciągnięta tak daleko i w końcu ciężko upadła na ziemię. Jednak mając prawy umysł, podniosła się."
http://falundafa.pl/ksiazki/_Falun_Gong.pdf

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-27, 12:17:47 »
pkrl5758
Cytuj
mozna poprzez niewlasciwe wychowanie, wypaczyc ludziom osobowosci.
wychowanie może skutkować tym że automatycznie dostosowujesz się do otoczenia (nawet za cenę rezygnacji z siebie) i czujesz się jego ofiarą , w efekcie powstają frustracje, pretensje, narzekania, wycofanie itp. ,  a ten tekst podobnie jak afirmacja na mój gust jest m. in. o tym jak  pozytywnie wpływać na innych, jak przyciągać podobnych sobie, a głównie o tym jak czuć się dobrze ze sobą w każdej sytuacji i otoczeniu, oczywiście zawsze można poprzestać na tym że się nie umie i się nie chce zmienić bo tak jest dobrze i tak mam być, w efekcie  w takim słusznym poczuciu i w oparciu o takie fajne założenia zacząć wymagać czegoś od innych ( np. szacunku, albo żeby spełniali nasze normy i oczekiwania) i zajmować się próbami zmieniania całego świata zamiast siebie, zamiast to łączyć, przykładowo :   

jeżeli chcę stworzyć harmonijny związek to wystarczy mi znaleźć/przyciągnąć jedną kobietę z którą harmonizuję i nie mam pretensji ani oczekiwań do tych kilku miliardów kobiet , które nie harmonizują ze mną, w ogóle nie czuję chęci ani nie mam potrzeby zmieniania kogokolwiek w tym celu : D podobnie na wszelkich innych polach osobistych itp. itd.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-27, 11:55:09 »
wolność od masek to wolność od manipulacji i wiary w ich moc, czyli również brak podatności na cudze manipulacje i neg. wpływy, co zresztą Leszek ładnie zawarł w afirmacji : ) więc jeszcze trochę o maskach :
http://kimjestem.pl/tag/maski/

Ten artykul uzmyslowil mi, jak mozna poprzez niewlasciwe wychowanie, wypaczyc ludziom osobowosci. Ja nie potrafie dopatrywac sie w kazdym z ludzi Milosci czy ,,ogladac" go z poziomu serca, jak widze ze przedstawia on cechy, ktore mi osobiscie nie pasuja (albo co gorsza, kiedy ktos ode mnie wymaga reprezentowania cech, ktore nie sa moimi i z ktorymi sie nie zgadzam), to chocby ta osoba we wnetrzu byla niewiadomo jak dobra, nie ma szans taka wspolna egzystencje, wspolprace. Chyba powolio rozumiem, czemu jest mi tak zle, bo nie odnajduje w innych swoich wlasnych wartosci i tym samym nie chce uczestniczyc w tym, co sie dzieje, ucieka, chowam sie. Nie jest mi z tym dobrze, bo czuje jak zycie przelatuje mi obok, ale nie umiem nagiac sie i wejsc w srodowisko, w ktorym czuje sie obco i ktore prezentuje calkowicie rozne od mojego swiatopoglad(y). Tym nie pasujacym mi swiatopogladem jest ogolnie rozumiany system kapitalistyczny z jego ,,filozofia" polegajaca na jak najlepszym wpasowaniu sie w rynek, aby moc na czyms zarobic, bez glebszej idei przyswiecajacej owemu zarabianiu. Nie ma w tym systemie spoleczno-ekonomicznym miejsca na bunt, na kontestacje, na stawianie sobie pytan typu ,,po co" poniewaz automatycznie oznacza to wykluczenie. Czlowiek w tym systemie od malego, poprzez szkole, jest programowany i dostosowywany do wykonywania scisle okreslonej roli, zawodu, bez mozliwosci przeciwstawienia sie temu i bez mozliwosci nieponiesienia konsekwencji takiego odstepstwa. Jest mi absolutnie obce, wywolujace najgorsze leki i niecheci, graniczace z checia zaprzestania egzystencji tutaj, ze swiadomoscia ze nie da sie uciec od takiego systemu, gdzie kazdy jest doslownie pozostawiony wlasnemu losowi i trwa nieustanna walka o przetrwanie. Nie dziwie sie, ze w takich warunkach jest tak malo miejsca na ksztaltowanie sie samoswiadomosci, chocby z tego wzgledu ze czlowiek zabiegany, zajety sprawami dnia codziennego nie ma czasu ani mozliwosci na kontemplowanie swojego zycia. Nie wystarcza mu na to czasu ani sil, ani przede wszystkim srodkow, bo do tego sprowadza sie dzis wszystko.
« Ostatnia zmiana: 2015-06-27, 12:08:42 wysłana przez pkrl5758 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-27, 11:54:47 »
jeszcze o tym samym ale inne przykłady, czyli o karmie chorobowej :

Dlaczego  u  nowych  uczących  się  właśnie  rozpoczynających  naukę  ćwiczeń  jak  i  u długoletnich uczących się, których ciała uregulowano, mogą podczas kultywowania wystąpić fizyczne dolegliwości, tak jakby oni ciężko chorowali? Dlaczego powtarza się to co jakiś czas? Powiedziałem wam w trakcie objaśniania Fa, że jest to usuwanie karmy; podczas usuwania twojej karmy, którą nagromadziłeś w kolejnych życiach jest podnoszona twoja zdolność do oświecenia i sprawdza się czy uczący się są stanowczy w Dafa; to będzie się powtarzało, aż wykultywujesz się poza Fa-w-Świecie. Tak to jest mówiąc krótko i zwięźle. W rzeczywistości człowiek spoglądając wstecz, nie wie ile żyć już przeszedł; w każdym z nich nagromadził bardzo wiele karmy; gdy po śmierci narodzi się ponownie, to pewna część karmy chorobowej zostaje wtłoczona w mikroskopijną przestrzeń ciała; gdy ponownie się narodzi, to nowe materialne ciało powierzchownie nie ma żadnej karmy chorobowej (istnieją jednak wyjątki, gdy ma się wiele karmy); tak więc ta wtłoczona karma z poprzednich żyć jest wypychana na zewnątrz, a gdy dojdzie do powierzchni ciała, to się zachoruje; ale choroba zwykle wyłania się, jak gdyby była wywołana przez czynnik zewnętrzny świata materialnego.
W ten sposób odpowiada to obiektywnym regułom powierzchownego świata materialnego i zasadom świata ludzkiego; dlatego zwykły człowiek nie może poznać prawdy o pochodzeniu chorób, jest to dla niego zagadką i nie pojmuje tego. Jednak za każdym razem gdy się zachoruje, to bierze się leki lub poddaje się różnego rodzaju terapiom, co właściwie wtłacza chorobę z powrotem do ciała a karma chorobowa wytworzona w poprzednim życiu poprzez złe uczynki nie może być spłacona; popełniając ponownie złe uczynki w tym życiu i raniąc innych, można wytworzyć nową karmę chorobową, co przyciąga rozmaite choroby. Jednak człowiek znowu bierze leki lub poddaje się różnym terapiom, znów wtłaczając te choroby w ciało; operacja też usuwa tylko tkanki w powierzchownej przestrzeni materialnej, lecz karma chorobowa w innej przestrzeni pozostaje w ogóle nietknięta, nowoczesna technika medyczna w ogóle nie może jej tknąć; gdy choroba nawróci, to znowu stosuje się leczenie; jeśli przy ponownych  narodzinach  po  śmierci,  karma  chorobowa  nadal  istnieje,  to  jest  powtórnie wtłaczana w ciało; w tych cyklach następujących po sobie wcieleń nie wiadomo, ile karmy chorobowej  nagromadziło  się  w  ciele  człowieka  poprzez  kolejne  życia;  dlatego  właśnie powiedziałem, że dzisiejsi ludzie taczają się po świecie pokrywając się całkowicie karmą; poza karmą chorobową istnieją też inne rodzaje karmy. Dlatego ludzie napotykają w życiu codziennym trudności, utrapienia i konflikty; jakże można by tylko dążyć do szczęścia bez spłacenia karmy? W dzisiejszych czasach karmy jest tak dużo, że ludzie w każdej chwili i w każdej sytuacji są całkowicie pogrążeni w karmie i w każdej chwili i w każdej sytuacji może im się przydarzyć coś niepożądanego; jak tylko wyjdziesz za drzwi, już oczekuje cię coś złego. Jednakże uwikłani w konflikty ludzie nie znoszą ich cierpliwie, nie potrafią zrozumieć, że właśnie spłacają wcześniejszy dług karmiczny; jeżeli nie traktujesz mnie dobrze, to ja cię potraktuję jeszcze gorzej, w ten sposób ta karma nie zostaje spłacona, a nowa karma jest już wytwarzana;   tak   więc  moralność  społeczeństwa  podupada  dzień  po  dniu,  a  człowiek człowiekowi staje się wrogiem; istnieje wielu ludzi niepotrafiących zrozumieć, co się dzieje z dzisiejszymi ludźmi? Co dzieje się z dzisiejszym społeczeństwem? Jeśli ludzkość będzie tak dalej postępować, to stanie się to nadzwyczaj niebezpieczne!Tak więc jeśli chodzi o naszych kultywujących, to poza karmą usuniętą przez mistrza, musimy  w  dalszym  ciągu  sami  spłacić  część  karmy,  dlatego  mogą  pojawić  się  cielesne dolegliwości,  jak  gdyby  się  chorowało;  kultywowanie  oznacza  mianowicie  oczyszczanie ciebie  poczynając  od  pierwotnego  źródła  życia  człowieka.  To  tak  jak  słoje  rocznych przyrostów w pniu drzewa, każda warstwa zawiera karmę chorobową, tak więc twoje ciało trzeba oczyścić od samego środka; ale jeżeli cała karma zostałaby naraz wypchnięta na zewnątrz, człowiek nie mógłby tego wytrzymać, zagroziłoby to jego życiu. Tak więc tylko jedną lub dwie części można wypchnąć na zewnątrz raz na jakiś czas, dopiero wtedy może człowiek to wytrzymać; cierpiąc dolegliwości spłaca się karmę, ale to jest jedynie ta odrobina karmy, którą musisz sam znieść po tym jak ja usunąłem karmę dla ciebie. Gdy kultywacja osiągnie najwyższą formę Fa-w-Świecie, a mianowicie stan czysto białego ciała, to wtedy cała karma została już wypchnięta; jednak istnieją też ludzie, którzy mają bardzo mało karmy chorobowej, jak również inne specjalne przypadki. Kultywacja w Fa-poza-Światem jest już kultywacją najczystszego ciała Arhata, które nie ma już żadnej karmy chorobowej, ale osoba która  nadal  kultywuje  się  w  Fa-poza-Światem  ku  wysokim  poziomom,  lecz  jeszcze  nie osiągnęła doskonałości, będzie w dalszym ciągu cierpieć i napotykać trudności, aby podnieść swój poziom, pokonując tym samym przeszkody, ale ograniczą się one tylko do konfliktów międzyludzkich lub spraw z zakresu sinsing i do dalszego usuwania przywiązań; jednakże nie ma już żadnej cielesnej karmy chorobowej. Nikt nie może dowolnie uczynić zwykłemu człowiekowi czegoś takiego, jak usunięcie  karmy chorobowej; jest to bezwzględnie niemożliwe dla zwykłych ludzi, którzy nie kultywują się, mogą oni jedynie  poddać się leczeniu; dowolne czynienie tego dla zwykłych ludzi, podważa zasady niebiańskie, jako że oznacza to, że można czynić zło bez konieczności spłacania karmy; nie spłacanie długów jest całkowicie niedopuszczalne, zasady niebiańskie nie pozwolą na to! Również leczenie za pomocą zwyczajnego czikung tylko wtłacza karmę z powrotem do ciała. Jeśli człowiek ma zbyt dużo karmy i nadal czyni zło, to stanie w obliczu zagłady, całkowitej zagłady ciała i duszy w trakcie umierania, to jest całkowite unicestwienie.
Gdy Wielki Oświecony leczy ludzi, to może on całkowicie usunąć źródło karmy chorobowej, ale czyni to wszystko głównie po to, by zbawiać ludzi.
http://falundafa.pl/ksiazki/1995-1999_Istota_dalszych_postepow.pdf

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-27, 11:21:55 »
chiński sposób na uwalnianie od karmy:
" Z powodu wielu krzywd, które ludzie wyrządzili w trakcie swoich wielu żywotów i z powodu ogromnej karmy która narastała, ludzie napotykają na kłopoty, zaraz gdy tylko wyjdą za próg domu. Ale nie zdają sobie sprawy z tego, że teraz płacą za to zło, które wyrządzili w poprzednich życiach i że eliminują tą karmę. Gdy inni ich oczerniają, oni nie wykazują tolerancji, czy cierpliwości. Myślą raczej: "Ty mnie skrzywdziłeś, to ja odpłacę ci jeszcze gorszym. Nie będę walczyć z ludźmi, chyba że zostanę sprowokowany, a gdy to się stanie, to z pewnością im oddam z nawiązką". Spiętrzają więc nową karmę zanim jeszcze zdążą spłacić starą, a karma na ich ciałach urasta do przerażających rozmiarów! Ludzka moralność gwałtownie stacza się w dół i jest na skraju straszliwego niebezpieczeństwa. W rzeczywistości każdy, życie po życiu, dolewał oliwy do ognia upadku ludzkiej moralności. Za każdym razem, gdy świat nawiedzała jakaś katastrofa, to był to czas, gdy znikały ludzkie wartości moralne. Oto co dzieje się w okresie końca kalpy."
http://www.falundafa.pl/ksiazki/_Dzuan_Falun_II_%28draft%29.pdf

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-27, 11:17:25 »
A jak to sie ma do funkcjonowania w spoleczenstwie, gdzie ich noszenie czesto rownoznaczne jest z egzystencja, np. praca w danym miejscu, czaisz, takie zyciowe kwestie poruszyc chcialem...bo czlowiek jak cos chce miec albo sie w co ubrac czy zjesc, pracowac musi a to najczesciej wiaze sie wlasnie z przybieraniem jakiejs maski, typu wejscie w grupe z ktora sie pracuje, przybranie obowiazujacych norm w danym miejscu pracy itp.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-27, 11:13:35 »
 wolność od masek to wolność od manipulacji i wiary w ich moc, czyli również brak podatności na cudze manipulacje i neg. wpływy, co zresztą Leszek ładnie zawarł w afirmacji : ) więc jeszcze trochę o maskach :
http://kimjestem.pl/tag/maski/

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-27, 08:22:54 »
Dobra afirmacja na poprawienie / uzdrowienie karmy:
Kocham, lubię, szanuję, doceniam siebie bez względu na to, co robią inni ludzie (co o mnie myślą, co mówią itd.)

Zła afirmacja:
"Pierdyolę fiskusa" (czy to, co inni robią i piszą itd.). :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-27, 02:48:38 »
Ludzie nakladaja maski. Po to, aby przetrwac. Czlowiek bez maski jest bezbronny, szczegolnie dzis kiedy wszystko jest na sprzedaz. Taka karma? Pytanie, czy tylko tego, kto owej maski nalozyc nie chce...

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-26, 23:14:16 »
Z facebooka :)

Cytuj
..W dalekiej galaktyce, w środku kosmosu, żyją oświecone istoty, które wykonują odpowiednie zadania Stwórcy uczestnicząc w doskonałym ładzie Wszechświata. Co jakiś czas któraś z nich jedzie na wakacje. Pewnego razu przyszła kolej na Arona.
 Aron udał się do biura podróży, by znaleźć dla siebie miejsce na spędzenie urlopu. -

No cóż, Panie Aron – rzekł agent – mamy wolne miejsca na dalekich krańcach naszego systemu gwiezdnego, na Czerwonej planecie. Może Pan tam leżeć do góry brzuchem i cieszyć się wszystkimi przyjemnościami życia. -
 Byłem tam ostatnio i jest tam wspaniale, ale wolałbym coś bardziej egzotycznego – odpowiedział Aron.
 - To może będzie Panu odpowiadała Zielona planeta w sektorze gwiezdnym 381. Można tam odpoczywać w idealnym spokoju i ciszy. Ostatnio jest to bardzo popularne miejsce.
 - Nie – odrzekł Aron – wolałbym okolicę, w której mógłbym stawić czoło jakimś wyzwaniom, aktywnie i ekstremalnie spędzić urlop.
 Agent zastanowił się przez chwilę i powiedział: - Myślę, że mam coś takiego. Na dalekich krańcach kosmosu znajduje się bardzo mały sektor gwiazd zwany Drogą Mleczną. Jest w nim ciekawa Niebieska planeta zwana Ziemią; można tam bawić się z samym sobą i innymi Pana kolegami, którzy spędzają tam swój urlop. Główną rozrywką jest zabawa w chowanego. Jest bardzo popularna.
Zanim Pan tam pojedzie, powinien Pan wybrać, zdecydować i zatwierdzić własnym podpisem program pobytu na Ziemi:
 ile żyć chce Pan otrzymać i jaką rolę odgrywać w danym życiu, jakiego ziemskiego „surwiwalu” doświadczyć, wybrać rodziców, krewnych, płeć, ciało, narodowość, kraj, klimat, i wiele innych szczegółów.
 Ponieważ w naszym wymiarze nie istnieje czas, może Pan dostać tyle żyć, ile Pan zechce.
 Tam całkowicie zapomni Pan, kim jest i jaki jest prawdziwy świat, aby mógł Pan na nowo szukać siebie, Boga, oświecenia i sensu życia za każdym razem – w każdym życiu od nowa – to ta popularna zabawa w chowanego.
W każdym życiu są bardzo fajne gry i zabawy zwane „rodziną” lub „zawodem miłosnym”, „karierą zawodową”.
 Te to dopiero potrafią człowieka rozśmieszyć i rozbawić! Aron się zainteresował:
- To brzmi wspaniale i wyjątkowo. Proszę mi jeszcze powiedzieć o innych grach i zabawach, w których mogę uczestniczyć, podczas gdy będę szukał siebie, Boga i sensu życia.
 - Och, jest ich dużo. We wszystkich może Pan wziąć udział podczas swoich wakacji. Bardzo popularna jest zabawa w wojownika. W tej zabawie może Pan zobaczyć, ile razy można Pana zabić w bitwie albo w innych okolicznościach, w których pomaga Pan innym sprawdzić to samo.
 To bardzo zabawna gra, a najzabawniejsze jest w niej to, że wszyscy traktują ją potwornie serio. Większość bierze w niej udział tysiące razy tak się podoba. Mówię Panu, można umrzeć za śmiechu, taka jest fajna.
 Jest też zabawa w biznes. Pokazuje, ile razy można się wzbogacić, a później wszystko stracić i znowu się wzbogacić, a duże pieniądze ciągle nie będą dawały szczęścia.
 Bardzo interesująca, pyszna rozrywka.

Jeśli wybierze Pan płeć żeńską, może Pan sprawdzić, ile razy będzie „bolała głowa” zamiast radości z seksu, ile razy potrafi urodzić dzieci i bez przerwy o nie się niepokoić i martwić, posprzątać dom, ugotować i wyprać zanim zużyje się ciało oraz ile lat po śmierci męża będzie narzekać na jego egoizm i brak zrozumienia dla ciężkiej pracy żony w domu.

 Jeśli wybierze Pan płeć męską może Pan sprawdzić, ile razy na godzinę potrafi Pan myśleć o czymś innym niż seks oraz ile lat wytrzyma ciało stałej presji niszczącego stresu zapewnienia rodzinie utrzymania oraz odreagowania frustracji od nieustających urazów swojej męskiej dumy.

Ale jest jeszcze lepsza: zabawa w studiowanie – zobaczy Pan w niej, ile teorii naukowych, filozoficznych i religijnych można włączyć do swojej kolekcji podczas jednej gry w odnajdywanie siebie.

 Jeśli stanie się Pan w niej dobry, może przekształcić się w zabawę w guru, w której uczestnik pomaga innym urlopowiczom bawić się w „rozwój duchowy” już przecież doskonałej Istoty boskiej.
 Lecz najpopularniejszą rozrywką jest, niech Pan słucha uważnie, zabawa, która trwa równocześnie z innymi zabawami.
 Nazywa się zabawą w ofiarę i męczennika na padole łez. Tu się Pan dopiero uśmieje! Boki zrywać! Zobaczy Pan, ile zwykłych neutralnych sytuacji potrafi Pan przekształcić w tragedię, urazy i katastrofy, ile razy może Pan popełnić samobójstwo poprzez jakąś wymyśloną przez siebie chorobę, np. raka, ile razy spowodować, że będzie Pan, jak tam nazywają, „NIESZCZĘŚLIWY”.
Przy tej grze trzeba tak wytrenować umysł, by potrafił negatywnie oceniać i osądzać doskonałą Boską rzeczywistość, a zamiast pokory i korzystnego działania myśleć w kategoriach walki „dobra ze złem”.
Dla nas w ogóle to jest abstrakcja!
 Przecież Bóg jest Miłością i jest we wszystkim co istnieje, a dobro i zło jest iluzją podziału wszechmogącego Boga na pół!

Zdaje się, że w tym celu wysyłają urlopowiczów do specjalnych szkół, by się porządnie nauczyli być „nieszczęśliwymi”.
Ale pierwsze nauki pobiera się u tych wczasowiczów, którzy bawią się w rodziców i już doskonale umieją być „nieszczęśliwymi”.
 Jak Pan trochę poćwiczy, to na pewno Pan się zorientuje, o co im chodzi i osiągnie ziemski sukces – Panu się też uda stać „nieszczęśliwym”.
 Wierzę w Pana!
 - Bycie „nieszczęśliwym” – to brzmi kusząco i tak egzotycznie – wykrzyczał Aron!

Proszę mnie natychmiast wysłać na Ziemię! Dam radę!… 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-25, 00:06:12 »
jeszcze z nauk mistrza  Li Hongzhi, bardzo ciekawie o wymianie duchowych zasług na dobra i niedobra ; ) materialne:

Mówię wam, że na gong trzeba ciężko zapracować. Jest tak cenny i trudny do zdobycia, że nie może być wymieniony na żadne pieniądze. Kiedy twój gong osiągnie bardzo zaawansowany poziom i pewnego dnia zdecydowałbyś, że dalej już nie kultywujesz to pod warunkiem, że nie zrobisz nic złego, twój gong zostanie zamieniony na jakąkolwiek materialną rzecz jaką zechcesz –możesz je mieć wszystkie. Ale nie będziesz już miał tego, co posiadają kultywujący, a w zamian będziesz tylko miał to, co można nabyć na tym świecie.

 Poprzez zamiar uzyskania osobistych korzyści, niektórzy ludzie zdobywają w niewłaściwy sposób coś, co do nich nie należy. Osoba taka uważa, że zrobiła dobry interes. Prawda jest taka, że zysk został osiągnięty w wyniku wymiany cnoty (de) z innymi, tylko że osoba ta o tym nie wie. U praktykującego, musi to zostać odjęte z jego gong;  u  niepraktykującego zaś musi to zostać ujęte z długości jego życia lub czegoś innego. Mówiąc krótko księgi zostaną zbilansowane. Takie jest prawo wszechświata. Są też ludzie, którzy zawsze znęcają się nad innymi, ranią innych obraźliwymi słowami itd. Kiedy taki czyn ma miejsce, przerzucają oni odpowiednią część swojej cnoty (de) na drugą osobę, wymieniając w ten sposób cnotę (de) na akt znęcania się nad innymi.
http://falundafa.pl/ksiazki/_Falun_Gong.pdf

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-24, 21:03:22 »
Czegoś takiego jeszcze nie oglądałam  !
God's Messenger :)

9-latek wypowiada się, całkiem na luzie, na temat życia, wszechświata, przeznaczenia.
Nic tylko notować !

  http://myscienceacademy.org/2013/03/24/9-year-old-discusses-the-meaning-of-life-and-the-universe/

Urywki :
Question - What's the meaning of our lives ?
                 ( jakie jest znaczenie naszego zycia )

That's one of the hardest questions there is.
                            (to jedno z najtrudniejszych pytań jakie istnieją )
I would say that the meaning of your life is what you make of  it.
                            (takie jakie  ty z nim zrobisz)
What you want your life to be.
                            ( jakie ty chcesz żeby było )
Nobody can decide what you will do - except for you.
                            (nikt nie może zdecydować co  zrobisz - tylko ty )

- Question : Are the events in life pre-destined ?   
                   ( czy zdarzenia w życiu są ustalone z góry)

They may be pre-destined but you can change that destiny.
                   ( mogą być - ale ty możesz zmienić to przeznaczenie)
.....
But again I might be wrong and destiny could be totally in control of you....:))
                   (ale w sumie ja mogę się mylić i przeznaczenie może totalnie/całkowicie                        toba kontrolować)
« Ostatnia zmiana: 2015-06-24, 21:05:58 wysłana przez Tess »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-24, 14:35:24 »
prosto opisane powszechne doświadczenia w rozwoju duchowym:

"Zasady tego świata są takie same jak te w niebie: w końcu musisz spłacić to co jesteś innym winien.  Nawet  zwykli  ludzie  muszą  również  spłacić  to  co  są  innym  winni.  Wszystkie trudności i problemy, które napotykasz w swoim życiu są rezultatem karmy. Musisz zapłacić. A   co   do   prawdziwych praktykujących,  drogi  naszego  życia  będą  zmienione.  Zostanie  zaaranżowana  nowa  droga,  dopasowana  do  twojego  kultywowania.  Część  twojej  karmy zostanie zmniejszona przez twojego mistrza, a to co zostanie, będzie zużyte do poprawienia twojego xinxing. Poprzez ćwiczenie gong i  kultywowanie xinxing, zamieniasz i płacisz za swoją karmę. Od tego momentu kłopoty, na które natraficie nie są dziełem przypadku, dlatego proszę  was:  bądźcie  psychicznie  przygotowani.  Poprzez  doznawanie  utrapień,  odrzucisz wszystkie te rzeczy, których zwykły człowiek nie może się pozbyć. Doznasz wielu kłopotów. Pojawią  się  problemy  rodzinne,  towarzyskie  i  z  innych  źródeł,  lub  nagle  spotka  cię nieszczęście;  możesz  nawet  zostać  posądzony  o  coś,  co  jest  winą  kogoś  innego  itd. Praktykujący nie powinni chorować, mogą jednak nagle poważnie się rozchorować. Choroba może pojawić się z dużą siłą i osoby będą tak cierpieć, że stanie się to nie do zniesienia. Nawet  szpitalne  badanie  nie  zdiagnozuje  przyczyny.  Jednak  później  z  niewiadomych powodów, bez żadnego leczenia, choroba znika. Tak naprawdę, to w ten sposób spłaciłeś swój  dług.
(...)

Demoniczne  zakłócenia  odnoszą  się  do  objawień  lub  wizji,  które  pojawiają  się podczas procesu kultywowania  i  zakłócają  praktykowanie.  Ich  celem  jest  powstrzymanie praktykujących od kultywowania do wyższych poziomów. Innymi słowy, demony przychodzą po to, żeby odzyskać dług.
Gdy kultywowanie osiągnie wyższy poziom, na pewno pojawi się kwestia demonicznych zakłóceń.  Nieuniknione  jest,  iż  człowiek  w  trakcie  swojego  życia,  tak  samo  jak  jego przodkowie w trakcie ich życia, zrobili coś złego; nazywa się to karmą. To, czy wrodzona jakość jest dobra czy zła, określa ilość karmy, którą człowiek nosi ze sobą. Nawet jeżeli człowiek  jest  bardzo  dobry,  niemożliwe  jest,  żeby  był  wolny  od  karmy.  Ponieważ  nie praktykujesz kultywowania, nie odczuwasz tego. Jeżeli celem twojego praktykowania jest tylko leczenie i polepszenie zdrowia, demony nie dbają o to. Ale kiedy tylko  zaczniesz kultywować na wyższy poziom, będą cię przez cały czas dręczyć. Mogą ci przeszkadzać w różny  sposób,  ich  celem  jest  uniemożliwienie  ci  kultywowania  na  wyższy  poziom  i sprawienie, że doznasz niepowodzenia w praktykowaniu kultywowania. Demony prezentują się w różny sposób. Niektóre robią to w formie codziennych wydarzeń, inne używają przesłań z  innych  wymiarów.  Za  każdym  razem,  kiedy  siadasz  do  medytacji,  przywołują  coś  co uniemożliwi  ci  osiągnięcie  uspokojenia,  przez  co  niemożliwe  staje  się  kultywowanie  na wyższy poziom. Czasami, jak tylko usiądziesz do medytacji robisz się śpiący lub głowę zaprzątają ci różnego rodzaju myśli, i nie możesz wejść w stan kultywowania. Innym razem, w momencie kiedy zaczniesz robić ćwiczenia, ciche do tej pory otoczenie, nagle wypełnia się odgłosami kroków, trzaskaniem drzwi, trąbieniem samochodów, dzwonieniem telefonów i innymi rodzajami zakłóceń, co uniemożliwia ci wejście w stan uspokojenia.
Innego  rodzaju  demonem  jest  pożądanie.  W  czasie  medytacji  lub  we  śnie może  przed praktykującym pojawić się piękna kobieta lub przystojny mężczyzna. Osoba ta będzie wabić i uwodzić  cię,  będzie  wykonywać  stymulujące  gesty  i  przyciągać  twoje  przywiązanie  do pożądania seksualnego."
http://falundafa.pl/ksiazki/_Falun_Gong.pdf
« Ostatnia zmiana: 2015-06-24, 14:40:37 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-24, 02:17:52 »
patrząc na Falung Gong pod kątem karmy i jej zanikania, interesująca byłaby odpowiedź na pytanie dlaczego akurat jego członkowie zaczęli być na wielką skalę prześladowani i to jedynie w swoim macierzystym kraju czyli Chinach, a przy okazji stali się tam popularnymi dawcami narządów (choć to można wytłumaczyć ponoć ze względu na ich wysoką  jakość, czyli dobre zdrowie, pod wpływem ćwiczeń?) :
http://faluninfo.pl/przesladowania/metodyka-przesladowan/grabiez-organow/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-23, 15:03:53 »
jeszcze o oczyszczaniu karmy za pomocą falun:
"Leczenie  poprzez qigong eliminuje podstawową przyczynę choroby. Uważam chorobę za pewnego rodzaju karmę. Leczenie choroby jest pomocą w redukowaniu tej karmy. Niektórzy mistrzowie qigong leczą chorobę pomagając pacjentowi w wydaleniu czarnego qi, stosując metodę usuwania i uzupełniania qi. Na bardzo niskim poziomie mistrzowie ci usuwają czarne qi, nie znają jednak podstawowej  przyczyny  jego  powstawania.  Czarne qi powróci i nastąpi nawrót choroby. Prawdą jest, że czarne  qi nie jest przyczyną choroby -istnienie czarnego qi sprawia  tylko,  że  pacjent  niedobrze  się  czuje.  Podstawową  przyczyną  jego  choroby  jest inteligentna istota, która egzystuje w innym wymiarze. Wielu mistrzów  qigong nie wie o tym. Ponieważ ta inteligentna istota jest bardzo potężna, przeciętni ludzie nie mogą jej dotknąć, ani  też nie odważą się tego zrobić. Leczenie poprzez Falun Gong koncentruje się i rozpoczyna od tej inteligentnej istoty, co usuwa podstawową przyczynę choroby. Ponadto w miejscu tym
zostaje  zainstalowana  bariera  ochronna  tak,  żeby  choroba  nie  była  w  stanie  ponownie wtargnąć."
http://falundafa.pl/ksiazki/_Falun_Gong.pdf