Swego czasu przebadałem około 30 osób, które deklarowały zainteresowanie uzdrawianiem czy rozwojem osobistym, a u których stwierdzono BPD. Z 3 z nimi współpracowałem, przy czym 2 współpracowały intensywnie. A co z resztą? Reszta dowiedziała się, co im napisałem i... nie podjęła żadnych działań dla poprawy stanu swego zdrowia.
A co jest charakterystycznego przy BPD? To nie objawy psychopatii. U osób z BPD charakterystyczne są uszkodzenia płatów czołowych mózgu. Co jest skutkiem ataków energetycznych praktykowanych między dzieckiem a jego rodzicami. Wściekli rodzice atakują dziecko, a ono uczy się bronić i atakować. To jednak odbywa się za cenę uszkodzenia płatów czołowych mózgu.
Wszystkie badane przeze mnie osoby z BPD przebywały na miejscach zapromieniowanych przez podziemne żyły wodne, a jak wiadomo dzięki radiestetom, są to obszary promieniowania wyjątkowo szkodliwego, które wzmacniają tendencje do chorób. O dziwo, większość zbadanych przeze mnie osób nie uczynilo nic, by to zmienić! Może dlatego, że badałem za darmo? A może z innych powodów?
Spośród osób, które podjęły wspólpracę, 1 pracuje samodzielnie, 1 nadal współpracuje ze mną, a 1 obraziła się na mnie, że ją źle zdiagnozowałem, bo po WIELU latach obserwacji i terapii odkryto u niej zaburzenia schizotypowe, a nie BPD. To, że zastosowane przeze mnie środki wiele jej pomogły, nie ma teraz znaczenia, bo całym jestestwem czuje się przeze mnie oszukana. Jednakże wg mnie, jedno nie wyklucza drugiego.
Trafiały do mnie też inne osoby z BPD, jednakże nasza współpraca szybko się kończyła, bo nie były zainteresowane ani poprawą, ani samopoznaniem. BPD to jakby zintensyfikowany syndrom DDA/ DDTR. A i przyczyny są prawie identyczne. A więc osoby z DDA mają na pewno toksycznych rodziców. Alkoholizm czy innego typu uzaleznienie nie musi mieć nic wspólnego z klątwami rodzinnymi! Może to być skutek posiadania toksycznych rodziców (w tym również i psychopatów, od których taka osoba przejmuje zestaw zachowań i emocji), czasami opętania, ale klątwy rodzinne zdarzają się rzadko. U wszystkich znanych mi osób z BPD charakterystyczna jest ogromna agresywność (stała lub okresowa) na poziomie emocjonalnym, energetycznym i mentalnym. Prowadzą one walki energetyczne i ataki psychiczne z otoczeniem. To, czego się nauczyły w domu rodzinnym, to przenoszą na najblizsze otoczenie. "czym skorupka za młodu nasiąknie..." najczęsciej odbywa się to na poziomie poza świadomym.
Te zachowania przenoszą na relację z uzdrowicielem bądź terapeuta. Tak więc osoba, która zajmuje się pomaganiem osobom z BPD musi mieć bardzo silną psychikę i ochronę energetyczną. Inaczej pada ofiarą takiego osobnika.