Doktor X,
tu chodzi o to, że odtwarzasz coś z przeszłości. Coś, co zostało przez Ciebie wyparte, czego nie jesteś w tej chwili świadomy, albo nie w pełni świadomy. Albo możesz nawet pamiętać, ale nie chcesz tego zaakceptować.
Może chodzić o to, że matka (albo ojciec) tak właśnie reagowała na Twoje niewinne i bystre dziecięce pytania. A Ty odczuwałeś całą tę gamę odczuć, o których piszesz: lęk, poczucie winy, poczucie odrzucenia, wstyd.
Ale niekoniecznie chodzi właśnie o taką samą sytuację. Może być to coś innego (coś podobnego), co wywoływało w Tobie takie właśnie uczucia. To one są właśnie kluczem do zrozumienia i pozbycia się przyciągania takich ludzi i takich sytuacji, w których będziesz to przeżywał na nowo. Trzeba w nie wejść (w te uczucia), przeżyć je świadomie i zobaczyć, o kogo chodzi, kto tak Cię traktował i kto Cię tak ranił. I na kim nadal tak Ci zależy…
Tak więc idź za swoimi uczuciami, poczuj je w pełni i zapytaj siebie, kiedy tak się czułeś, w stosunku do kogo, itp. Aż dojdziesz do pierwotnej przyczyny. To muszą być sytuacje z dzieciństwa (czyli z okresu, gdy formował się Twój mózg) i w odniesieniu do osób, które były dla Ciebie wtedy całym światem (a światem dla dziecka jest osoba, która je urodziła i która je wychowuje: matka, a potem także ojciec, dziadkowie, itp.).
I dopiero gdy przeżyjesz uczucia w odniesieniu do właściwych osób, będziesz uwolniony.
Jeśli tego nie zrobisz, to nadal będziesz przyciągał takich ludzi, którzy będą w Tobie wzbudzali te uczucia (zastępcze matki i zastępczych ojców). Bo one nadal będą w Tobie siedziały i będą domagały się ujawnienia.